Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

TAURON Liga. Rozpędzone legionowianki nie pozwoliły odrodzić się Grot Budowlanym Łódź

Siatkarki DPD Legionovii Legionowo w trzech setach pokonały łodzianki. O losach kolejnych partii przesądziły pojedyncze akcje, w których odważniejsze decyzje podejmowały gospodynie. Tym samym legionowianki kontynuują serię zwycięstw.
Piotr Woźniak
Piotr Woźniak
siatkarki DPD Legionovii Legionowo (na dole) PAP / Sebastian Borowski / Na zdjęciu: siatkarki DPD Legionovii Legionowo (na dole)

Z powodów zdrowotnych w meczowym protokole nie znalazły się Klaudia Kulig i Paulina Damaske. Na początku spotkania widać było, że łodzianki wciąż mają w głowach porażki poniesione w dwóch pierwszych kolejkach tego sezonu. Ataki Moniki Fedusio i Veronici Jones-Perry były zbyt słabe, by zaskoczyć defensywę legionowianek, które na kontrze grały jak w transie (6:0). Sytuacja zmieniła się, kiedy w polu zagrywki znalazła się Zuzanna Górecka. 20-latka zagrywką, po której piłka leciała praktycznie bez rotacji, zdołała poruszyć przyjęcie przeciwniczek i zrobiło się 10:7. Choć gospodynie już do końca pierwszej partii czuły na plecach oddech Grot Budowlanych Łódź, broniły nawet piłek setowych, to ostatnie słowo należało do Różański, która blokiem zgasiła atak Amerykanki (29:27).

Cały czas można było odnieść wrażenie, że łodzianki są bardzo stremowane i wiele z ich odbić jest bardzo "elektrycznych". Wielokrotnie po niedokładnym przyjęciu koleżanki, z trzeciego metra w pełnym biegu rozgrywać musiała Julia Nowicka, przez co akcje Budowlanych traciły element zaskoczenia. Przy stanie 16:13 mieliśmy dłuższą przerwę, bo okazało się, że... łodzianki rozegrały ostatnią akcję popełniając błąd ustawienia. Dwa zerwane ataki w kluczowym momencie seta, pojedynczy blok Souzy i dość desperacki atak z drugiej piłki Nowickiej zakończyły kolejnego seta (25:22).

Trener Błażej Krzyształowicz podczas przerw na żądanie narzekał na brak asekuracji i cierpliwości w grze swoich podopiecznych. Te często były spóźnione i nie potrafiły odczytać zamiarów przeciwniczek przy kiwkach. Scenariusz napisany przez siatkarki obu ekip w trzeciej partii był bliźniaczy do tego z poprzednich setów.

Łodzianki rzuciły się do odrabiania strat po tym, jak blokiem na punkt zapracowała Jones-Perry (11:8). Dobre wejście zanotowała mierząca 176 cm Justyna Kędziora, która poprawiła morale zespołu, czujnie zatrzymując akcję legionowianek na prawym skrzydle. Był to jednak chwilowy zryw, a mecz zakończył atak hiszpańskiej skrzydłowej DPD Legionovii Legionowo, Jessici Rivero. To trzecie zwycięstwo drużyny z Legionowa i po raz trzeci komisarz zawodów wyróżnił Olivię Różański nagrodą MVP.

DPD Legionovia Legionowo - Grot Budowlani Łódź 3:0 (29:27, 25:22, 25:22)

Legionovia: Tokarska, Souza, Marin, Różański, Stafford, Grabka, Lemańczyk (libero) oraz Dąbrowska, Matejko, Szczyrba.

Budowlani: Nowicka, Lisiak, Górecka, Jones-Perry, Fedusio, Moskaw, Stenzel (libero) oraz Kędziora, Lewandowska, Kędziora.

MVP: Olivia Różański.

Zobacz również:
Tauron Liga. Trzecia z rzędu wygrana E.Leclerc Moya Radomki. Pozycja lidera tabeli dla radomianek
Wicemistrzynie Polski z dużymi apetytami na złoto. Blagojević: Ta droga jest jeszcze daleka. Ważne, żebyśmy były zdrowe

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nie naśladujcie ich! Jeden błąd i tragedia gotowa

Czy protokół elektroniczny w meczach TAURON Ligi powinien być częściej zastępowany przez jego analogowy odpowiednik?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3):
  • Śmieszek60 Zgłoś komentarz
    Panie Chudzik kto Panu doradza Kryształowicz? Czy to Pana fanaberie powodują niski poziom tej drużyny
    • italianista Zgłoś komentarz
      Różański 5. grudnia 2019. roku była za słaba na nominację do 24-osobowej szerokiej kadry na turniej kwalifikacyjny do igrzysk, mimo że w tamtym czasie zdobywała nawet 30 punktów w
      Czytaj całość
      meczach ligowych. Teraz 3 kolejki i 3 razy wybrana MVP spotkania. Próbuję zrozumieć logikę Nawrockiego, bo Różański pogrywała coś w 2019 w Montreux i LN, gdzie w tych dwóch turniejach dał jej do gry może aż jednego seta i jeszcze kilka minut, a potem jak tylko zaczęły zbliżać się sierpniowe kwalifikacje do igrzysk, nagle zniknęła w kontrolowany sposób na rzecz innych siatkarek, które nie grały w LN, a w kadrze ostatnio występowały w 2015. Chciał całemu światu pokazać, że Jasek grająca w trzeciej klasie rozgrywkowej jest lepsza niż Smarzek mająca już wtedy 2-3 sezony w pierwszej klasie rozgrywkowej. Teraz zawziął się, żeby pokazać całemu światu, że Drużkowska jest lepsza od najlepszych atakujących polskiej ligi. Będzie udowadniał całemu światu tylko dlatego, że przeszła przez szkolenie centralne. Jakby nie przeszła przez szkolenie centralne, to by jej nie powołał, nawet jakby zdobywała 6-8 punktów w secie przy skuteczności grubo powyżej 50%.
      • Igor Kowalik Zgłoś komentarz
        Ile jeszcze czasu nasze kadrowiczki będą się męczyć z tym wuefistą na ławce trenerskiej. Błagam , niech on już odejdzie...
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×