KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PlusLiga. Jastrzębski Węgiel krok od historycznego sukcesu. "Jedna wygrana o niczym nie świadczy"

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zrobili spory krok w kierunku mistrzowskiego tytułu, pokonując na wyjeździe Grupę Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. - Jedna wygrana o niczym nie świadczy - tonuje nastroje libero ekipy z Górnego Śląska Jakub Popiwczak.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski
siatkarze Jastrzębskiego Węgla WP SportoweFakty / Monika Pliś / Na zdjęciu: siatkarze Jastrzębskiego Węgla

- To, że jesteśmy o krok od złota, to trochę nadużycie, bo wiemy, kto jest po drugiej stronie siatki. To, że wygraliśmy jedno spotkanie, jeszcze o niczym nie świadczy. Trzeba wygrać jeszcze jedno i na pewno będzie o wiele trudniej niż dotychczas. Na pewno to zwycięstwo było przydatne, bo wszyscy mamy poczucie, że da się, że jednak ta ZAKSA to nie jest zespół z innej galaktyki. Pomimo tego że potrafią grać naprawdę fantastycznie, to jeżeli my zagramy swoją najlepszą siatkówkę i wzniesiemy się na ten swój najwyższy poziom, to można z nimi wygrywać. To udowodniliśmy w Kędzierzynie i mam nadzieję, że pokażemy to również w niedzielę we własnej hali - powiedział Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego Węgla w wywiadzie dla klubowego serwisu.

Siłą jastrzębskiej ekipy w meczu finałowym numer jeden okazał się wyrównany skład i mocna ławka rezerwowych. Potwierdzeniem tego jest doskonała postawa Jakuba Buckiego. Rezerwowy atakujący Jastrzębskiego Węgla od trzeciego zajął miejsce w wyjściowym składzie, dając drużynie impuls do walki.

- Tutaj wychodzi to, po co i jak ta grupa była budowana. Mamy kilku zawodników, którzy już w takich meczach grali i rozegrali już kilka finałów, i są dla nas taką ostoją w tych trudnych momentach. Ale jest też kilku zawodników - między innymi takich jak ja - którzy pierwszy raz mają okazję zagrać w finale PlusLigi. I myślę, że ta mieszanka naprawdę bardzo fajnie wygląda. Pomimo trochę młodszego wieku w tych trudnych momentach nie wymiękamy i nawet jeżeli one przychodzą, to udaje nam się z nich wybrnąć. To jest to, o czym mówił trener Gardini, kiedy przychodził do klubu. Że on nie buduje drużyny na mecze drugiej rundy zasadniczej, tylko na play-offy, w których pojawiają się ciężkie momenty. I to właśnie wtedy my będziemy musieli funkcjonować, jak najlepiej jako drużyna i tak się wygrywa wielkie rzeczy - powiedział Popiwczak.

- Wiadomo, że jesteśmy teraz z przodu, ale nikt z nas nie obieca, że w niedzielę zakończymy tę rywalizację. Wiadomo, że wszyscy zrobimy absolutnie wszystko, każdy da z siebie 120 procent, żeby tę rywalizację zamknąć w niedzielę. Ale tak naprawdę nie wiadomo, co będzie, bo to jest sport, tym bardziej jeżeli po drugiej stronie siatki stoi tak dobry rywal jak ZAKSA. To, że wygraliśmy jeden mecz z nimi, niczego im nie umniejsza - przyznał 25-letni libero.

Czytaj także:
PlusLiga. Marcin Janusz opuszcza Trefla Gdańsk. Szykuje się hit transferowy z udziałem reprezentanta Polski

Czwórka Polaków zgłoszona do draftu w Korei. Nazwiska mogą zaskakiwać

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to nie fotomontaż! Niesamowity popis gwiazdy NBA

Czy Jastrzębski Węgiel stanie na najwyższym stopniu podium PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×