Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

TAURON Liga. Sensacji nie ma końca. Mistrzynie Polski na deskach w Legionowie

Wydawało się, że mistrzynie Polski, po porażce w pierwszym secie starcia z legionowiankami kontrolują boiskowe wydarzenia. Tymczasem to zawodniczki DPD Legionovii Legionowo z każdym setem budowały swoją pewność siebie i sprawiły nie lada sensację.
Piotr Woźniak
Piotr Woźniak
siatkarki DPD Legionovii Legionowo Newspix / Adam Starszynski / Na zdjęciu: siatkarki DPD Legionovii Legionowo

Pierwsze kilka punktów tego spotkania to próba uporządkowania swojej gry ze strony obu drużyn. Gdy zablokowana przez Maję Tokarską została serbska skrzydłowa policzanek, a Martyna Grajber wyrzuciła piłkę za 9. metr, o "challenge na uspokojenie nastrojów" poprosił trener Ferhat Akbas (4:2). Obie ekipy ostatni mecz o stawkę rozegrały blisko 200 dni temu i tak długa przerwa była wyraźnie widoczna w ich poczynaniach.

Szybko polskim kibicom z dobrej strony dała się poznać Kubanka Jessica Rivero, dysponująca groźną zagrywką z wyskoku. W końcówce rozgrywanej na przewagi "błysnęła" Alicja Grabka, ratując piłkę przechodzącą i zagrywając asa serwisowego, który zwieńczył pierwszą partię (27:25).

Wygrana  pierwsza odsłona meczu chyba nieco uśpiła czujność legionowianek, które po przerwie nie potrafiły "zdjąć" z pola zagrywki Agnieszki Kąkolewskiej (1:4). W drugiej części seta szósty bieg włączyła Olivia Różański, ale legionowiankom trudno było dogonić rywalki. Zwłaszcza, że w pojedynku armat obu zespołów, to fizyczne ataki Brakocević-Canzian dawały policzankom przewagę. Błąd własny siatkarek spod Warszawy sprawił, że faworytki wyrównały stan spotkania (19:25).

ZOBACZ WIDEO: ZAKSA zdobyła Superpuchar Polski. Zatorski: Cieszymy się z każdego trofeum, nie chcemy osiadać na laurach


Kiedy tylko gwiazda reprezentacji Serbii znajdowała się w drugiej linii, była to ogromna szansa dla legionowianek, by popracować blokiem. Zrobiła to Grabka, rozgrywająca miejscowej drużyny popisała się także skuteczną kiwką w środek boiska i w trzecim secie było 6:4. Seria punktów przy zagrywce Łukasik skłoniła trenera Alessandro Chiappiniego do przerwania gry (10:15). W końcówce seta na parkiecie pojawiła się brązowa medalistka mistrzostw Polski z ubiegłego sezonu, Daria Szczyrba. Policzanki szły jednak jak po swoje (19:25).

Legionowianki zdobyły się na jeszcze jeden zryw i zdominowały pierwsze minuty partii numer cztery. Przy stanie 10:5 na boisku pojawiła się Wilma Salas, dotychczas oszczędzana przez tureckiego szkoleniowca. Po jej wejściu na plac gry nadal to przyjezdne były w odwrocie (19:14). Atak Jessici Rivero Marin był ostatnim akcentem w tym secie, co oznaczało, że w DPD Arenie Legionowo oglądaliśmy tie-breaka (25:22).

W nim dużo spustoszenia w drużynie z Polic wywołała zagrywka flotem Shelly Stafford (4:0). W oka mgnieniu podopieczne Ferhata Akbasa odrobiły jednak te straty. Legionowianki po dreszczowcu i walce na przewagi dokonały tego, co nie udało się przed rokiem. Po ataku Olivii Różański sensacja stała się faktem.

DPD Legionovia Legionowo - Grupa Azoty Chemik Police 3:2 (27:25, 19:25, 19:25, 25:22, 17:15)

Legionovia: Tokarska, Souza, Rivero, Różański, Stafford, Grabka, Lemańczyk (libero) oraz Majkowska, Kulig, Szczyrba, Matejko, Dąbrowska
Chemik: Grajber, Kowalewska, Kąkolewska, Brakocević, Wasilewska, Łukasik, Maj-Erwardt (libero), Bałdyga, Żurawska, Salas

MVP: Olivia Różański

Zobacz również:
Siatkówka. ME w siatkówce plażowej miały niemały problem. Boisko zostało zalane wodą
Siatkówka. PlusLiga. Problemy w drużynie Andrzeja Kowala. Lider zespołu dopiero wraca do gry

Czy legionowianki znajdą się na podium TAURON Ligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2):
  • jerzyk. Zgłoś komentarz
    Igor - trzeba jedynie jeszcze wziąć pod uwagę fakt, że Mędrzyk jest aktualnie po zabiegu i w zasadzie jeszcze nie trenuje na 100%, a co dopiero grać w pierwszej szóstce. Podobnie Salas
    Czytaj całość
    która chyba 2 tygodnie temu zdołała dopiero przylecieć do Chemika z Kuby. Wcześniej nie mogła za względu na sytuację panującą na Kubie związaną z wirusem. Z tych dwóch tygodni 10 dni spędziła na kwarantannie jak i wszyscy w Chemiku. Trudno taką siatkarkę wypuścić na boisko. Oczywiście brak Mędrzyk i Salas to duże osłabienie Chemika i właśnie to należy wykorzystać. Jak się oczywiście da radę, to zrobiły Legionovianki i brawo im za to.
    • Igor Kowalik Zgłoś komentarz
      Akbas przegrał ten mecz sadzając na ławce Mędrzyk i Salas. A Legionowi życzę wszystkiego najlepszego , kapitalny zespół do oglądania. Różański świetna zawodniczka , szkoda tylko ,
      Czytaj całość
      że Nawrocki ją omija przy powołaniach.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×