Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

TCS: Martin Schmitt krytykuje organizatorów konkursu w Innsbrucku

Były skoczek narciarski Martin Schmitt uważa, że winę za upadek Richarda Freitaga w pierwszej serii czwartkowego konkursu w Innsbrucku ponoszą organizatorzy konkursu. Niemiec twierdzi, że zeskok skoczni był źle przygotowany.
Maciej Rowiński
Maciej Rowiński
Martin Schmitt Getty Images / Dennis Grombkowski / Na zdjęciu: Martin Schmitt

Podczas pierwszej serii zawodów w Innsbrucku Richard Freitag oddał bardzo daleki skok na odległość 130 metrów. Niemcowi jednak nie udało się wylądować, przewrócił się, tracąc tym samym szanse na zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni. W drugiej serii nie wziął udziału, a w piątek rano poinformował, że jest zbyt obolały, aby wystartować w sobotę w Bischofshofen.

Trener niemieckiej kadry Werner Schuster ostro skrytykował organizatorów konkursu na Bergisel, twierdząc, że dyrektorzy zawodów rozpoczęli konkurs ze zbyt wysokiej belki. W podobnym tonie wypowiedział się Martin Schmitt, zwracając uwagę na słabe przygotowanie zeskoku.

- Nachylenie nie było dobrze przygotowane. Wiem, że to nie jest prosta sprawa, ale jeśli jesteś organizatorem zawodów, które są częścią Turnieju Czterech Skoczni, to musisz zrobić wszystko, aby zeskok był znakomicie przygotowany - powiedział były zwycięzca Pucharu Świata.

- To igranie ze zdrowiem zawodników. Zdecydowanie się domagam, aby warunki do skakania były lepsze, a widoczność przy lądowaniu bez zarzutu - dodał Schmitt.

Z tym, że jury podczas zawodów w Innsbrucku się nie popisało zgodził się również trener polskich skoczków Stefan Horngacher. - Pracowali fatalnie. Zresztą tak samo było w trakcie kwalifikacji, ja i trener Niemców Werner Schuster sami ustalaliśmy belkę dla naszych zawodników. A to nie jest przecież nasze zadanie. Niestety jury nie chroniło najlepszych i wydarzył się wypadek. Mam nadzieję, że nic groźnego się nie wydarzyło. Bardzo mi szkoda tej sytuacji, bo chcieliśmy walczyć z Freitagiem aż do Bischofshofen - powiedział austriacki szkoleniowiec.

ZOBACZ WIDEO: Grzegorz Wojnarowski: konkurs w Innsbrucku to najbardziej zdradliwy z konkursów TCS

Czy Kamil Stoch wygra w Bischofshofen?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
DPA

Komentarze (4):

  • jotwu Zgłoś komentarz
    czy to pierwszy skoczek ,który się wywrócił,panie Schmidt ?.A nie przyszło ci do głowy,że to jego wina?.Facet koniecznie chciał pokonać Stocha,bo wy sami tak napompowaliście balon,że
    Czytaj całość
    musiał to zrobić.I zrobił.Ale po prostu przeszarżował.
    • Krzyś Pławski Zgłoś komentarz
      Pracowali fatalnie. Zresztą tak samo było w trakcie kwalifikacji, ja i trener Niemców Werner Schuster sami ustalaliśmy belkę dla naszych zawodników. A to nie jest przecież nasze zadanie.
      Czytaj całość
      Chyba zapomniał Martin kto decyduje o belce!!!
      • ja33 Zgłoś komentarz
        szmit zapomnial - jak był zawodnikiem to mogl sobie tylko reka pomachac.
        • Popielarski Zgłoś komentarz
          Ja ja Martin ...każdy wie że jesteś Niemcem i próbujesz bronić swojego ziomka ...ale takie same warunki mieli wszyscy skoczkowie ...a tylko jeden nie potrafił wylądować ....Miał pecha
          Czytaj całość
          po prostu a Ty robisz z tego Aferę !
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×