KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sam Deroo potwierdził swój powrót do Polski. Wraca z trzema trofeami

Po dwóch sezonach w Dynamie Moskwa Sam Deroo wraca do Polski. - Jest bliżej domu - wyjaśnia. Osobiście nie potwierdził nazwy klubu, ale chodzi o Asseco Resovię. Były filar Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w minionym sezonie wygrał trzy trofea.
Filip Korfanty
Filip Korfanty
Sam Deroo WP SportoweFakty / Roksana Bibela / Na zdjęciu: Sam Deroo

Zdobyciem trzech trofeów zakończył swój sezon w Dynamie Moskwa Sam Deroo. Belg po świetnym początku rozgrywek, z biegiem sezonu stracił jednak pewne miejsce w wyjściowym składzie, na co mogło złożyć się zakażenie koronawirusem i dwie kontuzje - najpierw uraz kostki, a następnie pleców. Dobrze zastępował go sprowadzony na początku sezonu Anton Semyszew, jedna z rewelacji. Jednak gdy były gracz Zaksy pojawiał się boisku, stanowił silny punkt. Tak było choćby w meczach turnieju finałowego rosyjskiej Superligi.

Dynamo wygrało Puchar Rosji, Puchar CEV i po raz pierwszy od trzynastu lat rosyjską Superligę, co ciekawe, w każdym z finałów ogrywając Zenit Sankt Petersburg. - Czegoś takiego doświadcza się prawdopodobnie tylko raz - przyznaje Deroo, dodając: - Chociaż nie zawsze byłem podstawowym graczem, jestem bardzo dumny z tego osiągnięcia. Zwłaszcza, że kilkakrotnie ratowałem sytuację, jak choćby w turnieju finałowym ligi rosyjskiej z Fakiełem, gdy przegrywaliśmy 0:2. Szkoda, że moja relacja z trenerem nie była najlepsza, na pewno grałbym więcej. Choćby w finale pojawiłem się na boisku, gdy nasi przyjmujący zawodzili. Na szczęście, Cwetan Sokołow miał fenomenalny dzień - mówi gracz w rozmowie z belgijskim Het Laatste Nieuws.

Finał rosyjskiej Superligi odbył się 10 kwietnia, z udziałem kibiców. W Rosji obostrzenia są lżejsze i mecze z publicznością odbywały się już od kilku miesięcy. Prawdopodobnie w wyjątkowy sposób swój sukces mogli uczcić siatkarze Dynama. - Najpierw świętowaliśmy w hali z naszymi kibicami, potem drink w domu, a o drugiej nad ranem byliśmy w nocnym klubie, gdzie szaleliśmy do godzin porannych. Owszem, spotkałem się z zazdrosnymi reakcjami przyjaciół - ze śmiechem opowiada Belg.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: głośno o 12-latku. Zwróć uwagę na jego technikę

- To był wyjątkowy sezon, wiele nauczyłem się jako człowiek. Nie widziałem mojego syna Basa od prawie 9 miesięcy, zaczynasz zdawać sobie sprawę, że życie to coś więcej niż tylko topowy sport. Zwłaszcza, gdy spędzasz tyle czasu w środowisku, w którym otrzymujesz niewielką pomoc. Chcę jak najszybciej dostać się do Belgii, aby cieszyć się chwilami z moim synem - wyjaśnia 28-latek, który w jednym z wcześniejszych wywiadów, wspominał również o trudnościach językowych w Rosji, mało kto, nawet w klubie, był w stanie porozumiewać się po angielsku.

Belgijski przyjmujący po dwóch sezonach w Rosji potwierdził swój powrót do Polski. - Polska jest bliżej domu - wyjaśnia, dodając: - Obecnie w Pluslidze realizowane jest wiele świetnych transferów, więc spodziewam się wysokiego poziomu z pięcioma pretendentami do zdobycia mistrzostwa. Już nie mogę się doczekać - zdradza, a chociaż nie powiedział wprost o który zespół chodzi, wiadomo już, że wzmocni on Asseco Resovię.

Deroo, zanim trafił do Dynama, był jednym z filarów Grupy Azoty Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Dołączył do klubu w 2015 roku i w ciągu czterech sezonów wywalczył trzy złote i jeden srebrny medal Plusligi oraz dwukrotnie wygrał Puchar Polski.

Czytaj również:
Prezes zdradził kulisy zwolnienia Vitala Heynena. "Nie wiem co się z nim stało"
PlusLiga. Marcin Janusz opuszcza Trefla Gdańsk. Szykuje się hit transferowy z udziałem reprezentanta Polski

Czy Sam Deroo to dobry transfer Asseco Resovii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×