WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Skoki. Damian Skupień zakończył karierę. "Brutalna prawda"

Finanse i kłopoty z utrzymaniem wagi miały być powodem zakończenia kariery przez utalentowanego skoczka - Damiana Skupnia, syna byłego reprezentanta Polski, Wojciecha. - Trzeba wybrać, albo sport, albo życie - komentuje trener Kazimierz Bafia.
Dawid Góra
Dawid Góra
Newspix / Krzysztof Porebski / PressFocus / Na zdjęciu: Damian Skupień

- Jeśli Damian będzie chcieć nadal skakać, ma otwartą drogę. Musi się tylko odpowiednio zmotywować. Nie jest skreślony. To był wybitny skoczek, od małego. Trafił jednak na rocznik ze świetnymi kolegami. Musiał rywalizować z Wąskiem, Jarząbkiem czy młodszym o rok Pilchem. Szczególnie ten pierwszy poszedł teraz mocno do przodu. Taki jest sport. Zawodnik potrafi w momencie wyskoczyć i osiągać dobre wyniki - tłumaczy szkoleniowiec TS Wisła Zakopane.

Niedawno karierę skończył inny perspektywiczny młody zawodnik, Przemysław Kantyka. 22-latek niegdyś nieźle prezentował się w FIS Cup. Ma także brązowy medal wywalczony z drużyną na Uniwersjadzie. Sukcesami Skupnia były starty w Pucharze Kontynentalnym, jednak przed nim były jeszcze lata kariery i rozwoju.

Austriackie skoki wciąż w kryzysie. Szanse na poprawę sytuacji niewielkie >>

- Jak ktoś kończy szkołę, ma obowiązki w domu, chce zarabiać, a jednocześnie nie dostaje się do kadry, to ma trudną sytuację. Nie jesteśmy bogatym narodem, żeby rodzice utrzymywali swoich synów - skoczków. Trzeba wybrać, albo sport, albo życie. Niektórzy po szkole męczą się jeszcze rok dłużej szukając formy. Podobnie było z Kantyką. W treningi wkłada się wszystkie swoje siły, zapał i ambicje. Kiedy nie wychodzi tak, jak skoczek się tego spodziewa, może siąść psychika - wyjaśnia Bafia.

Szkoleniowiec zaznacza, że skoczkowie też chcą mieć normalne życie - gdzieś wyjść, mieć na paliwo do samochodu. Rodzice nie są bogaczami, a przecież z czegoś trzeba żyć.

- Taka jest brutalna prawda. Za granicą także nie jest idealnie. Choć w Niemczech czy Austrii często sportowcy są zatrudnieni w służbach mundurowych. Podobnie jak u nas w biathlonie. Jeśli mają etaty np. w wojsku, mogą trenować. Ale taki stan rzeczy też nie trwa wiecznie. Przy sporcie pozostają tylko najlepsi - zaznacza Bafia.

Dmitrij Wassiliew rozważa zakończenie kariery. Rosjanin ma problemy z plecami >>

Wśród najlepszych w Zakopanem jest obecnie Adam Niżnik. Rocznik 2002. W przyszłości to on może załatać dziurę powstałą po rezygnacji kolejnych polskich skoczków. - Oczywiście na jego osiągnięcia trzeba poczekać, ale już teraz potrafi dobrze skoczyć. To przyszłościowy chłopak - komentuje trener.

ZOBACZ WIDEO Bundesliga: Bayern Monachium traci punkty. Gol Lewandowskiego ratuje remis! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy PZN powinien pomóc finansowo skoczkom, którzy nie łapią się do kadry?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • peppep 0
    Jarząbek był nr 1 na świecie w roczniku kilka razy w wieku ok 11-15 lat, a nie w wieku 19 lat. atm argumenty z 2018 r całkowicie nieadekwatne
    Dlaczego poszedł do kombinacji (a raczej wrócił bo kiedyś był nr 1 na świecie zarazem w skokach i kombinacji) ? Ano dlatego że jako talent skokowy się rozsypał. Równie dobrze można by zadać pytanie poco kiedyś porzucił skoki dla kombinacji Paweł Słowiok, skoro też był wcześniej skoczkiem nr 1 na świcie w swoim roczniku, a jeszcze wcześniej ten sam przypadek dotyczył Bartłomieja Nikiela. Teraz w ich ślady (choć w pózbym wieku ) wypychany jest Krzysztof Leja
    My hurtowo marnujemy 90 % talentów skokowych.
    King of the bongo Jak był taki dobry to dlaczego ciągle przegrywał z Kastelikiem, Wąskiem czy Pilchem? Przestań siać propagandę. W 2018 roku na Lotos Cup ani razu nie wygrał ze Skupniem, więc przestań kłamać. Gdyby był taki dobry to nie uciekał by do kombinacji norweskiej tylko skakał zamiast Wąska w Pucharze Świata.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Bardzo zainteresował mnie Pan wypowiedzią o tym jak szusował Pan z najwyższego szczytu w Tatrach - czy to był Gerlach? (wtedy Czechosłowacja, teraz to już tylko Słowacja) . W tym kontekście ciekawi mnie Pańskie zdanie o wyczynach Jędrka Bargiela. On szusował z K2 !
    Ja jestem pod ogromnym wrażeniem - i samego chłopaka i jego rodziny. Skromnej, prostej, serdecznej, ciężko pracującej w górach. Warto zapoznać się z nimi bliżej - widziałem świetny dokument filmowy. Niestety nie mogę podać linka, trzeba wygooglać po tytule:
    Droga do K2” - dokument TVN24 o zjeździe Andrzeja Bargiela ze szczytu K2. Można zobaczyć w Playerze.
    Albo krótkie info:
    "Bargiel o kulisach historycznego wyczynu: na szczycie wiedziałem, że najtrudniejsze jest przede mną ".

