Co za komentarze! Eksperci zachwyceni deblowym finałem z udziałem Polaka

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Graham Denholm / Na zdjęciu: Jan Zieliński (z lewej) i Hugo Nys
Getty Images / Graham Denholm / Na zdjęciu: Jan Zieliński (z lewej) i Hugo Nys
zdjęcie autora artykułu

Mimo przegranej, zostawili na korcie serce. Jan Zieliński i Hugo Nys wystąpili w finale Australian Open 2023! Po meczu z Australijczykami polsko-monakijski duet zebrał wiele pozytywnych komentarzy od ekspertów.

Jan Zieliński i Hugo Nys fenomenalnie spisywali się w australijskim szlemie. Polak i Monakijczyk nie byli rozstawieni na kortach Melbourne Park, ale szybko stali się postrachem uczestników turnieju debla panów. Pokazali, że trzeba się z nimi liczyć, gdy w III rundzie wyeliminowali parę Rajeev Ram i Joe Salisbury.

Polsko-monakijski duet kontynuował znakomitą dyspozycję i awansowali do finału. W nim zmierzyli się z grającymi dzięki dzikiej karcie reprezentantami gospodarzy: Jason Kubler i Rinky Hijikata. Mecz był bardzo dynamiczny, wszystko się szybko toczyło. Ostatecznie to Australijczycy wznieśli trofeum wygrywając 6:5, 7:6(4).

"Nieprawdopodobna ta ostatnia piłka, wydawało się, ze nie da się tego przegrać, ale pokazali Hijikata i Kubler to co przez cały mecz - wielka mobilność i znakomite operowanie z końca kortu. Pierwszy finał, bez triumfu dla Zielińskiego, ale myślę, że jeszcze będzie ich kilka" - zaznaczył komentator Eurosportu Hubert Błaszczyk.

Wspaniały występ Jana Zielińskiego i Hugo Nysa docenił Michał Pochopień. Dziennikarz TVP Sport dosadnie zaznaczył, że Australijczycy wygrali zasłużenie, a przed Polakiem jeszcze wiele wspaniałych występów deblowych.

Dla Polaków tegoroczna edycja australijskiego szlema była niesamowita. Zieliński dotarł do finału debla, a Magda Linette do półfinału singla. Świetnie spisali się także juniorzy - Tomasz Berkieta zagrał w półfinale gry pojedynczej chłopców, a Weronika Ewald wystąpiła w ćwierćfinale gry pojedynczej dziewcząt. Na znakomitą postawę Polaków zwrócił uwagę Marek Furjan, który jest komentatorem Eurosportu oraz Canal+.

Na początku finałowego spotkania w deblu było widać emocje z obu stron, ale wydawać się mogło, że bardziej zdenerwowani są Polak i Monakijczyk. Australijczycy grali przed własną publicznością i mieli doping ze strony lokalnych widzów na co zwrócił uwagę dziennikarz WP SportoweFakty Rafał Smoliński.

Obsada finałowego meczu była znakomita. W boxie Polaka siedzieli Mariusz Fyrstenberg oraz Łukasz Kubot. U tenisistów gospodarzy był obecny Lleyton Hewitt. Dominika Pawlik z WP SportoweFakty zwróciła uwagę, że wielkie rzeczy jeszcze przed Zielińskim.

Na nieprawdopodobną postawę australijskiego duetu zwrócił uwagę redaktor naczelny magazynu "Tenisklub" Adam Romer. Kubler i Hijikata przez cały turniej prezentowali niebywałą formę.

Zielińskiego dopingowali także inni polscy tenisiści. Poza deblowymi legendami w polskim boxie obecna była Agnieszka Radwańska, a poczynania z trybun śledzili juniorzy. Hubert Hurkacz za pośrednictwem Instagrama poinformował, że ogląda mecz, a Magda Linette pogratulowała warszawiakowi na Twitterze.

Niedziela będzie ostatnim dniem rywalizacji podczas tegorocznego Australian Open. Odbędą się wówczas finały w grze podwójnej kobiet oraz finał singla mężczyzn.

zobacz też: Gigantyczne pieniądze. Tyle za triumf zarobiła zwyciężczyni Australian Open Mecze o tytuł pełne dramaturgii. Poznaliśmy triumfatorów juniorskiego Australian Open

ZOBACZ WIDEO: Mróz, wichura, a on wspinał się w takim stroju. Hit sieci!

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Jak oceniasz występ Jana Zielińskiego w Melbourne?
Bardzo dobrze
Dobrze
Neutralnie
Źle
Nie mam zdania
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (4)
avatar
Nadalfanka
29.01.2023
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Choć finałowi rywale nie byli najwyższego lotu, to wiedziałam, że tego meczu Polak i Monakijczyk nie wygrają. Wyszli jacyś usztywnieni, bez wzajemnej komunikacji. Widać było, że Zieliński nie m Czytaj całość
avatar
zgryźliwy
28.01.2023
Zgłoś do moderacji
0
2
Odpowiedz
Naprawdę kogoś obchodzi debel ? Dla mnie to jest tenis dla zawodników, którzy są za słabi na rozgrywki singlowe. Nasz deblowy gwiazdor jest tego, niestety, dobrym przykładem.