Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzostwa Europy siatkarzy. Serbia - Słowenia: lanie w Paryżu. Kovacević i Atanasijević poprowadzili Serbów do złota

Reprezentanci Serbii siatkarskimi mistrzami Europy 2019! Do złotego medalu poprowadzili ich kapitalni Uros Kovacević i Aleksandar Atanasijević, którzy w paryskim finale zniszczyli wspieraną przez kilka tysięcy kibiców drużynę Słowenii.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
siatkarki reprezentacji Serbii Newspix / Jakub Piasecki / Na zdjęciu: siatkarki reprezentacji Serbii

Z Paryża - Grzegorz Wojnarowski, WP SportoweFakty

Jak to często bywa w mistrzostwach Europy siatkarzy, skład finału mocno różnił się od tego, który przewidywano przed startem turnieju, czy nawet przed półfinałami. Gdy na placu boju pozostały tylko cztery drużyny, większość ekspertów typowało, że w meczu o złoto zmierza się Francuzi i Polacy. Tymczasem ci pierwsi ulegli w Paryżu 2:3 Serbom, drudzy przegrali w Ljubljanie ze Słoweńcami 1:3. 

Finał był zatem starciem dwóch drużyn, które sprawiły duże niespodzianki. Słowenia nawet dwie, bo zanim wyeliminowała Biało-Czerwonych, w ćwierćfinale rozprawiła się z Rosją. 

Nic dziwnego, że w tym niewielkim bałkańskim kraju zapanowało prawdziwe siatkarskie szaleństwo. Słoweńscy kibice skorzystali na tym, że do meczu o złoto nie dotarli "Trójkolorowi" i wykupili te bilety, których francuscy fani już nie chcieli.

ZOBACZ WIDEO: Mistrzostwa Europy siatkarzy. Vital Heynen podsumował turniej. Jego słowa dają do myślenia

Pod halę Bercy ściągali w niedzielę autokarami od wczesnych godzin porannych. Na trybunach pojawiło się ich kilka tysięcy, nad kibicami Serbów mieli miażdżącą przewagę. Atmosfera, którą stworzyli, przypominała momentami "kocioł czarownic" ze Stożice Areny w Lublanie. 

Zobacz także:
ME siatkarzy. Marcin Komenda: Docenimy ten brąz
ME siatkarzy. Vital Heynen podsumował turniej. Jego słowa dają do myślenia

W tej atmosferze słoweńscy siatkarze odnaleźli się znakomicie, ale tylko w pierwszym secie. Zdominowali w nim rywali, głównie dzięki bardzo dobrej grze w zagrywce i w bloku. Dwa razy zatrzymali Aleksandar Atanasijevicia, dwukrotnie "zaczapowali" Urosa Kovacevicia, dołożyli kilka udanych akcji w obronie, niezłą skuteczność w ataku i w efekcie pokonali niewyraźnych Serbów aż 25:19. 

W drugiej partii role się odwróciły i już do końca meczu to Serbowie bili, a Słoweńcy przyjmowali ciosy. Przebudził się Atanasijević, środkowi Srećko Lisinac i Marko Podrascanin raz po raz zatrzymywali słoweńskich graczy na siatce i budowali w ten sposób wysoką przewagę swojej drużyny.

Gdy Kovacević pięknym pojedynczym blokiem zatrzymał na prawym skrzydle Tonceka Sterna, ekipa trenera Slobodana Kovaca prowadziła już 17:10, a Słoweńcy mogli już oswajać się z myślą o remisie 1:1. Seta oddali bez walki, zdobywając w nim tylko 16 punktów. Serbowie ze swoich 25 aż 8 uzyskali blokiem. 

Partia numer trzy nie stała już pod znakiem kapitalnego serbskiego bloku, ale wciąż to Atanasijević i jego koledzy dominowali na boisku. Klubowy kolega Wilfredo Leona z Sir Safety Perugia atakował ze znakomitą skutecznością, a w sytuacyjnych piłkach Słoweńców raz po raz wywodził w pole Kovacević. 

Do tego drużyna Alberto Giulianiego miała olbrzymie problemy w ataku. Zawodzili i Tine Urnaut i Klemen Cebulj i Mitja Gasparini. Selekcjoner słoweńskiej kadry próbował ratować się zmianami, ale to nie podniosło jakości gry jego zespołu. Serbowie prowadzili 12:8, 16:11, potem 24:16. As serwisowy Cebulja i blok Jana Kozamernika na środku zdały się już na nic, bo wcześniej poniesione straty były po prostu ogromne. 

Choć słoweńska drużyna z każdą minutą wyglądała na boisku coraz słabiej, jej kibice nie tracili wiary i nieustannie głośno dopingowali swoich ulubieńców. Ci na początku czwartej odsłony zerwali się do walki i objęli prowadzenie 4:2, ale nie cieszyli się nim długo. Po kolejnym kapitalnym pojedynczym bloku Kovacevicia był remis, a potem cierpliwa, czujna i efektowna gra Serbów rozbiła szyki przeciwników. 

Kolejnymi chytrymi atakami oraz "czapami" na lewym skrzydle Kovacević pracował na tytuł MVP turnieju i odbierał Słoweńcom wiarę w złoty medal. Przy wyniku 20:14 dla Serbów trener Giuliani poprosił o czas, ale jemu i jego drużynie nie mogła już pomóc najdoskonalsza nawet taktyka, a jedynie siatkarski cud. 

