Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Narodów: Kwitnąca Wiśnia ścięta przez Polaków, Biało-Czerwoni z siódmą wygraną

Polacy nie zwalniają tempa w Lidze Narodów 2018 i w sobotę odnieśli swoje siódme zwycięstwo w tych rozgrywkach. Tym razem w 8. kolejce pojedynków polski zespół uporał się w trzech setach z Japonią.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
reprezentacja Polski mężczyzn Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: reprezentacja Polski mężczyzn

Polacy, który dotychczas w LN przegrali zaledwie jeden mecz, byli zdecydowanymi faworytami sobotniej konfrontacji z Japończykami w Osace. Mimo iż Biało-Czerwoni zagrali w zmienionym składzie (w wyjściowej szóstce pojawili się między innymi rozgrywający Marcin Komenda, środkowy Bartłomiej Lemański i atakujący Damian Schulz), to byli w stanie odnieść pewne zwycięstwo.

Polscy siatkarze wyszli na potyczkę z japońskim zespołem bardzo skoncentrowani i od początku chcieli narzucić swój styl gry. Świetna gra w bloku i obronie sprawiła, że podopieczni Vitala Heynena mogli wyprowadzać zabójcze kontrataki i wygrywali na starcie 7:1. W pewnym momencie wysokie prowadzenie sprawiło, że w szeregi Orłów wkradło się rozluźnienie, a to próbowali wykorzystać zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni, którzy odrobili większość strat. Wówczas o przerwę poprosił selekcjoner mistrzów świata i wszystko wróciło do normy, gdyż Bartosz Bednorz oraz spółka błyskawicznie przyspieszyli i wypracowali sobie sześć punktów przewagi (11:17). Już do końca inauguracyjnego seta kadra Polski kontrolowała boiskowe wydarzenia i zwyciężyła zdecydowanie do 16.

Po zmianie stron Biało-Czerwoni nie zamierzali zwalniać tempa, zaś znakomicie zagrywał Damian Schulz. Swoje trzy grosze dorzucił środkowy Piotr Nowakowski i reprezentanci Polski objęli prowadzenie 12:7. Wydawało się, że Polacy nie popełnią błędów w pierwszej partii, jednakże nastąpiła powtórka z rozrywki i Japonia dość niespodziewanie doprowadziła do remisu 16:16. Taki obrót spraw tylko podrażnił graczy z Polski, którzy wzmocnili blok, skrzętnie wykorzystywali błędy przeciwników i wygrywali na finiszu 21:18. Zawodnicy prowadzeni przez szkoleniowca Heynena nie wypuścili tej przewagi z rąk i triumfowali 25:21.

Japończycy, którzy nie mieli już nic do stracenia, zdecydowali się rzucić na szalę wszystkie swoje siły i przez pewien czas potrafili dotrzymywać kroku Orłom. Z czasem reprezentacja Polski podkręciła tempo, zaś nieźle w ofensywie zaczął sobie radzić Schulz i jego drużyna wygrywała 17:14. Bardziej doświadczeni Biało-Czerwoni mieli wszystko pod kontrolą i z każdą kolejną akcją przybliżali się do sukcesu w tej potyczce. Ostatecznie Polska odniosła w tym secie wiktorię 25:20, a w całej batalii 3:0.

W niedzielę Polacy zmierzą się z Bułgarią (godz. 4:10 czasu polskiego), zaś Japonia zagra z Włochami.

Liga Narodów, grupa 10 (Osaka):

Japonia - Polska 0:3 (16:25, 21:25, 20:25)

Japonia: Fujii, Fukuzawa (8), Yamauchi (10), Ri (1), Asano (4), Nishida (16), Koga (libero) oraz Tsuiki (libero), Otake (2), Sekita, Takahashi (3).

Polska: Nowakowski (11), Komenda (2), Schulz (16), Lemański (4), Śliwka (8), Bednorz (16), Zatorski (libero) oraz Drzyzga, Konarski, Bieniek (1).

Sędziowali: Nasr Shaaban (Egipt) i Khaled Al Zughaibi (Arabia Saudyjska). 

--->>> Liga Narodów: oceny polskich siatkarzy za mecz z Japonią według portalu WP SportoweFakty

ZOBACZ WIDEO Michał Kubiak: To karygodne, co zrobiła z nami światowa federacja

Czy Polacy wywalczą medal w Lidze Narodów 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5)
  • GreatDeath Zgłoś komentarz
    Bardzo mi zaimponowal Nishida, niby malutki a jednak spisywał się znakomicie.
    • Łukasz Szulowski Zgłoś komentarz
      Przyznam się szczerze, że trochę dziwnie się czuję słuchając Kadziewicza. Z osoby, która tutaj odpowiadała seriami na forum na żale że "Polska siatkówka się skończyła na lata" i
      Czytaj całość
      inne głupoty musze stać się realistą, który wysłuchuje Kadziewicza i Swędrowskiego, którzy już obliczają odległość do Lille i rezerwują bilety. Początek tie breaka z Włochami ułożyłby się trochę inaczej i dziś Kadziewicz inaczej by śpiewał. Nosz kurde, szanse są spore ale osobiście wezmę 6 miejsce w ciemno, dlatego, że nie oszukujmy się. My nie jesteśmy jeszcze na poziomie Usa, Brazylii czy Rosji (mimo że ich ograliśmy) czy chyba nawet Włoch w pełnym składzie. No nie jesteśmy, choć potencjał mamy może nawet od tych wszystkich drużyn większy. Japonię szanuję ale po zwycięstwie nad takim rywalem nie piejmy tutaj o biletach na finały. Dalej musimy wykonać kawał roboty. Pamiętajmy o strefach czasowych, braku Kubiaka, jutro też Kochana. Nie chcę tutaj być minimalistą, ale mamy młode przyjęcie. Równie dobrze chłopaki mogą wpaść w mały dołek fizyczny po następnym przelocie i przegrać wszystkie 3 mecze (tfu tfu). Sprawiają mi swoją grą straszną radość, ale dla mnie już plan na turniej wykonany, jutro uszanuję każdy punkt. A wszystko więcej to będzie super sprawa. Pamiętajmy że Bułgaria jest dla nas bardzo niewygodna.
      • Lotos Trefl Gdańsk Zgłoś komentarz
        Mam nadzieje, że to był ostatni mecz Lemańskiego. Zero postępu, w każdym meczu pierwszy do zmiany. Na plus Komenda. Bodnorz ma niesamowity potencjał, oby tylko przejściem do Włoch nie
        Czytaj całość
        stracił roku.
        • warjato Zgłoś komentarz
          Mam nadzieje że jutro zaczniemy z przyjęciem Szalpuk,Bednorz. W mojej opinii na dzień dzisiejszy najmocniejsza dwójka na tej pozycji oczywiście nie licząc Kubiaka. I wypadało by wygrać z
          Czytaj całość
          Bułgarami bo na ostatnie 9 meczy zaledwie jeden wygraliśmy a aż osiem przegraliśmy. W ostatnim czasie zdecydowanie nam nie leżą.
          • kalina czerwona Zgłoś komentarz
            Kolejne punkty,brawa za wygraną,pod względem samych wyników Osaka już na plusie,a wierzę,że jutro też coś dodadzą.Co do gry bardzo dobry blok nie tylko punktowy ale i pasywny,co z
            Czytaj całość
            Japonią jest ważne,przyzwoicie w pozostałych elementach,choć na zagrywce i przyjęciu rezerwy są.Debiut Komendy udany,wiadomo,że potrzebuje częstszych okazji do zgrywania się.Współczuję im jutro tego grania o 11 rano.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×