Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów Kobiet: dramatyczny mecz w Makao! Polki pokonały mistrzynie olimpijskie!

To nie tylko niespodzianka, to sensacja! Polskie siatkarki pokonały w Makao reprezentację Chin 3:2 na otwarcie turnieju grupy 7 Ligi Narodów.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
atakuje Xiaotong Liu Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: atakuje Xiaotong Liu

Po pierwszym weekendzie cyklu drużyna prowadzona przez Lang Ping legitymowała się bilansem 2-1. Jedyną porażkę poniosła ostatniego dnia turnieju w Ningbo z reprezentacją Korei Południowej 0:3. Wciąż Chinki grały bez Ting Zhu, która odpoczywa po intensywnym sezonie ligowym. Polki z kolei przyleciały do Chin prosto z USA, gdzie wygrały jedno z trzech spotkań. Nie ma co ukrywać, że nie były faworytkami w starciu z mistrzyniami olimpijskimi.

Po zaciętej wymianie pierwszych kilkunastu piłek na placu gry zaczęła się zarysowywać różnica w ataku. Po jednej stronie Yingying Li miała wsparcie w postaci koleżanek na skrzydłach, po drugiej zaś zabrakło pomocy dla Malwiny Smarzek. Polki zdobyły się jeszcze na zryw po wejściu na zagrywkę Julii Nowickiej i ze stanu 16:11 dla gospodyń zrobiło się tylko 16:14. Później jednak miejscowe złapały drugi oddech i dokończyły seta w pomyślny dla siebie sposób, pozwalając Biało-Czerwonym na zdobycie zaledwie osiemnastu punktów w tej partii.

W drugim secie również do pierwszej przerwy technicznej trwała wymiana punkt za punkt, lecz później to polskie zawodniczki podkręciły tempo na zagrywce (głównie dzięki Malwinie Smarzek) i odskoczyły na pięć "oczek" (14:9). Przełożyło się to również na bardziej skuteczną grę w obronie, dzięki czemu pojawiały się okazje do kontrataków, a te przynosiły kolejne punkty dla ekipy prowadzonej przez Jacka Nawrockiego. W efekcie Polki wygrały pewnie, 25:17 i wyrównały stan meczu.
Reprezentacja Polski dalej wdrażała te same rozwiązania w trzecim secie i znakomicie na tym wyszła. Nie do zatrzymania była Smarzek, a Polki dalej naciskały zagrywką oraz podbijały wiele piłek. A Chinki szarpały w przyjęciu, więc trener Lang Ping szukała ratunku w kwadracie dla rezerwowych wprowadzając stopniowo "świeże" zawodniczki. Nic to jednak nie dało. Podczas drugiej przerwy technicznej polski zespół prowadził 16:6 i tę przewagę, choć nie w całości, dowiózł do szczęśliwego końca triumfując do 18.

Najwięcej walki kibice w hali w Makao oglądali w czwartej partii. Żadna z ekip długo nie mogła odskoczyć na prowadzenie większe niż dwa punkty. Nadal jednak w kratkę atakowała główna chińska armata - Yingying Li. Różnie też spisywały się Polki w przyjęciu, co wdrażało element niepewności po obu stronach. Po drugiej przerwie technicznej drobne błędy po polskiej stronie pozwoliły gospodyniom uciec na trzy punkty. A tej przewagi już mistrzynie olimpijskie nie zmarnowały i wygrały 25:22.

Tie-break rozpoczął się od wyniku 3:0 dla Polski. Duża przy tym zasługa zagrywki Marleny Pleśnierowicz, która to spotkanie może zaliczyć do udanych. Rywalki zaczęły się bawić z polskim blokiem i to przyniosło szybkie wyrównanie (5:5). Po zmianie stron nadal trwała wymiana ciosów, ale to Polki były z przodu. Znakomite wejście na zagrywce po raz kolejny zaliczyła Nowicka, która wyprowadziła Biało-Czerwone na prowadzenie 12:9. Chinki zaczęły popełniać proste błędy i psuć piłki po swojej stronie, a Polki w odpowiedzi zwieńczyły dzieło i po udanym bloku Smarzek wraz z Kąkolewską wygrały 15:12 i cały mecz 3:2.

Chiny - Polska 2:3 (25:18, 17:25, 18:25, 25:22, 12:15)

Chiny: Ding X., Wang Y., Liu X., Yang F., Yan N., Li Y., Li L. (libero) oraz Hu M.. Gong X., Yao D., Fang D., Zhang Y., Wang M. (libero).

Polska: Pleśnierowicz, Mędrzyk, Kąkolewska, Smarzek, Grajber, Efimienko, Witkowska (libero) oraz Nowicka, Łukasik, Mucha.

