KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Takiej Martyny Grajber dawno nie widzieliście. "Nie zostałam zaszufladkowana"

- Mamy taki zespół, w którym dziewczyny mają dobre charaktery do siatkówki. Po meczu z Energą MKS-em Kalisz powiedziałyśmy sobie parę takich rzeczy, które zostają w szatni - mówi przyjmująca ŁKS-u Commercecon Łódź Martyna Grajber.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Martyna Grajber WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Martyna Grajber
Ełkaesianki wypadły przez to z czołowej trójki tabeli Tauron Ligi. W związku z bardzo niewielkimi różnicami, spadły aż na szóste miejsce. Ale przede wszystkim chodziło o to, że same od siebie wymagały dużo więcej.

- Bardzo bym chciała w to wierzyć i mam taką nadzieję, że wnioski zostały wyciągnięte. Spędziłyśmy trochę czasu razem po tym meczu i powiedziałyśmy sobie parę rzeczy w szatni, które w niej zostają. Mamy taki zespół, w którym dziewczyny mają dobre charaktery do siatkówki - uważa przyjmująca biało-czerwono-białych.

- Czasami przychodzi taki moment, że potrzeba takich rozmów. One wyłaniają sytuację, które nie do końca "grają", a mogą przeszkadzać w grze. Jeśli je wyeliminujemy - a myślę, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze do tego - ta gra będzie wyglądała dużo lepiej - dodaje Martyna Grajber.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zaręczyny w przerwie meczu? To się nigdy nie znudzi

Łódzkie Wiewióry musiały szybko zapomnieć o tym, że w weekend przytrafiła im się bolesna wpadka, bo już we wtorek rozgrywały pierwszy mecz 1/8 finału Pucharu CEV z CV Gran Canaria. Wygrały bez większych kłopotów - 3:0, w setach do 14, 19 i 16 (więcej TUTAJ).

- Starałyśmy się jak najmniej skupić na drugiej stronie, bo wiedziałyśmy, że przystępowałyśmy do gry w roli faworyta. Po ostatnim meczu, który przegrałyśmy, ważna miała być nasza gra i to, jak my się zaprezentujemy. To udało się zrobić. Byłyśmy przygotowane na wszystko. Klucz do wygranej leży w tym, że skupiałyśmy się na usystematyzowaniu naszych działań - zdradziła przyjmująca.

Teoretycznie Martyna Grajber w ostatnich latach zasłynęła z tego, że jest dużo częściej odpowiedzialna za przyjęcie niż za atak. Jednak we wtorkowym starciu zaprezentowała się też ze strony ofensywnej i to bardzo dobrze. Skończyła 11 z 16 ataków, a jej licznik punktów wskazywał liczbę 14.

- Tu w Łodzi dużo bardziej jestem otwarta na ten element siatkarski. Cieszy to, że nie zostałam od razu zaszufladkowana w tym zespole. Myślę, że jeśli to tak dalej pójdzie, będę prezentować taką grę jeszcze częściej - mówi skrzydłowa.

Przed Łódzkimi Wiewiórami w środę mecz rewanżowy z ekipą z Wysp Kanaryjskich, ale później - jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia - podejmą w Tauron Lidze E.Leclerc Moya Radomkę Radom, czyli kolejnego kandydata do miejsca w czwórce. Ekipa Michala Maška ma się za co rewanżować. W pierwszej rundzie przegrała na Mazowszu 0:3.

- Już ten sezon pokazał, że mamy skupiać się na każdym meczu osobno. Każde spotkanie wygrane - nawet w sposób "dobry" lub "niedobry" - nie daje przepustki bezpośrednio do pewnego miejsca w tabeli. Za nami świetny mecz np. z Chemikiem Police, a potem niestety jeszcze potraciłyśmy te punkty - zakończyła Grajber.

Rewanżowy mecz ŁKS-u Commercecon Łódź z CV Gran Canaria rozpocznie się w Łódź Sport Arenie im. Józefa Żylińskiego w środę o godzinie 18:00.

Czytaj też: Serie A. Zmiana lidera, na jak długo? Stysiak bez słabych punktów

Jaki wynik padnie w rewanżowym meczu ŁKS Commercecon Łódź - CV Gran Canaria?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (15)
  • ibizzz Zgłoś komentarz
    Martynka....dziewczyna jak malina
    • Joanna.em Zgłoś komentarz
      @Legionowiak 3.0: Mam wrażenie, że Twoje uwielbienie Pani Zuzanny podchodzi już nieco pod niebezpieczny fanatyzm. Wypowiedzi na temat siatkówki nie są konstruktywne a jedynie w tonie
      Czytaj całość
      jakiegoś chorobliwego uwielbienia ww. Pani. Z siatkówką mi po drodze od wielu lat, ale to co czytam od dłuższego czasu pod postami związanymi z tą dyscypliną i jedną siatkarką to naprawdę robi się już bynajmniej dziwne i niesmaczne. Pozdrawiam
      • miecik Zgłoś komentarz
        Może trochę nie na temat!!ale powiem tak,,szkoda mi siatkarek "Chemika" Police,,tak jak mi było szkoda dziewczyn z reprezentacji Polski...................kto zrozumiał?
        • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
          Niech Martynka pamięta, że w siatkarskiej Łodzi tylko Grot Budowlani oraz że na wiosnę dostanie osobistego "siatkarskiego łupnia" od mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarki,
          Czytaj całość
          Zuzanny Góreckiej! Niech Grajber ma też świadomość, że jak ewentualnie moja "siatkarska bogini" będzie przychodzić do ŁKS-u Łódź (też tak może być po obecnym sezonie, nie wykluczam), niech uszykuje i ustąpi miejsca na boisku i w drużynie Zuzannie! Przy okazji, redakcja jak zwykle zamieszcza, jeśli chodzi o same nasze siatkarki (nie o zespoły), zwykle jest kilka artykułów o Martynie, podczas gdy o mojej ulubionej siatkarce, czyli o Zuzannie Góreckiej, zaledwie jeden lub dwa w ciągu dłuższego czasu (np. artykuł o tym, jak Zuza chciała wrócić na derby Łodzi i jej to udało się, co mnie aż do dziś cieszy)!
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×