    W Iesław Dębski Skoki narciarskie mimo,że są WIDOWISKOWE,to zawodnicy średniej klasy są bez KASY.A nawet zawodnik,który wygrywa eliminacje,to dostaje na otarcie łez,śmieszne kwoty.A przecież,to sport wyjątkowy i dla naprawdę FACETÓW.Jak mi ktoś nie wierzy,to zapraszam nawet na niewielką skocznię na PRÓG SKOCZNI. To naprawdę trzeba być SZALONYM,ŻEBY SKAKAĆ. Ja na nartach w w ówczesnej Czechosłowacji szusowałem z najwyższego szczytu w Tatrach,gdzie nie docierały RATRAKI z uwagi na prawie pionową ścianę,ale to jest nic w porównaniu ze SKOKAMI.to są BOHATEROWIE. Ponieważ,znam się na sporcie,to nie polecam nikomu tego rodzaju sportu jak SKOKI. Nie dość,że bardzo niebezpieczne,to w razie wypadku,jesteś NĘDZARZEM w Polsce,zresztą,jak i w innych dziedzinach. Bo to,że ktoś ma ogromne pieniądze,to jednostki.A port uprawiają setki milionów sportowców. Sport wyczynowo uprawiałem zbyt krótko,ponieważ moi koledzy z boiska,byli nieci trunkowi.Może dlatego z mojego pokolenia nie ma nikogo a ja jeszcze żyję - 85 lat. To wcale nie znaczy,żeby nie uprawiać sportu.-wszystko z umiarem a na zakończenie,zająć się GOLFEM w ramach rozrywki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Zupełnie nie rozumiem, dlaczego aż 6 osób nie zrozumiało pańskiego wpisu. Naprawdę wstyd ale to nie dla pana tylko dla nich. Ten brak zrozumienia wywodzi się z braku wiedzy , o tym, jak kiedyś wyglądały skoki i jak bardzo były niebezpieczne. Podziwiam, że pan w takim wieku mówi jeszcze o sporcie. Podziwiam i jestem jak najbardziej za.
    W Iesław Dębski Skoki narciarskie mimo,że są WIDOWISKOWE,to zawodnicy średniej klasy są bez KASY.A nawet zawodnik,który wygrywa eliminacje,to dostaje na otarcie łez,śmieszne kwoty.A przecież,to sport wyjątkowy i dla naprawdę FACETÓW.Jak mi ktoś nie wierzy,to zapraszam nawet na niewielką skocznię na PRÓG SKOCZNI. To naprawdę trzeba być SZALONYM,ŻEBY SKAKAĆ. Ja na nartach w w ówczesnej Czechosłowacji szusowałem z najwyższego szczytu w Tatrach,gdzie nie docierały RATRAKI z uwagi na prawie pionową ścianę,ale to jest nic w porównaniu ze SKOKAMI.to są BOHATEROWIE. Ponieważ,znam się na sporcie,to nie polecam nikomu tego rodzaju sportu jak SKOKI. Nie dość,że bardzo niebezpieczne,to w razie wypadku,jesteś NĘDZARZEM w Polsce,zresztą,jak i w innych dziedzinach. Bo to,że ktoś ma ogromne pieniądze,to jednostki.A port uprawiają setki milionów sportowców. Sport wyczynowo uprawiałem zbyt krótko,ponieważ moi koledzy z boiska,byli nieci trunkowi.Może dlatego z mojego pokolenia nie ma nikogo a ja jeszcze żyję - 85 lat. To wcale nie znaczy,żeby nie uprawiać sportu.-wszystko z umiarem a na zakończenie,zająć się GOLFEM w ramach rozrywki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×