Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Skoki. Stefan Horngacher odchodzi. Michal Dolezal zastąpi Austriaka!

W Planicy, po finałowym konkursie sezonu 2018/2019 w skokach, Stefan Horngacher poinformował, że nie będzie już trenerem polskiej kadry. Nowym szkoleniowcem Biało-Czerwonych został Michal Dolezal.

Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Na zdjęciu od lewej: Michal Dolezal i Stefan Horngacher Newspix / Tomasz Markowski / Na zdjęciu od lewej: Michal Dolezal i Stefan Horngacher

Szymon Łożyński z Planicy

Dotychczas Czech pełnił w polskiej kadrze rolę asystenta Stefana Horngachera. Odpowiadał za kwestie sprzętowe, zwłaszcza kombinezony. Pomagał także skoczkom w technicznych aspektach ich skoków. Znakomicie dogadywał i dogaduje się z zawodnikami. Ma u nich autorytet i zapewni ciągłość pracy po Stefanie Horngacherze.

Dlatego od początku zmagań w Planicy, gdy nieoficjalnie było już pewne, że Austriak kończy pracę z reprezentacją Polski, to Michal Dolezal był faworytem do zastąpienia 49-letniego szkoleniowca. Stało się to jeszcze bardziej realne, gdy dziennikarz Piotr Majchrzak ze sport.pl poinformował, że następcą Horngachera na pewno nie będzie Ronny Hornschuh, który zdecydował się dalej pracować ze szwajcarskimi skoczkami.

W niedzielę Adam Małysz, dyrektor sportowy PZN, potwierdził nieoficjalne informacje. Poinformował, że nowym szkoleniowcem Polaków, po odejściu Stefana Horngachera, został Michal Dolezal (więcej tutaj). Informację podała jako pierwsza telewizja ARD. Sam Horngacher potwierdził to w rozmowie z TVP.

Adam Małysz w rozmowie z TVP przekazał ponadto, że w polskiej kadrze nie dojdzie do kolejnych zmian kadrowych. Dolezalowi pomoże sprawdzony sztab.

Przypomnijmy, że przyszłość trenerska Stefana Horngachera była jednym z głównych tematów w polskim sporcie od stycznia bieżącego roku, gdy w Oberstdorfie Werner Schuster ogłosił, że po sezonie 2018/2019 nie będzie już trenerem niemieckiej reprezentacji w skokach narciarskich.

Faworytem do zastąpienia Austriaka stał się jego rodak Stefan Horngacher. Szkoleniowiec Biało-Czerwonych otrzymał od Niemieckiego Związku Narciarskiego propozycję objęcia ich narodowej kadry skoczków od kwietnia 2019 roku. Sam zainteresowany potwierdził, że dostał ofertę, ale nie chciał poinformować, czy przystanie na propozycję Niemców, czy jednak przedłuży kontrakt z PZN i dalej będzie pracował nad Wisłą.

CZYTAJ TAKŻE Skoki. Planica 7: koniec najlepszego sezonu Polaków w historii >>

Horngacher uznał, że o swojej przyszłości trenerskiej poinformuje po mistrzostwach świata. Tyle tylko, że początek najważniejszych zawodów w sezonie nie ułożył się po myśli Austriaka i jego podopiecznych. W konkursie indywidualnym i drużynowym na Bergisel w Innsbrucku Polacy nie zdobyli żadnego medalu. Po konkursie zespołowym nie wytrzymał Adam Małysz i powiedział głośno to, o czym mówiło się nieoficjalnie. Zwłoka Horngachera z ogłoszeniem decyzji, źle wpłynęła na funkcjonowanie całej polskiej drużyny.

Później Małysz spotkał się z trenerem. Szkoleniowiec pozostał nieugięty. Zapewnił, że odbuduje mentalnie drużynę, ale swojej przyszłości jeszcze nie ogłosi na MŚ. Austriak słowa dotrzymał. Twierdził tylko, że nie osiągnął jeszcze porozumienia z niemieckimi działaczami. Od razu można było odnieść wrażenie, że Polska dla Horngachera jest już tylko tematem rezerwowym, co na pewno nie zostało dobrze odebrane przez asystentów trenera w sztabie oraz samych skoczków.

Mijały kolejne dni po mistrzostwach świata, zawodnicy rozpoczęli 3. edycję Raw Air, a opera mydlana ze Stefanem Horngacherem trwała dalej. Austriak nikogo nie informował o swojej przyszłości. Dopiero po kwalifikacjach w Planicy przyznał, że podjął już decyzję o swojej przyszłości. Oczywiście nie chciał jej ogłosić od razu i powiedział, iż zrobi to dopiero po finałowym konkursie sezonu w Planicy.

