WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Montreal: Nadal wyeliminowany przez świetnego Nishikoriego, Djoković i Chardy obronili meczbole

Kei Nishikori wygrał z Rafaelem Nadalem i w półfinale turnieju ATP w Montrealu zagra z Andym Murrayem. W swoich ćwierćfinałach Novak Djoković obronił dwa meczbole, a Jeremy Chardy siedem.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

Novak Djoković był o krok od zakończenia swoich występów w tegorocznym Rogers Cup. W ćwierćfinale Serb długo nie mógł znaleźć recepty na znakomicie grającego Ernestsa Gulbisa, ale przetrwał ten niezwykle trudny pojedynek, broniąc dwóch piłek meczowych i zwyciężając w trzech setach.


Początkowo wszystko układało się po myśli Djokovicia, który szybko objął prowadzenie z przełamaniem. Gulbis jednak odrobił stratę i poszedł za ciosem. W 11. gemie Łotysz przy break poincie wygrał niesamowitą, składającą się z 36 uderzeń wymianę, kończąc ją wygrywającym forhendem. Następnie łatwo utrzymał podanie, zapisując na swoim koncie premierową odsłonę.

Sytuacja Serba stała się krytyczna po piątym gemie drugiej odsłony, gdy oddał podanie podwójnym błędem serwisowym. Po chwili to Gulbis został przełamany, również popełniając podwójny błąd serwisowy, i w drugim secie znów był remis. Ostatecznie o losach tej partii decydować musiał tie break. W nim łotewski kwalifikant wyszedł na prowadzenie 6-4, co oznaczało dwie piłki meczowe. Jednak ich nie wykorzystał - przy pierwszej Djoković posłał winnera z forhendu, a przy drugiej Gulbis trafił z bekhendu w siatkę. Ostatecznie dramatyczna rozgrywka padła łupem lidera rankingu ATP 9-7.

W trzecim secie Gulbis już nie podjął walki. Zdołał wywalczyć tylko jednego gema, a pojedynek zakończył podwójnym błędem serwisowym. Schodzący z kortu Łotysz otrzymał głośną owację od zachwyconej publiczności. Brawo bił również sam Djoković, który powiedział: - Muszę powiedzieć, że Gulbis zagrał doskonały mecz. W każdym momencie był w stanie posłać niesamowite uderzenia i wywierał presję na moim drugim serwisie.

- Mecz bardzo mi się podobał. Dziękuję publiczności za wsparcie. Nie jestem zadowolony ze swojej gry, ale w takich momentach trzeba walczyć. Tylko wiara i walka pozwala wygrywać, gdy ci nie idzie - dodał belgradczyk, który w ciągu dwóch godzin i 30 minut gry zaserwował dziesięć asów, uzyskał trzy przełamania, posłał 25 zagrań kończących (Gulbis 27) i popełnił 35 niewymuszonych błędów (Łotysz 48).

W półfinale Djoković zagra z Jeremym Chardym, z którym mierzył się dziewięciokrotnie i nigdy nie stracił nawet seta. W piątek Francuz dokonał rzeczy niezwykłej. Pokonał Johna Isnera 6:7(9), 7:6(13), 7:6(4), broniąc siedmiu meczboli (pięciu w tie breaku drugiego seta i dwóch w 12. gemie trzeciej partii). Cały pojedynek trwał trzy godziny i osiem minut. - To był szalony mecz. Obaj znakomicie serwowaliśmy i obaj mieliśmy szansę, by wygrać. Cieszę się, że to ja zwyciężyłem - powiedział 28-latek z Pau, który w 1/2 finału imprezy rangi ATP Masters 1000 wystąpi pierwszy raz w karierze.

Kei Nishikori w genialnym stylu rozprawił się z Rafaelem Nadalem. Japończyk pokazał tenis najwyżej klasy. Jego uderzenia były zbyt mocne i zbyt dokładne dla genialnie poruszającego się po korcie Hiszpana. Dodatkowo 26-latek z Shimane miał odpowiedź na niemal każde zagranie słynnego rywala oraz fantastycznie returnował. Nishikori w ciągu 83 minut gry czterokrotnie przełamał Nadala i wygrał 6:2, 6:4.

Dla Nishikoriego to pierwsze zwycięstwo z Nadalem w ósmej konfrontacji. - Gdy gram z Rafą, muszę nieco zmieniać swoją taktykę. Byłem bliski pokonania go w zeszłym roku w Madrycie. Tym razem mi się udało, bo w pełni dominowałem na korcie. Nadal rzadko trafiał pierwszym serwisem, więc wiedziałem, że muszę atakować jego drugie podania. W moim tenisie wszystko funkcjonowało prawidłowo - powiedział reprezentant Kraju Kwitnącej Wiśni.

O finał Japończyk zagra z Andym Murrayem, z którym ma bilans 1-4. Brytyjczyk w ćwierćfinale okazał się lepszy od broniącego tytułu Jo-Wilfrieda Tsongi. W nocnym meczu (zakończonym o godz. 1:30 czasu lokalnego) tenisista z Dunblane nie grał porywająco, ale za to bardzo skutecznie. Popełniał niewiele prostych błędów i po jednym razie w każdym z setów przełamał serwis Francuza, co pozwoliło mu wygrać z agresywnie grającym rywalem 6:4, 6:4.

Rogers Cup, Montreal (Kanada)
ATP World Tour Masters 1000, kort twardy, pula nagród 3,587 mln dolarów
piątek, 14 sierpnia

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Novak Djoković (Serbia, 1) - Ernests Gulbis (Łotwa) 5:7, 7:6(1), 6:1
Andy Murray (Wielka Brytania, 2) - Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 10) 6:4, 6:4
Kei Nishikori (Japonia, 4) - Rafael Nadal (Hiszpania, 7) 6:2, 6:4
Jérémy Chardy (Francja) - John Isner (USA, 16) 6:7(9), 7:6(13), 7:6(4)

Jaki będzie skład finału turnieju ATP w Montrealu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe / YouTube

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grzymisław 0
    Ehh, Gulbis i Isner przegrali wygrane mecze... Rozumiem, że Isner miał kontuzję kolana, a Gulbis grał z nr 1 na świecie, ale w takich meczach tym bardziej trzeba każdą okazję wykorzystywać. I tak został Chardy, który Djokoviciowi to krzywdy nie zrobi(Isner mógłby, gdyby dochodził do tie-breaków) i sami faworyci, a mogło być bardzo niespodziewanie. Fajnie, że Nishikori pokonał Nadala. Chociaż nie gra on w taki sposób, jaki najbardziej popieram, ale jestem jego wielkim fanem od niedawna.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Taab 0
    Niestety to prawda i choć czasem mnie denerwuje, gdy komentatorzy tak właśnie tłumaczą czyjąś porażkę, to coś w tym jest, gdy przychodzi do ważnych piłek.
    Kilka miesięcy temu i jeśli dobrze pamiętam był to Raonic (może Berdych), w wywiadzie dla oficjalnego magazynu ATP wyznał, że tych najlepszych jak Djoko, Federer, charakteryzuje i odróżnia od reszty to, że są o kilka procent lepsi w sferze odporności psychicznej. I jak oglądam mecze Novaka, to tylko utwierdzam się w tym i od razu mam przed oczami jednak Rao (że już tak ostatecznie postawię na niego), gdy na spokojnie mówi o tym.
    Fanka Rogera Przestraszył się wygranej, niestety
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Fanka Rogera 0
    Przestraszył się wygranej, niestety
    vamos Gulbis kurza stopa, co to było!!
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×