KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PlusLiga. Cerrad Enea Czarni liczą na niespodziankę w Bełchatowie. "Nie na darmo trenowaliśmy w święta"

Ze względu na wtorkowy, wyjazdowy mecz z PGE Skrą Bełchatów siatkarze Cerradu Enei Czarnych Radom trenowali w święta Bożego Narodzenia. - Nie po to spędziliśmy ten czas w hali, żeby jechać tam "jak na ścięcie" - podkreśla Robert Prygiel.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
radość siatkarzy Cerradu Enei Czarnych Radom WP SportoweFakty / Michał Mieczkowski / Na zdjęciu: radość siatkarzy Cerradu Enei Czarnych Radom

W swoim ostatnim w tym roku meczu w ramach rozgrywek PlusLigi, Cerrad Enea Czarni Radom zmierzą się na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów. Będzie to zaległe spotkanie 11. kolejki i pierwsza konfrontacja tych drużyn w bieżącym sezonie. Oba zespoły nie radzą sobie póki co najlepiej - Wojskowi zajmują dziesiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 19 punktów zdobytych w 17 pojedynkach, zaś podopieczni Michała Gogola są lokatę wyżej i mają jedno "oczko" więcej na koncie, lecz aż cztery starcia rozegrane mniej od swoich najbliższych rywali.

Chcą zostawić serce na parkiecie

Nie ma co ukrywać, że faworytem meczu w Hali "Energia" w Bełchatowie będą gospodarze. Rezerwę wobec takiego stwierdzenia zachowuje jednak Michał Ostrowski. - Prawda jest taka, to może wyświechtane powiedzenie, ale w tym sezonie decyduje dyspozycja w danym okresie, i wszystko może się zdarzyć - mówi kapitan Cerradu Enei Czarnych.

- Mam nadzieję, że zostawimy tam serce na parkiecie, bo tego nie można nam odmówić po meczu z zespołem z Zawiercia, możemy mieć braki w poszczególnych elementach, ale tego serca nam nie brakuje - podkreśla środkowy, nawiązując do ostatniego, przegranego po tie-breaku pojedynku swojej drużyny z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. - Wierzę w to, że jeżeli z takim samym nastawieniem wyjdziemy na spotkanie w Bełchatowie, to jesteśmy w stanie powalczyć - zaznacza Ostrowski.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Maria Szarapowa w wersji retro. Fani są zachwyceni

Nie na darmo trenowali w święta

Szans i pozytywów przed starciem z PGE Skrą stara się doszukiwać Robert Prygiel. - Cuprum wygrało w Bełchatowie 3:0 - przypomina trener Wojskowych. - To jest sport, jedziemy tam, nie jesteśmy faworytem, rywale z Taylorem Sanderem wyglądają trochę lepiej, są bardziej stabilni w przyjęciu i mają więcej opcji w ataku - stwierdza.

- Bardzo dobra drużyna, z wieloma utytułowanymi zawodnikami, ale w sporcie wszystko może się zdarzyć. Nie po to święta spędziliśmy w hali, trenując, żeby pojechać tam "jak na ścięcie" - zwraca uwagę szkoleniowiec Czarnych. Jedynie wigilia była dla jego podopiecznych dniem wolnym. W pierwszy i drugi dzień świąt Bożego Narodzenia nie mieli taryfy ulgowej.

Liczą na sprawienie niespodzianki

- Pojedziemy tam walczyć, dopóki sędzia nie gwizdnie zakończenia meczu, to wynik jest sprawą otwartą. W zeszłym sezonie sprawiliśmy tam małą niespodziankę, zdobywając punkt. Co roku są w lidze jakieś niespodzianki, my jeszcze takiej nie sprawiliśmy, więc może tuż przed nowym rokiem uda nam się to - kończy Prygiel.

Warto odnotować, że mecz rozpoczynający się o godz. 20:30 będzie bratobójczym pojedynkiem dla Brendena Lee Sandera i Taylora Sandera. Pierwszy z wymienionych drugi sezon występuje w barwach Czarnych, zaś starszy z rodzeństwa rozegrał dopiero trzy spotkania dla PGE Skry. Jego pozyskanie było jednym z hitów transferowych w PlusLidze.

Czytaj także:
>> PlusLiga. Mecz z Cerradem Eneą Czarnymi Radom trampoliną dla PGE Skry Bełchatów? "Możemy tylko cisnąć do przodu"
>> Siatkówka. BBTS wciąż niepokonany. Przed świętami rozegrano zaległe mecze 9. kolejki

Sprawdź terminarz polskich siatkarzy na igrzyska oraz składy grup

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×