W niedzielnym, 16 listopada, finale ATP Finals w Turynie pomiędzy Carlosem Alcarazem a Jannikiem Sinnerem (RELACJA TUTAJ), na początku pierwszego seta doszło do nieoczekiwanej i zarazem dramatycznej sytuacji.
Przy stanie 2:1 dla Alcaraza i podaniu Sinnera, gdy Włoch serwował (przy stanie 40-40), doszło do poważnego incydentu na trybunach.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co za sceny! Deszcz dał się we znaki... sędziemu
Jak podaje stacja "RTL 102.5" jeden z kibiców zasłabł i stracił przytomność w górnych rzędach trybun. Mecz został natychmiast przerwany.
Na miejsce skierowano zespoły medyczne, które udzieliły pierwszej pomocy mężczyźnie po sześćdziesiątce. Warto zauważyć, że już w poprzednich dniach turnieju w Turynie dochodziło do zasłabnięć wśród widzów.
Na szczęście, po kilku minutach interwencji, sympatyk tenisa odzyskał przytomność i był w stanie opuścić trybuny o własnych siłach w towarzystwie sanitariuszy, co spotkało się z aplauzem publiczności. Prosto z hali udał się na badania do szpitala.
Sytuacja wywołała spore poruszenie, a obaj tenisiści, wraz z sędzią głównym, rozmawiali o zdarzeniu, czekając na rozwój wypadków. Przerwa trwała ok. 10 minut. Po zapewnieniu bezpieczeństwa i opuszczeniu Inalpi Areny przez poszkodowanego kibica, mecz finałowy został wznowiony.