Od początku rywalizacji w Słowenii nikt nie miał już jednak żadnych wątpliwości. Zawodnicy nie znali planów treningowych po zakończeniu sezonu. Stefan Horngacher nie przyszedł na piątkową dekorację Piotra Żyły. Adam Małysz nie chciał za bardzo rozmawiać z dziennikarzami. Wszystko przemawiało za tym, że Stefan Horngacher w niedzielę ogłosi, iż żegna się z rolą pierwszego trenera polski skoczków i tak rzeczywiście stało się.

Horngacher pracował z reprezentacją Polski od 2016 do 2019 roku. W tym czasie polscy skoczkowie zostali drużynowymi mistrzami świata w Lahti. Wywalczyli brązowe medale w rywalizacji zespołowej na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu oraz na mistrzostwach świata w lotach. Kamil Stoch został mistrzem olimpijski i dwukrotnym wicemistrzem świata. Dawid Kubacki wywalczył indywidualne złoto mistrzostw globu, a Piotr Żyła brązowy krążek. Dwukrotnie Polacy wygrali Puchar Narodów. Kamil Stoch sięgnął po Kryształową Kulę i dwa razy z rzędu wygrał Turniej Czterech Skoczni. To były trzy, wspaniałe lata za kadencji Austriaka.

Oglądaj skoki narciarskie w WP Pilot!