---

Zanim na boisku pojawiły się Chinki i Polki, turniej zainaugurowało spotkanie reprezentacji Tajlandii i Serbii. Pierwsze dwa sety wygrały mistrzynie Europy - do 18 i 23. Trzecia odsłona padła łupem Azjatek 25:19. W czwartej jednak ponownie wygrał zespół Zorana Terzicia 25:19, który do zwycięstwa poprowadziła Tijana Bosković, autorka 30 punktów.

W środę w Makao odbędą się wewnątrzkontynentalne pojedynki. Polska zagra z Serbią (o 11:30 polskiego czasu), a Tajlandia z Chinami (o 14:00).

Tajlandia - Serbia 1:3 (18:25, 23:25, 25:19, 19:25)

Tajlandia: Pornpun, Pimpichaya, Watchareeya, Chatchu-on, Ajcharaporn, Pleumjit, Piyanut (libero) oraz Onuma, Hattaya, Nootsara, Wipawee, Malika, Supattra (libero)

Serbia: Antonijević, Mihajlović, Rasić, Bosković, Blagojević, Popović M., Popović S. (libero) oraz Stevanović, Mirković, Milenković

ZOBACZ WIDEO Polscy siatkarze pokonają 60 tysięcy kilometrów. "Będzie okazja zobaczyć kawałek świata"

Które miejsce zajmą Polki w grupie 7. Ligi Narodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

  • jendrula Zgłoś komentarz
    Źle jak przegrywają i też źle jak wygrywają !!! Owszem są mankamenty i to nawet spore, ale trzeba dać dziewczynom kredyt zaufania na LN i niech się ogrywają z mocnymi drużynami, bo
    Czytaj całość
    lepszej okazji nie będą miały.Nic nie buduje pewności siebie jak zwycięstwa. Nie przykładajmy tej kadry do wcześniejszych bo to jest totalne nieporozumienie. Jest materiał na solidną kadrę i być może dojdą jeszcze zawodniczki które nie grają i przemyślą sprawę i wrócą.
    • Kajlo PL Zgłoś komentarz
      w końcu coś zaczęły grać ... oby tak częściej i stabilniej ... jak w siebie uwierzą to dadzą radę ... tylko zeby znowu za wcześnie nie popadł w samozachwyt tak jak to było po
      Czytaj całość
      pewnych Mistrzostwach Europy !!! ;-)
      • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
        Zastrzeżenia są i to nawet sporo. Nie zawsze w skladzie będzie zawodniczka która akurat będzie miała "dzień konia". Ale takie zwycięstwa są potrzebne. Dają motywację do
        Czytaj całość
        dalszej pracy i pokazują, że można.
        • 1Zbych Zgłoś komentarz
          Cieszy wygrana, ale prawdę mówiąc to Chinki przegrały a nie my wygraliśmy. Oczywiście za wyjątkiem Smarzek. Ale to co wyprawiała Grajber (3 pkt. przez 5 setów) lub Efimienko to woła o
          Czytaj całość
          pomstę do nieba. Dlaczego Nawrocki nie wpuścił Twardowskiej, trzeciej środkowej. Dlaczego nie grają Tokarska i Grejman? Kąkolewska też słabiej zagrała ale ona ma ogromny potencjał.
          • lammergeyer2 Zgłoś komentarz
            Oj jak te Chinki słabo przyjmowały! No i mnóstwo ich błędów w ataku - na czystej siatce w aut... A u nas w pole wbić potrafiła tylko Malwina. Ale nic, ważne że wygrały - może się
            Czytaj całość
            uda dzięki temu w elicie utrzymać...
            • xPats Zgłoś komentarz
              Bardzo dobrze funkcjonowała dzisiaj zagrywka. Świetna Malwina! Ale bez lewego skrzydła to daleko nie zajedziemy, a dzisiaj lewe po prostu dramat. Przede wszystkim brawa za walkę, mecz nie
              Czytaj całość
              należał do wybitnych, ale zwycięstwo jest zwycięstwem i na pewno podbuduje nasze dziewczyny.
              • baleron Zgłoś komentarz
                Słaby mecz Polek, ale Chinki zagrały jeszcze gorzej, niemniej brawa dla naszych za walkę i zwycięstwo. Świetne zagrywki Julii Nowickiej i bezcenna Malwina, ale gra jedną siatkarką w
                Czytaj całość
                ofensywie to na dłuższą metę sukcesu raczej nie przyniesie. Jakby Polki zagrały dzisiaj tak jak z USA to wygrałyby za 3 punkty.
                • darek pe Zgłoś komentarz
                  No moze bedzie znowu wielka druzyna!
                  • Seb Glamour Zgłoś komentarz
                    Brawo dziołchy za determinację i walkę do samego końca.....oby więcej takich miłych niespodzianek.
                    • okaj Zgłoś komentarz
                      DLACZEGO NIE GRA BOCIEK?!!!
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×