Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Tokio: Obronione piłki setowe i zwycięskie otwarcie Agnieszki Radwańskiej

Agnieszka Radwańska odparła cztery setbole i pokonała Aleksandrę Woźniak 7:6(5), 6:0 w II rundzie turnieju WTA Premier 5 rozgrywanego na kortach twardych w Tokio.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek

Było to czwarte spotkanie obu zawodniczek i po raz czwarty lepsza okazała się Agnieszka Radwańska (WTA 4). Kanadyjka jedynego seta urwała Polce w dramatycznej batalii, jaką stoczyły rok temu w Dubaju. Dla Aleksandry Woźniak (WTA 376), która przez wiele miesięcy pauzowała z powodu kontuzji prawego barku, był to dopiero siódmy mecz w sezonie. W Tokio w I rundzie pokonała Francescę Schiavone, a wcześniej w US Open wygrała z Wiesną Dołonc.

Dla Radwańskiej otwarcie turnieju, którego jest mistrzynią z 2011 oraz finalistką z 2012 roku, nie było łatwe. W I secie Polka przegrywała 2:4, ale obroniła cztery piłki setowe (wszystkie przy 4:5), a w tie breaku wróciła z 1-4. Polka popełniała dużo jak na nią niewymuszonych błędów (w całym meczu 24, z czego 22 właśnie w I partii), ale w newralgicznych momentach zaimponowała spokojem i konsekwencją (wcześniej parę razy mocno się zirytowała na samą siebie, gdy seriami popełniała proste błędy) pokazała swój taktyczny instynkt, świetne wykorzystanie geometrii kortu i wspaniałą pracę w defensywie (kilka świetnie posłanych piłek z charakterystycznego dla niej przysiadu). W II secie krakowianka całkowicie złamała opór Kanadyjki, gdy w czwartym gemie wróciła ze stanu 0-40. W trwającym 95 minut spotkaniu Woźniak naliczono 21 piłek wygranych bezpośrednio i 34 błędy własne. Radwańska miała 30 kończących uderzeń. Polka odparła siedem z 10 break pointów, a sama wykorzystała sześć z ośmiu szans na przełamanie rywalki.

Tenis na SportoweFakty.pl - polub i komentuj nasz profil na Facebooku. Jesteś fanem białego sportu? Kliknij i obserwuj nas także na Twitterze!

Początek był nerwowy w wykonaniu Woźniak - za sprawą jej kilku prostych błędów Radwańska uzyskała przełamanie i wyszła na 2:0. Kanadyjka jednak błyskawicznie odrobiła stratę agresywnym minięciem po krosie, wymuszając błąd na będącej przy siatce Polce. W piątym gemie zawodniczka z Blainville zaliczyła drugie przełamanie, po tym jak krakowianka przestrzeliła prosty forhend. Po chwili Woźniak z 0:2 wyszła na 4:2, popisując się kombinacją drop szota i loba oraz krosem forhendowym wymuszającym błąd. Radwańska wyrównała na 4:4, korzystając z bekhendowego błędu rywalki, ale w dziewiątym gemie oddała podanie podwójnym błędem. Przy 4:5 Polka obroniła cztery piłki setowe (pierwszą kapitalnym bekhendem po linii, a przy trzech kolejnych nie popisała się Kanadyjka - forhend wpakowany w siatkę, wyrzucony kros bekhendowy i podwójny błąd serwisowy). W końcówce gema krakowianka pokazała klasę - bekhendem po linii wypracowała sobie break pointa i wykorzystała go kombinacją krosa forhendowego i drajw woleja.

To jednak nie był koniec tarapatów Radwańskiej w I secie, ale z kolejnych również wybrnęła z klasą. W 11. gemie obroniła cztery break pointy, z czego trzy przy stanie 0-40 - pierwszego odwrotnym krosem forhendowym wymuszającym błąd, drugiego kombinacją forhendu i smecza, trzeciego wolejem, a czwartego asem z drugiego podania. W tie breaku Woźniak zdobyła trzy piękne punkty (wolej, długi return wymuszający błąd, kończący bekhend po linii) i wyszła na 4-1. Polka jednak rozpoczęła pogoń. W znakomitej wymianie zagrała stop woleja forhendowego z głębokiej defensywy (wyciągnęła się do niego jak struna) i wieńczącego loba bekhendowego. Returnem forhendowym po linii krakowianka zbliżyła się na 3-4, by następnie zepsuć prostą piłkę. Trzy banalne błędy Kanadyjki (forhend wpakowany w siatkę, przestrzelony bekhend, podwójny serwisowy) dały Radwańskiej piłkę setową. Na zakończenie czwarta rakieta świata pokazała niszczycielską defensywę (wybrała potężny forhend i woleja rywalki) i lobem forhendowym zamknęła I partię.

W dwóch pierwszych gemach II seta rozpamiętująca niewykorzystane okazje Woźniak zdobyła tylko dwa punkty. Po chwili Radwańska dołożyła kolejne przełamanie za sprawą podwójnego błędu Kanadyjki. Ostateczne zniszczenie woli walki zawodniczki z Blainville nastąpiło, gdy w czwartym gemie nie wykorzystała trzech break pointów. Krakowianka znów pokazała świetny tenis i wygrywającym serwisem,  dwoma kończącymi forhendami oraz bajecznym bekhendowym drop szotem od 0-40 zdobyła cztery punkty. Po rozegraniu 14 piłek Polka podwyższyła prowadzenie na 4:0. W piątym gemie pogodzona z losem Woźniak oddała podanie, wyrzucając bekhend. Kapitalna kontra forhendowa po linii dała Radwańskiej piłkę meczową, ale Kanadyjka odparła ją kombinacją dwóch forhendów. Krakowianka jednak błyskawicznie uzyskała drugiego meczbola i wykorzystała go wygrywającym serwisem.