Czy Michal Dolezal poradzi sobie w roli pierwszego trenera polskich skoczków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (94)
  • Danonek Zgłoś komentarz
    Nie wiem czy ten eksperyment wypali czy nie, ale według mnie to była dla nas najlepsza opcja, chyba jedyna , która ma szanse wypalić. Dolezal jest w tej reprezentacji od początku sukcesów,
    Czytaj całość
    przez 3 sezonu był asystentem Horngahera i zna wszystko od podszewki . Małysz w wywiadzie podkreślił, ze Horngahera często nie było przy zawodnikach podczas treningów i Dolezal wszystko to nadzorował. Sztab i zawodnicy wypowiadają się o nim w samych superlatywach, zna się na technice i sprzęcie bez czego nie ma szans o sukces. Pointer, Kruczek czy Kojankowski nie są na bieżąco tak z nowinkami, a brać jeszcze kogoś innego by wszystko zmienił u zawodnika, którzy są po 30 to nie trzymałoby się kupy. Należy życzyć powodzenia nowemu trenerowi.
    • grzesb Zgłoś komentarz
      Fakt, sporo osób ma tutaj rację. Zasługi ogromne ale odejście w dość dziwnym dwuznacznym stylu. Z jednej strony w kiepskim stylu, tak jakby odbiorców informacji o swoim odejściu miał za
      Czytaj całość
      jakichś ćwierć inteligentów którzy naprawdę uwierzą w to że akurat do ostatniego gwizdka potrzebny mu jest czas kogo wybrać a z drugiej strony być może w wysokim stylu, by do ostatniej chwili być po prostu fair i wywiazywać się z umowy , bez rozkmin nad swoją przyszłością w trakcie sezonu
      • Speed-Matt Zgłoś komentarz
        Martwi mnie trochę styl odejścia Stefana, nie w sposób odnieść wrażenie, że był wycofany a samo pożegnanie nastąpiło już tygodnie temu. To tak jakby obie strony zamknęły na dobre
        Czytaj całość
        ten etap i być może nie będzie powrotu w przyszłości. Na miejscu Kamila Stocha pomyślałbym czy nie pójść bardziej indywidualnie i jak niegdyś Małysz mieć osobnego - indywidualnego - ale mocnego z nazwiska i doświadczenia trenera. To jest najlepszy moment na to - Żyła czy Kubacki z całym dla nich szacunkiem są wyrobnikami. Jakub Wolny rokuje, teraz wyniki z kadry B trzeba przełożyć na kadrę A a tutaj woda jest głębsza i pływa się trudniej. Wyniki kadry B nie napawają optymizmem - w generalce Zniszczoł był 3 ale kolejny Wąsek był dopiero 19. Trzeba wyciągać z tego wnioski. Wybór Doleżala pokazuje, że nie ma pomysłu na ogarnięcie tego ,,bałaganu" jak i kasy na kogoś z wyższej półki.
        • Ryback Zgłoś komentarz
          Już wczoraj po słowach Małysza o tym, że jeżeli Horngacher odejdzie,to tego samego dnia ogłoszą nowego trenera wiedziałem, że wybór już padł na Doležala. Cóż, na rynku było kilka
          Czytaj całość
          ciekawych kandydatur, z Pointnerem na czele, ale jakoś od początku PZN ograniczał się w razie czego do dwójki Doleżal bądź Hornschuch. Wygraliśmy ligę narodów, mamy 3 zawodników w pierwszej 5 Pucharu Świata a przed Żyłą i Stochem jeszcze z 2-3 lata skakania. Patrząc na poczynania kadry B i C potrzeba gościa wraz z zapleczem, który zna się na swojej robocie i potrafił wyciągnąć z zawodnika 120% możliwości. Wybraliśmy jak to ktoś poniżej napisał po najmniejszej linii oporu jak na reprezentację ze ścisłego topu Pucharu Świata. Takie eksperymenty mogą robić Czesi, Szwajcarzy, Rosjanie, Francuzi czy Włosi, ale u nas? Ojj, żeby nie skończyło się jak w piłce ręcznej, gdzie ogrywają nas kraje, z którymi niezła reprezentacja spokojnie sobie poradzi. To, że Dolezal zna się na kombinezonach, sprzęcie i innowacjach nie jest żadną gwarancją, że jako trener poukłada drużynę. Jak dla mnie błędna decyzja, ale sezon pokaże czy miałem rację.
          • Riczak Weronika Zgłoś komentarz
            ten sezon był super! ale następny coś czuje ze bedzie jeszcze lepszy! :)
            • darek pe Zgłoś komentarz
              Horngacher to obok Lepisto jeden z lepszych trenerów jakich mieliśmy i wypada mu być wdzięcznym za jego super pracę.
              • Bylem w Gorzowiu. Zgłoś komentarz
                Horngacher musi odejsc!
                • FalubazJarak Zgłoś komentarz
                  Dzięki wielkie Stefan
                  • Ricciardo Zgłoś komentarz
                    Niewiele mi mówi ten Dolezal (bardziej z jakimś czeskim piłkarzem albo hokeistą się kojarzy), ale już na starcie podoba mi się to, że jak na trenera w miarę młody i chyba z pozytywną
                    Czytaj całość
                    energią i zapałem do pracy. A to są ważne cechy, a jakie pod jego wodzą będą wyniki, to już oczywiście czas pokaże. Ale kredyt zaufania u ma mnie w miarę spory, jak w sumie większość trenerów, którzy podejmują się nas prowadzić, czy to piłkarzy, siatkarzy, ręcznych, czy innych dyscyplin. Niektórzy tylko ten kredyt otrzymują nieco mniejszy, jak choćby Brzęczek ;) Horngacherowi duże słowa podziękowania za wszystko co zrobił dla naszych skoków i ja jako kibic te kilka lat będę wspominał bardzo pozytywnie, jako czas wielu sukcesów.
                    • TomTom84 Zgłoś komentarz
                      Dolezal został zatrudniony nie ze względu na jego umiejętności trenerskie a po to, by kontunuował to co wspólnie z Horngacherem stworzyli. Czy będzie umiał sprostać problemom i na nie
                      Czytaj całość
                      reagować, czy będzie umiach pchać wszystko do przodu to już inna bajka. Ja obawiam się, że sezon 2019/2020 okaże się sezonem straconym.
                      • Tik Tak Zgłoś komentarz
                        Styl pożegnania Horngachera jest katastrofalny. Od pewnego czasu w sposób bardzo wyraźny kpił z PZN, sztabu i samych zawodników. W tym kontekscie, trzeba przyznać, że odejscie jest dobrym
                        Czytaj całość
                        rozwiązaniem. zresztą, Horngacher wprost powiedział dziś, że sercem jest z Niemcami. Jeśli tak, to nie ma o czym mówić. Po tzrech latach "noszenia na rękach" przez Polaków, takie pozegnanie nie świadczy dobrze o Horngacharze
                        • Pan Jot Zgłoś komentarz
                          W lekkim szoku ;] ...ale co? Powodzenia! ;]
                          • JS2015 Zgłoś komentarz
                            Może to i dobry wybór ale minimalistyczny. Wydaje mi się jednak, że Polscy potrzebują na teraz"mózgu" merytorycznego z doświadczeniem aby pociągnąć w górę to co jest. Idealnie nie
                            Czytaj całość
                            było choć sukcesy są. Pomagierów jest sporą, łącznie z Małyszem i Tajnerem..chyba, że chcą sterowalnego trenera. Czołowi Polscy skoczkowie są przed emeryturą więc jako tako ich może pociągnąć w niebyt. Mocny, wybitny trener z autorytetem na teraz do IO to konieczność i bardzo dobra praca na zapleczu:) zespól pomagierów można oczywiście utrzymać.
                            Zobacz więcej komentarzy (28)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×