Ktoś mu grozi. "Mam tyle milionów, mogę to przeznaczyć na zemstę"

Dramatyczne słowa Sylwestra Wardęgi, które padły pod koniec środowego streama na Youtube oraz Twitchu, zaszokowały wielu. Znany twórca wyznał, że zarówno on, jak i Mikołaj "Konopskyy" Tylko, obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

Artur Babicz
Artur Babicz
Sylwester Wardęga YouTube / Na zdjęciu: Sylwester Wardęga
W ciągu ostatnich tygodni polski Youtube stał się areną kolejnych skandali. Co chwilę odsłaniają się nowe kontrowersje dotyczące patologicznego zachowania youtuberów wobec kobiet. Największe emocje wywołał jednak materiał Sylwestra Wardęgi dotyczący Stuarta Kluz-Burtona i jego podejrzanych kontaktów z nieletnimi. W kontekście tej afery wspomniani zostali również Agata "Fagata" Fąk, Marcin Dubiel oraz Michał "Boxdel" Baron.

Michał "Boxdel" Baron zdaje się być osobą, która ucierpiała najbardziej w wyniku tych doniesień. Jeszcze tego samego dnia, gdy skandal nabrał rozpędu, federacja Fame MMA zerwała z nim współpracę. Został także wykluczony z MOVE Federation, a kawa GBS postanowiła rozwiązać z nim kontrakt reklamowy. Baron postanowił się bronić, publikując oświadczenie na swoim kanale Youtube. Jego argumenty jednak szybko zostały skrytykowane przez Sylwestra Wardęgę podczas rekordowego streama.

W środę temat skandali obyczajowych na Youtube stał się przedmiotem zainteresowania polityków. Sam premier RP Mateusz Morawiecki odniósł się do sprawy, obiecując zajęcie się nią. Jednak według niektórych informacji najbardziej kontrowersyjny materiał ma jeszcze zostać opublikowany - ma to zrobić Mikołaj "Konopskyy" Tylko.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: przyjrzyj się dokładnie. Skradła show w centrum miasta

Tymczasem podczas środowej transmisji LIVE Sylwester Wardęga otwarcie wyznał, że czuje się zagrożony. Podobne obawy ma Mikołaj "Konopskyy" Tylko. Twórcy mieli otrzymywać pogróżki.

- Jeżeli faktycznie skończą się kariery kilku twórców. Majętnych twórców, którzy mają na koncie kilka milionów, a internet był dla nich bardzo ważną rzeczą. Mi została powiedziana jedna rzecz "mam tyle i tyle milionów, mogę to przeznaczyć na zemstę" - mówił Sylwester Wardęga.

- Po tych materiałach ja i Konopskyy będziemy musieli do końca życia mieć z tyłu głowy, ze musimy uważać. Wy o tym zaraz zapomniecie. Za tydzień będziecie żyli wyborami. Za miesiąc ktoś zrobi scam i tym będziecie żyli. A ja do końca życia będę zastanawiał się czy osoba stojąca za rogiem jest tam przypadkowo, czy nie do końca - zakończył w dramatyczny sposób Sylwester Wardęga.

Twórca nie zdradził jednak, który z influencerów mu groził. Potwierdził jedynie, że podobne pogróżki miał dostać Mikołaj "Konopskyy" Tylko. Ten natomiast lada moment ma opublikować materiał obciążający kolejne znane osoby oraz przedstawiać kolejne dowody wobec tych już zamieszanych w aferę, m.in. "Boxdela".

Zobacz także: Adamek o ewentualnej walce z Najmanem
Zobacz także: Ostra reakcja włodarza Fame MMA po skandalu

Czy Sylwester Wardęga powinien dostać specjalną ochronę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×