Kolejną rywalką Radwańskiej będzie Dominika Cibulkova, z którą Polka w tym sezonie dwa razy mierzyła się w finale. W styczniu w Sydney rozbiła Słowaczkę 6:0, 6:0, ale w Stanford uległa zawodniczce z Bratysławy 6:3, 4:6, 4:6. Jeśli w środę (początek nie przed godz. 10:00 czasu polskiego) krakowianka, która w niedzielę w Seulu zdobyła swój 13. tytuł, pokona Cibulkovą, wygra 400. mecz w karierze.

Toray Pan Pacific Open, Tokio (Japonia)
WTA Premier 5, kort twardy, pula nagród 2,369 mln dolarów
wtorek, 24 września

II runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 2) - Aleksandra Woźniak (Kanada) 7:6(5), 6:0

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (37):
  • wislok Zgłoś komentarz
    Dziś intensywny dzień wyjazdów,więc nic nie oglądałem poza siatkarzami(co za horror, co za walka, co za emocje). Widzę,że sporo niespodzianek-odpadła nr 1 i 3 turnieju. To duża
    Czytaj całość
    niespodzianka. Azarenka nie po raz pierwszy ma problemy z oddychaniem,raczej to nie było udawane. Szkoda Azarenki,ale gra dziś była bezsensowna,jednak ambicja brała górę. Agnieszka teraz pewnie znajdzie się pod wielką presją medialno-kibicowską by wygrać ten turniej. Jednak Agnieszkę czekają trudne mecze zaczynając od jutra od Cibulkovej, z którą przegrała w Stenford,więc na pewno nie można jej lekceważyć. Jutro hit Kerber-Ivanovic i moje serce będzie po stronie Serbki.
    • Marcine_ Zgłoś komentarz
      Brawo Aga, pierwszy set trochę średni ale potem było co raz lepiej. Liczę na pojedynek Agi z Wozniacki w późniejszym etapie turnieju do którego mam nadzieję,że uda się Adze
      Czytaj całość
      dotrzeć.Mam nadzieję,że w końcu poprawi head to head z Caroline. Oczywiście bardzo prawdopodobne jest,że Wozniacki odpadnie wcześniej ale zobaczymy.
      • basher Zgłoś komentarz
        Ponadto, w wywiadzie udzielonym gazecie Kyoto News, Aga wyznała, że chciałaby wystartować w Igrzyskach 2020 w Tokio. Będzie wtedy miała 31 lat. "Pytanie, czy będę jeszcze wtedy grała.
        Czytaj całość
        Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać kondycję tak, jak Kimiko Date-Krumm, na przykład. Tak więc, mam nadzieję was zobaczyć w 2020."
        • basher Zgłoś komentarz
          Steve Tignor w odpowiedzi na pytanie, czy chciałby żeby ktoś wykorzystał nieobecność Sereny i Marii, mówi iż zawsze odpowie w takim przypadku, że Agnieszka Radwańska, bo nigdy nie ma
          Czytaj całość
          dość oglądania jej gry.
          • -f-iolka Zgłoś komentarz
            Jak ktoś - tak jak ja :/ - nie oglądał meczu Agi, to właśnie leci powtórka na Super Tennis.
            • crzyjk Zgłoś komentarz
              WEDNESDAY, SEPTEMBER 25, 2013 [b]CENTER COURT[/b] TIME ROUND MATCH SCORES 11:00 - MAGDALENA RYBARIKOVA (SVK) V [4] CAROLINE WOZNIACKI (DEN) 13:00 - EUGENIE BOUCHARD (CAN) V [6] JELENA
              Czytaj całość
              JANKOVIC (SRB) 14:00 - VENUS WILLIAMS (USA) V [13] SIMONA HALEP (ROU) [b]17:00 - [16] DOMINIKA CIBULKOVA (SVK) V [2] AGNIESZKA RADWANSKA (POL)[/b] 19:00 - [5] ANGELIQUE KERBER (GER) V [11] ANA IVANOVIC (SRB) [b]COURT 1[/b] TIME ROUND MATCH SCORES 11:00 - SVETLANA KUZNETSOVA (RUS) V [15] SORANA CIRSTEA (ROU) 13:00 - MADISON KEYS (USA) V [7] PETRA KVITOVA (CZE) 15:00 - LUCIE SAFAROVA (CZE) V [12] SAMANTHA STOSUR (AUS) 17:00 - [4] ANNA-LENA GROENEFELD / KVETA PESCHKE (GER / CZE) V CARA BLACK / SANIA MIRZA (ZIM / IND)
              • justyna7 Zgłoś komentarz
                Drugi set świetny, w pierwszym mogło być lepiej, ale oby się nie zmęczyła po Seulu.
                • Sandokan-antynadal Zgłoś komentarz
                  No to jutro together with her younger sister wybiorą się na zakupy.
                  • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
                    Nie z czasownikami piszemy osobno, ale skąd Ty masz o tym wiedzieć.
                    • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
                      Do fulzbych vel omnibus - kobieta to nie coś, to nie przedmiot.
                      • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
                        Do crzyjk - znajdź sobie kobietę.
                        • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
                          Do crzyjk - pozdrowienia znad morza - Ty byś napisał z nad.
                          • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
                            Do crzyjk - poprawić po mojej reprymendzie, to każdy głupi potrafi.
                            Zobacz więcej komentarzy (24)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×