Ten się nie wydarzył. Serbscy siatkarze już do końca trzymali głowy rywali głęboko pod wodą i nie pozwolili im zaczerpnąć choćby odrobiny powietrza. W końcówce Słoweńcy zdołali jeszcze zmniejszyć trochę wysoką stratę, pod siatką doszło do spięcia między Kovaceviciem a Alenem Pajenkiem, ale w końcu stało się też to, co stać się musiało. Nemanja Petrić pewnym atakiem dał swojej drużynie meczbola, a chwilę później zdobył punkt zagrywką. Serbia wygrała 25:19, cały mecz 3:1 i po raz trzeci w swojej historii została siatkarskim mistrzem Europy!

Mistrzostwa Europy siatkarzy, Paryż, finał:

Serbia - Słowenia 3:1 (19:25, 25:16, 25:18, 25:20)

Serbia: Nikola Jovović, Aleksandar Atanasijević, Nemanja Petrić, Uros Kovacević, Marko Podrascanin, Srecko Lisinac, Neven Majstorović (libero) oraz Marko Ivović, Nikola Peković (libero) Petar Krsmanović.

Słowenia: Dejan Vincić, Mitja Gasparini, Tine Urnaut, Klemen Cebulj, Alen Pajenk, Jan Kozamernik, Jani Kovacić (libero) oraz Alen Sket, Ziga Stern, Toncek Stern.

Jak oceniasz występ reprezentacji Polski w mistrzostwach Europy 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (18):

  • Marcin Draganski Zgłoś komentarz
    Drużyna gra tak jak pozwalaj jej na to przeciwnicy. Gdyby nie rozpad Jugosławii, państwo to byłoby potęgą spotową.
    • Bogdan Nie Zgłoś komentarz
      Polacy GRALI ZNAKOMICIE w turnieju i ich słaby dzień wypadł w meczu ze Słowenią. W meczu tym CAŁY SKŁAD zagrał beznadziejnie . Ocena wg mnie to dwója i po matkę dla wszystkich. Jestem
      Czytaj całość
      przekonany że gdyby grali ze Słowenią dziś to wygrali by jak Serbowie. System pucharowy , jeden cienki dzień i do domu. Szkoda. Ale taki sport.
      • Barbara Mierzwa Zgłoś komentarz
        Było mi przykro troszkę, bo dzisiaj mogliby być Polacy Slowency nie grali rewelacyjnie i z kim przegrali nasi? Trudno, ale medal jest Trzymała kciuki za Serbów Brawo
        • jmk Zgłoś komentarz
          Brawo Serbia!. Dobrze, że tych bałkańskich derbów nie prowadził sędzia z Chorwacji.
          • Jerzy Jozef Stacharski Zgłoś komentarz
            ... zobaczyliśmy dzisiaj z jak przeciętną drużyną przegraliśmy, jak Heynen nie powróci do stałego rotowania składem pierwszej szóstki i pilnie nie znajdzie utalentowanego
            Czytaj całość
            rozgrywającego to na Olimpiadzie spotka nas podobna kompromitacja. Gwiazdorzenie w mediach, a cieńkie bolki w meczach o stawkę, czekanie aż Leon wygra zawody to obraz obecnej reprezentacji. Pamiętajmy że ostatnie mistrzostwa świata stały na miernym poziomie, podobnie jak zakończone mistrzostwa Europy. Na Olimpiadzie z aktualną grą i trenerem eksplodującym w kryzysowych sytuacjach, możemy przegrywać z każdym. W Polsce mamy ponad dwudziestu siatkarzy najwyższej światowej klasy, wiele młodych dynamicznych talentów, jak nigdy dotąd, nie wolno tego bogactwa zmarnować, uporczywie stawiając na leciwych rzemieślników Drzyzgę, Kubiaka, Nowakowskiego czy Konarskiego, kogo to obchodzi że oni chcą odciągnąć do Olimpiady... tam muszą znaleźć się najlepsi , właśnie w tym czasie i tym miejscu, zacznijmy jeszcze raz od początku trenerze Heynen.
            • elek8 Zgłoś komentarz
              serbowie pokazali polaczkom jak się gra z kelnerami
              • adlerxx Zgłoś komentarz
                Brawo. Serbowie pokazali, jak lać Słowenców
                • Marcin Derbowski Zgłoś komentarz
                  Brawo Serbia powinni ich z dychy nie wypuścić. Szkoda, ze nasi przegrali z takimi dziadami. Mielismy zly dzien, oni najlepszy, byli lepsi plus oszustwo, plus chamstwo. To olbrzymi wstyd to
                  Czytaj całość
                  jakby nadal przegral z kubotem, ale i tak zawsze z naszymi w czasie sukcesu i porazki
                  • Janusz 7777 Zgłoś komentarz
                    Dziś wyszła prawdziwa wartość Słowenii. Szkoda tylko, że "dzień konia" Słoweńcom przypada na mecz z naszą reprezentacja.
                    • AVE STAL Zgłoś komentarz
                      Gratulacje dla Serbii, pokonali tych pyszałków i cwaniaków słoweńskich.
                      • Tomasz Matuska Zgłoś komentarz
                        ćwokom z e słoweni i serbii się udało , gdyby był mecz i rewanż to w finale grałaby Francja z POLSKĄ !!!!!!!
                        • mattii Zgłoś komentarz
                          Widzieli tę zagrywkę Serbów? Solidna ,dokładna,bez błędów,bez głaskania piłki. I tego nam brakuje.
                          • KANAP Zgłoś komentarz
                            Słowenia jak zwykle w finale nic nie gra tak było w 2015 i 2019.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×