Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Czarni znaleźli zastępcę Vincicia. "Będziemy mieli większy komfort"

Cerrad Czarni zakontraktowali nowego rozgrywającego. Został nim Dmytro Dołgopołow, który zastąpi Dejana Vincicia. - Mamy nadzieję, że nasza jakość treningów i jakość sportowa zdecydowanie wzrośnie - mówi Wojciech Stępień, prezes radomskiego klubu.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
siatkarze Cerradu Czarnych Radom WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: siatkarze Cerradu Czarnych Radom

W czwartek odbyła się konferencja prasowa, na której Cerrad Czarni przedstawili nowego zawodnika. Jest nim Dmytro Dołgopołow, który pod nieobecność Dejana Vincicia będzie stanowił duet rozgrywających z Kamilem Droszyńskim. Radomski klub mógł już wcześniej podpisać kontrakt z 24-latkiem zza naszej wschodniej granicy, ale podkręcenie stawu skokowego oraz brak porozumienia z ukraińską federacją nieco przedłużyły ostateczną decyzję. - Wiadomo, że od dwóch tygodni, z przerwami, Dima z nami trenował. Jest to zawodnik pozyskany w celu zastąpienia na tej pozycji kontuzjowanego Dejana Vincicia. Była to decyzja podjęta w szerszym gronie. Od początku sezonu mieliśmy problemy na tej pozycji, przeszkadzało to w treningach - nie ukrywa Wojciech Stępień.

- Mamy nadzieję, że dzięki tej decyzji jakość treningów i jakość sportowa naszej drużyny zdecydowanie wzrośnie - kontynuuje prezes Czarnych. - Kontrakt jest specyficzny, dlatego może to tak długo trwało. Jest to kontrakt podpisany na okres absencji Dejana, tak naprawdę nie wiemy, kiedy Dejan dokładnie wróci. Mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku. Jest to umowa na okres dwóch miesięcy z opcją przedłużenia - ujawnia Stępień.

Zadowolony z przebiegu rozmów jest również Dołgopołow. - Dla mnie nie było trudne to, aby dostosować się i zaaklimatyzować w Radomiu, ponieważ miasto jest podobne do mojego rodzinnego. Jeśli chodzi o język, to rozumiem dość dużo. Ludzie są bardzo przyjaźni. Wszystko jest dobrze, zarówno w klubie, jak i poza nim - zapewnia Ukrainiec. 

Kamień z serca spadł w pewien sposób także Robertowi Pryglowi. - Chciałem podziękować klubowi za zrozumienie w tej ciężkiej sytuacji, przede wszystkim treningowej, ale i meczowej. Od początku sezonu, poza dwoma-trzema treningami, nie mieliśmy możliwości odbycia zajęć na dwóch rozgrywających. Było to bardzo uciążliwe - podkreśla trener Czarnych.

- Udało nam się sfinalizować ten transfer, z czego bardzo się cieszymy, nie tylko dlatego, że trenujemy już normalnie, ale również z tego, że to Dima do nas trafił. Braliśmy pod uwagę wiele wariantów, jeśli chodzi o tę pozycję, lecz Dima, jako jeden z nielicznych, chciał do nas przyjechać i mogliśmy go zobaczyć "na żywo", tym przekonał nas do siebie. Jestem przekonany, że poziom naszych treningów i możliwość rotacji w trakcie meczów na pozycji rozgrywającego przyczyni się do lepszego komfortu i naszej lepszej gry - zaznacza Prygiel.

Dołgopołow wystąpi już w najbliższym, sobotnim pojedynku dziesiątej kolejki PlusLigi z Asseco Resovią Rzeszów. - Wszystkie formalności zostały dopełnione - informuje szkoleniowiec Czarnych.

ZOBACZ WIDEO: Polska sędzia: Byłam zszokowana, że ktoś może mnie tak bardzo wyzywać

Czy pozyskanie Dołgopołowa to dobry transfer Cerradu Czarnych?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×