KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jastrzębskiemu Węglowi skończyli się środkowi. Ale awans jest

Mimo wielu przeszkód, udało się podtrzymać serię. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali u siebie belgijski Knack Roeselare 3:0 w 4. kolejce grupy A Ligi Mistrzów i zapewnili sobie prawo gry w najlepszej ósemce rozgrywek.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
atakuje Matthijs Verhanneman Materiały prasowe / CEV / Na zdjęciu: atakuje Matthijs Verhanneman
Przed meczem sprawa awansu mistrzów Polski do fazy pucharowej prezentowała się dość prosto. Jastrzębianie musieli wygrać wtorkowe spotkanie w trzech lub czterech setach, by zapewnić sobie awans. Tyle, że ekipa Andrea Gardiniego była dość poważnie osłabiona. Z powodów zdrowotnych w kadrze na to spotkanie zabrakło Jurija Gladyra, Łukasza Wiśniewskiego i Arpada Barotiego.

Ponadto, po przebytych zabiegach wykluczeni z gry są również Stephen Boyer i Dawid Dryja, a to oznacza, że Jastrzębski Węgiel został na to spotkanie z zaledwie jednym nominalnym środkowym, Jakubem Macyrą. W rolę drugiego wcielił się skrzydłowy Trevor Clevenot.

Początkowo jednak rywale z Belgii postawili twarde warunki i to oni przez dłuższą część pierwszego seta prowadzili, głównie dzięki dobrej postawie w ataku Matthijsa Verhannemana oraz Mathijsa Desmeta. W kluczowych momentach jednak skrzydłowi z Roeselare przestali kończyć piłki, a gospodarze wyszli na prowadzenie. Wyróżniali się przede wszystkim Tomasz Fornal oraz Rafał Szymura na lewym ataku. Premierową odsłonę jastrzębianie wygrali do 21.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: ten to ma życie! Majdan pochwalił się zdjęciami z Tajlandii

W drugiej zwyciężyli w dokładnie takim samym stosunku, ale przebieg tej części gry był zupełnie inny. Tutaj od początku to mistrzowie Polski dyktowali warunki, a ich liderem w ofensywie był Jan Hadrava, który tylko w drugim secie dołożył siedem punktów do dorobku swojej drużyny. Tyle, że pod koniec rozhulał się Verhanneman i z prowadzenia miejscowych 16:12 zrobiło się 21:20 dla gości. Pięć ostatnich piłek padło jednak łupem JW i po godzinie rywalizacji było już 2:0 w setach.

Trzecia partia, podobnie jak pierwsza, była dość zacięta, ale raczej ze wskazaniem na zespół belgijski. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla mieli kłopoty z zatrzymaniem Desmeta i nie potrafili wyjść na prowadzenie. Lecz podobnie jak w poprzednich odsłonach, końcówka znów należała do zespołu trenera Andrei Gardiniego. Dzięki wygranej 25:23, udało się zamknąć spotkanie w trzech setach.

Jastrzębski Węgiel jest już pewien gry w 1/4 finału Ligi Mistrzów, ale ma przed sobą jeszcze dwa mecze w grupie A. 10 lutego drużyna ze Śląska zmierzy się na wyjeździe z Hebarem Pazardżik, a tydzień później podejmie VfB Friedrichshafen. Taki przynajmniej jest plan, bo bezpośrednie starcie obu tych drużyn zaplanowane na środę się nie odbyło, a wynik zweryfikowano jako walkower dla ekipy z Bundesligi.

Jastrzębski Węgiel - Knack Roeselare 3:0 (25:21, 25:21, 25:23)


Jastrzębski Węgiel: Hadrava, Toniutti, Clevenot, Macyra, Szymura, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Tervaportti.

Knack Roeselare: Ahyi, Depovere, Coolman, Fasteland, Desmet, Verhanneman, Deroey (libero) oraz Tammerau, Lecat, Van Schie.

MVP: Benjamin Toniutti (Jastrzębski Węgiel).

Liga Mistrzów 2021/2022, grupa A

# Drużyna Pkt M Z P Sety
1 Jastrzębski Węgiel 18 6 6 0 18:2
2 Hebar Pazardżik 7 6 3 3 10:13
3 Knack Roeselare 5 6 2 4 8:16
4 VfB Friedrichshafen 6 6 1 5 10:15

Czytaj też: Projekt Warszawa zawiódł na całej linii. Turcy zamknęli stołecznym drogę do Europy

Czy Jastrzębski Węgiel wygra Ligę Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×