KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

WTA Warszawa: Dulgheru i Zheng o tytuł

Alexandra Dulgheru (WTA 32) stanie w sobotę przed szansą na obronę tytułu w warszawskim turnieju WTA Tour. Rumunka pokonała w piątek 6:4, 3:6, 6:4 rozstawioną z numerem trzecim Na Li (WTA 12). Na kortach Legii w finale będzie inna Chinka, Jie Zheng (WTA 26), zwyciężczyni 6:4, 7:5 spotkania z kwalifikantką Grétą Arn (WTA 205).
Krzysztof Straszak
Krzysztof Straszak

15:37 JEDNA CHINKA W FINALE. Nie będzie stuprocentowo chińskiego finału międzynarodowych mistrzostw Warszawy, ale też obie reprezentantki Państwa Środka nie pożegnały się z turniejową rywalizacją w półfinale - jak w Aussie Open. O czwarty tytuł w WTA Tour Zheng zagra po czterech latach od ostatniego sukcesu, w Sztokholmie. Nie dopisze za to kolejnego triumfu deblowego, bo w półfinale w duecie z Su-Wei Hsieh skreczowały po I secie: lepiej nie ryzykować nawet drobnych urazów, mając w perspektywie największe w karierze turniejowe zwycięstwo singlowe. Rozstawiona z piątką Zheng (w ubiegłym roku jako trójka odpadła w II rundzie), trenowana przez męża Changa Yu, w nerwowym (12 przełamań w 22 gemach) meczu z Arn była bardziej skuteczna od 31-letniej Niemki/Węgierki: obie miały po dziewięć break pointów.

13:32 SEN DULGHERU TRWA. Dwanaście kolejnych zwycięstw to bilans filigranowej Rumunki w polskiej stolicy. - Nie wiem, dlaczego się tutaj tak świetnie czuję! Wszystko zaczęło się rok temu! 20-letnia Dulgheru jest o krok od powtórzenia wyczynu z ubiegłego sezonu, który dał jej jedyny dotąd tytuł w Tourze, gdzie dopiero od tego roku startuje w pełnym wymiarze. Notuje kolejne przełomy: Top 100 w maju, Top 50 w marcu, wygrane z zawodniczkami z Top 10 w kwietniu. Także wiktoria nad Li plasuje się w czołówce jej kariery. - Za zarobione tu pieniądze mam nadzieję sprawić sobie jakieś mieszkanie w Bukareszcie, bo męczą mnie dojazdy na treningu - przyznała. Po stracie przewagi przełamania w otwierającej partii z Li ponownie zyskała breaka, serwując na seta przy 5:4. Set drugi dla Chinki: rozpoczynając od 0:2, wygrała sześć z kolejnych siedmiu gemów. W decydującej partii Dulgheru miała dwa breaki w kieszeni i przy 5:3 podawała na mecz, który jednak skończył się dopiero przy serwisie Li. - Nawet Federer nie wykorzystał stanu 5:1 w finałowym secie z Tsongą - tłumaczyła swój przypadek w odniesieniu do tenisa męskiego. Podczas pomeczowego wywiadu dowiedziała się od red. Lorka, że w Roland Garros spotka się z Czeszką Hradecką.

Program i wyniki turnieju

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
  • Jasiu Zgłoś komentarz
    na maczce mozna sobie skarpetki pobrudzic - dlatego dziewczyny nie lubia tej nawierzchni. ot co
    • ps Zgłoś komentarz
      Dokładnie-w naszych mediach ludzie tak słodzą Karolinie, że aż się niedobrze robi. Czasami mam wrażenie, że Wozniacki to chodzący ideał. I żeby było jasne, nic do Karoliny nie mam-to
      Czytaj całość
      naprawdę sympatyczna dziewczyna. Natomiast Agnieszka jest wiecznie krytykowana, wszystko robi źle i w ogóle jest beznadziejna. Popadanie z jednej skrajności w drugą. Agnieszka jest kontrowersyjna, lubi mówić, co myśli, ale to naprawdę dobra tenisistka. Można jej nie lubić, ale może warto docenić jej niemałe osiągnięcia. To, że dziewczyna ma słabszy okres, nic nie znaczy-większość dziewczyn z czołówki też nie ma dobrych wyników na mączce.
      • klm Zgłoś komentarz
        sukces ma wielu ojcow, Polacy probuja sie podszyc pod sukces Wozniacki, nawet posuwaja sie do klamstwa, mowiac ze pochodzi z Polski a przeciez urodzila sie, wychowala i wyszkolila poza
        Czytaj całość
        granicami Polski ( z Polski pochodza jej rodzice) i reprezentuje Danie, gdzie rynek jest bogatszy a otoczenie nieporownywalnie zyczliwsze( w Polsce depcze sie po pietach i podstawia nogi, oczywiscie Polakom, bo wobec cudzoziemcow, takze majacych polskie korzenie obowiazuje wazelinarstwo i unizonosc, aby sie przypodobac i wyzebrac pochwaly ),a prawda jest taka, ze Dunka w Polsce nie mialaby wiekszych szans na porownywalny do obecnego sukces przy okazji PWO tzw warszawka popisywala sie malostkowosci wobec reprezentatow Polski ( np. pan Tomasz Tomaszewski posunal sie do tego, ze "zapomnial" wymienic wszystkich reprezentatow Polski w zblizajacym sie FO), a turniej warszawski ( rozgrywany w niedogodnym terminie przed duzo wazniejszym FO) traktujac jak pepek swiata
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×