Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Grupa Azoty Chemik Police pokazał moc w Pucharze CEV. "Widziałyśmy bezradność na twarzach siatkarek Galatasarayu"

Grupa Azoty Chemik Police rozpoczął dwumecz z Galatasarayem Stambuł od zwycięstwa 3:1. - Ten wynik przerósł nasze oczekiwania - mówi Martyna Grajber, kapitan zespołu.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
siatkarki Grupa Azoty Chemika Police WP SportoweFakty / Kacper Kolenda / Na zdjęciu: siatkarki Grupa Azoty Chemika Police

Dla Grupy Azoty Chemika Police wygrana 3:1 z Galatasarayem Stambuł jest najbardziej zaskakująca i spektakularna spośród 12 odniesionych od początku sezonu. Będzie też najcenniejsza, jeżeli da awans kosztem mocarza z Turcji do kolejnej rundy Pucharu CEV. Rewanż 17 grudnia w Stambule. Na razie policzanki zapracowały na słowa uznania, ponieważ nawet przed własną publicznością nie były faworytkami.

- W marzeniach każdej z nas ten mecz i wynik tak wyglądał. Spodziewałyśmy się, że będzie trudno i w pewnym momencie czułyśmy już, że bez tie-breaka się nie obędzie. Inicjatywa przechodziła z jednej strony na drugą, a w czwartym secie miałyśmy już kilka punktów straty. Biorąc to pod uwagę, wynik 3:1 przerósł nasze oczekiwania. Turczynki mocno chciały przynajmniej doprowadzić do piątego seta, mocno ryzykowały i grały wszystko do swojej liderki Rychliuk, mimo to wyszarpałyśmy im ostatniego seta - mówi Martyna Grajber, kapitan Chemika.

Czytaj także: Pokaz siły Grupy Azoty Chemika Police. Pokonał w hicie kolejki Grot Budowlanych Łódź

Wspominany przez przyjmującą czwarty set był najbardziej zagadkowy i nieoczywisty. Długo toczyła się walka punkt za punkt, a Chemik nie wykorzystał kilku piłek w górze, żeby odskoczyć rywalkom. To często mści się i tak też było tym razem. Galatasaray zbudował przewagę i prowadził 24:21. Miał w sumie cztery piłki setowe, mimo to nie wygrał. Chemik po widowiskowym finiszu zamknął partię i mecz w walce na przewagi.

ZOBACZ WIDEO Anita Włodarczyk z nową siłą. "Nabrałam jeszcze większej motywacji do pracy!"

- Na boisku w takich momentach nie myśli się dużo, ale fakt, że adrenalina była większa niż zwykle - wspomina Marlena Kowalewska, rozgrywająca. - Cieszę się, że zwyciężamy, będąc w takiej opresji. Cały mecz był trudny, ale niczego innego nie mogłyśmy się spodziewać. Galatasaray ma klasowe zawodniczki i nawet to, że miałyśmy je dokładnie rozpisane, nie gwarantowało ich zatrzymania. Wiedziałyśmy, że bez dobrej zagrywki i utrudnienia rywalkom przyjęcia, nie uda się pokonać ich na siatce.

Chemik wygrał po raz drugi w siódmym meczu z tureckim zespołem. Jego ostatnie występy w europejskich pucharach nie były udane. Tegoroczny przynajmniej rozpoczął się obiecująco, a wynik 3:1 pozwala wierzyć, że lider Ligi Siatkówki Kobiet nie odpadnie na pierwszej przeszkodzie.

Czytaj także: Grupa Azoty Chemik Police pokonał w hicie kolejki Grot Budowlanych Łódź

- Na rozruchu rywalki wyglądały na rozluźnione, ale już w czasie meczu widziałyśmy bezradność na ich twarzach - opowiada Paulina Maj-Erwardt, libero Chemika. - Jedna za drugą walczyła o to zwycięstwo. Kiedy jednej nie szło, mogła liczyć na pomoc. Takie końcówki jak w czwartym secie, wzmacniają nas jako drużynę i każdą z osobna. Był w tym meczu fragment, w którym przeciwnik zmienił ustawienie, zaczął mocniej zagrywać i bardziej ryzykować, ale wróciłyśmy do naszej gry i dokończyłyśmy mecz po naszej myśli.

Czy Grupa Azoty Chemik Police awansuje do najlepszej "16" Pucharu CEV?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×