Roland Garros: Łatwe otwarcie Agnieszki Radwańskiej

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Zaledwie 57 minut potrzebowała Agnieszka Radwańska, by pokonać Shahar Peer w meczu I rundy wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Polka wygrała 6:1, 6:1 i w kolejnej rundzie zmierzy się z Malory Burdette.

Choć tenisowe porzekadło mówi, że pierwszy mecz turnieju zawsze jest trudny, to oglądając poniedziałkowy pojedynek Agnieszki Radwańskiej można było odnieść wrażenie, że jest w nim tylko ziarnko prawdy. Pod bezchmurnym paryskim niebem Polka bez kłopotów rozprawiła się z Shahar Peer i w środę zagra o III rundę turnieju. Pierwsze dwa gemy pojedynku mogły zwiastować dość wyrównaną walkę. Radwańska potrzebowała kwadransa, by rozszyfrować grę rywalki i sama grała dość bezpiecznie, choć w zupełności wystarczało to na popełniającą liczne błędy rywalkę. Po długim drugim gemie, w którym Polka wywalczyła przełamanie po znakomitym ataku forhendem po linii, krakowianka przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie.

Radwańska zaczęła grać agresywniej i punktować nieregularną Peer. Tenisistka z Izreala była w stanie odgryźć się dobrą, ofensywną akcją zwieńczoną uderzeniem kończącym, ale tylko w nielicznych punktach przeprowadzała skuteczny atak od pierwszego do ostatniego uderzenia. Nawet chwila słabości Polki, która przy prowadzeniu 4:0 popełniła serię błędów i oddała serwis, nie zmieniła obrazu meczu. W kolejnym gemie Radwańska znakomitym dropszotem wywalczyła trzeciego breaka w secie, by przy własnym podaniu zamknąć partię 6:1 (wcześniej obroniwszy break pointa). W drugim secie krakowianka nie miała kłopotów z pójściem za ciosem. Znacznie pewniej poczynając sobie na korcie, Radwańska rozpoczęła partię od przełamania, a w dalszej części meczu pokazała kilka firmowych zagrań ze świetnymi dropszotami i wspaniałym, slajsowanym minięciem na czele. Przy stanie 3:1 Radwańska uderzyła ponownie i wygrała długiego gema, w którym rywalka obroniła wcześniej w dobrym stylu cztery break pointy. Piąta szansa to jednak koncertowa akcja skrót-lob w wykonaniu najlepszej polskiej tenisistki, która przewagi podwójnego przełamania już nie wypuściła. Przy 5:1 piękny kończący bekhend Polki dał jej dwie piłki meczowe, a wymuszony błąd Peer przy drugiej z nich zakończył pojedynek. Radwańska, która w Paryżu jeszcze nigdy nie przekroczyła IV rundy turnieju, w kolejnej rundzie zmierzy się z młodą Amerykanką, Malory Burdette, a w przypadku zwycięstwa mogłaby zagrać w 1/16 finału ze swoją siostrą (jeśli ta pokona Dinah Pfizenmaier). Jedyną rozstawioną przeciwniczką w sekcji Polki pozostaje Ana Ivanović. Roland Garros

, Paryż (Francja) Wielki Szlem, kort ziemny, pula nagród w singlu kobiet 7,984 mln euro niedziela, 26 maja

I runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 4) - Shahar Peer (Izrael) 6:1, 6:1

Program i wyniki turnieju kobiet

Robert Pałuba
z Paryża
robert.paluba@sportowefakty.pl

Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Źródło artykułu: