WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Australian Open: Novak Djoković panem i władcą absolutnym Melbourne!

Lider rankingu, Serb Novak Djoković wygrał z Brytyjczykiem Andym Murrayem i został triumfatorem wielkoszlemowego Australian Open 2016.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
PAP/EPA / FILIP SINGER

W niedzielę po raz czwarty doszło do konfrontacji Novaka Djokovicia z Andym Murrayem w finale Australian Open. W trzech poprzednich takich meczach lepszy był Serb (2011, 2013 i 2015). W Melbourne triumfował on również w 2008 roku po zwycięstwie nad Jo-Wilfried Tsongą oraz w 2012 roku po wyniszczającej, trwającej pięć godzin i 53 minuty, batalii z Rafaelem Nadalem. W niedzielę lider rankingu pokonał Brytyjczyka 6:1, 7:5, 7:6(3) i wywalczył swój szósty tytuł w Australian Open. Nikt w Erze Otwartej nie święcił tylu triumfów w tej imprezie.

W gemie otwarcia pierwszego seta Djoković obronił break pointa krosem bekhendowym. Po chwili Murray oddał podanie podwójnym błędem. Brytyjczyk przegrywał 0:4, po tym jak wyrzucił forhend. Kombinacja dropszota i forhendu dała Serbowi piłkę setową w siódmym gemie. Murray obronił ją potężnym returnem bekhendowym po krosie. Serb uzyskał drugiego setbola, ale zmarnował go pakując prostą piłkę w siatkę. Za trzecią okazją lider rankingu zamknął seta wygrywającym serwisem.

Doskonałe minięcie bekhendowe po krosie przyniosło Djokoviciowi break pointa na 2:1 w drugim secie. Murray odparł go wygrywającym serwisem, by następnie wyrzucić prostą piłkę. Drugą okazję na przełamanie Serb zmarnował wyrzucając forhend, ale po chwili miał trzecią szansę. Brytyjczyk obronił się odważną akcją z forhendem i smeczem. Dwa asy, niwelujący czwartego break pointa i wieńczący gema, pozwoliły mu wyjść na 2:1. W siódmym gemie Szkot oddał podanie wyrzucając forhend. Nie zamierzał się jednak poddać i efektownym bekhendem natychmiast odrobił stratę. W dziewiątym gemie Murray obronił break pointa ostrym krosem wymuszającym błąd, a w 10. był dwa punkty od seta, lecz Djoković od 15-30 zdobył trzy punkty. W 11. gemie Brytyjczyk nie wykorzystał prowadzenie 40-0 i oddał podanie wyrzucając bekhend. Po chwili Serb zniwelował break pointa, a set dobiegł końca, gdy Szkot wpakował forhend w siatkę.

Niesamowity bekhend dał Djokoviciowi przełamanie w gemie otwierającym trzecią partię. Murray miał break pointa na 2:2, ale zepsuł forhend. Brytyjczyk uzyskał okazję na 3:3, ale Serb obronił się kombinacją wyrzucającego serwisu i krosa forhendowego. Akcja z potężnym forhendem i smeczem przyniosła Szkotowi drugiego break pointa. Djoković oddał podanie wyrzucając bekhend. W tie breaku Murray popełnił dwa podwójne błędy. Brytyjczyk odparł pierwszego meczbola asem, a drugiego zmarnował Serb wyrzucając forhend. Spotkanie lider rankingu zakończył asem.

W trwającym dwie godziny i 52 minuty spotkaniu było mało piękna, za to dużo długich wymian, szarpanej gry i psucia prostych piłek przez obu tenisistów. Murray zaserwował 12 asów, ale zdobył zaledwie 14 z 40 punktów przy swoim drugim podaniu. Brytyjczyk był w stanie dwa razy przełamać rywala, a sam oddał własne podanie pięć razy. W całym meczu było łącznie 106 niewymuszonych błędów i 71 kończących uderzeń.

Statystyki meczu Novak Djoković - Andy Murray Statystyki meczu Novak Djoković - Andy Murray

Djoković wygrał 11 z ostatnich 12 meczów z Murrayem. Brytyjczyk został pierwszym tenisistą, który poniósł pięć porażek w finale tego samego wielkoszlemowego turnieju. Oprócz czterech porażek z Serbem został pokonany jeszcze przez Rogera Federera w 2010 roku. Djoković podwyższył na 22-9 (7-2 w imprezach wielkoszlemowych) bilans meczów ze Szkotem.

Poczynając od US Open 2015, Djoković wygrał 38 z 39 meczów. Jedynej porażki doznał z Rogerem Federerem w fazie grupowej Finałów ATP World Tour. W tym czasie bilans jego konfrontacji z rywalami z Top 10 rankingu to 17-1. W Melbourne Serb do tej pory rozegrał 63 mecze i poniósł tylko sześć porażek.

Dla Djokovicia był to 19. wielkoszlemowy finał i wywalczył 11. tytuł. W ten sposób na liście wszech czasów znajduje się już na piątym miejscu, razem z Bjoernem Borgiem i Rodem Laverem. Serb przeszedł do historii jako najbardziej utytułowany tenisista w Australian Open w Erze Otwartej. Sześć triumfów w tej imprezie święcił jeszcze tylko Roy Emerson w czasach tenisa amatorskiego, od 1961 do 1967 roku. Murray w wielkoszlemowym finale wystąpił po raz dziewiąty, w tym po raz piąty w Melbourne. Brytyjczyk pozostaje z dwoma tytułami, jakie wywalczył w US Open 2012 i Wimbledonie 2013.

Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy (Plexicushion), pula nagród w singlu mężczyzn 15 mln dolarów australijskich
niedziela, 31 stycznia

finał gry pojedynczej:

Novak Djoković (Serbia, 1) - Andy Murray (Wielka Brytania, 2) 6:1, 7:5, 7:6(3)

Program i wyniki turnieju mężczyzn


Runmageddon - ekstremalny bieg z przeszkodami (reportaż)


Źródło: TVP S.A.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (97):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Eleonor_ 0
    Edit:
    No,ale skoro twierdzisz drogi Woju, o jego dominacji wszech i wobec i w ogóle
    i w szczególe i pod każdym innym względem... będę zmuszona bliżej zainteresować się Novakiem Djokovicem:P
    Oczy uciekają mi bez zapałek.Dobranoc Woju...spokojnego snu,życzę:D
    Btw.Nocą mam problemy z wysyłaniem dłuższych postów(nie przechodzą)
    woj Mirmiła 'Idolem' to za dużo powiedziane... takim mógłby być np. JJ gdyby nie zapaść jego formy (czy tylko z powodu kontuzji?)... Novakowi kibicuję od dawna nieco z przekory, tzn. od czasu gdy zauważyłem na forum niezrozumiałą niechęć czy wręcz awersję do Serba - spowodowaną tym, że w jego cieniu zupełnie przybladły gwiazdy Nadala, Federera i paru innych forumowych pupilków... a czy Djoko zostanie tenisistą wszechczasów naszego pokolenia? Całkiem możliwe, na razie z 11 WS-ami jest w czołówce legend wszechczasów i do lidera brakuje mu 'tylko' 6 takich trofeów, z pewnością obecny dominator ma spore szanse na zostanie samodzielnym 'królem' tej klasyfikacji, czego Serbowi życzę :)) A Tobie droga Eleo życzę teraz dobrej nocy ze słodkim snem :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Eleonor_ 0
    Odnośnie hegemona No 1,to nie potrafię wytłumaczyć,ale zawsze mając innych ulubieńców, dla niego nie miałam czasu ,on nigdy nie znalazł się na dłuższy okres czasu,w kręgu moich zainteresowań.Pamiętam
    przez pewien czas mu adorowałam, po Wimbledonie gdzie rozegrał fantastyczny mecz z moim ówczesnym idolem Juanem del Potro;d
    Delpo tak długo nie wraca,tęsknię za nim,bardzo...:(

    woj Mirmiła 'Idolem' to za dużo powiedziane... takim mógłby być np. JJ gdyby nie zapaść jego formy (czy tylko z powodu kontuzji?)... Novakowi kibicuję od dawna nieco z przekory, tzn. od czasu gdy zauważyłem na forum niezrozumiałą niechęć czy wręcz awersję do Serba - spowodowaną tym, że w jego cieniu zupełnie przybladły gwiazdy Nadala, Federera i paru innych forumowych pupilków... a czy Djoko zostanie tenisistą wszechczasów naszego pokolenia? Całkiem możliwe, na razie z 11 WS-ami jest w czołówce legend wszechczasów i do lidera brakuje mu 'tylko' 6 takich trofeów, z pewnością obecny dominator ma spore szanse na zostanie samodzielnym 'królem' tej klasyfikacji, czego Serbowi życzę :)) A Tobie droga Eleo życzę teraz dobrej nocy ze słodkim snem :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Eleonor_ 0
    Baa, JJ to ma same problemy fizyczne i mentalne,jest mu bardzo ciężko uporać się
    z takim bagażem na korcie.Jeszcze teraz spadek w rankingu spowoduje dodatkową frustrację,nie jest dobrze:(
    woj Mirmiła 'Idolem' to za dużo powiedziane... takim mógłby być np. JJ gdyby nie zapaść jego formy (czy tylko z powodu kontuzji?)... Novakowi kibicuję od dawna nieco z przekory, tzn. od czasu gdy zauważyłem na forum niezrozumiałą niechęć czy wręcz awersję do Serba - spowodowaną tym, że w jego cieniu zupełnie przybladły gwiazdy Nadala, Federera i paru innych forumowych pupilków... a czy Djoko zostanie tenisistą wszechczasów naszego pokolenia? Całkiem możliwe, na razie z 11 WS-ami jest w czołówce legend wszechczasów i do lidera brakuje mu 'tylko' 6 takich trofeów, z pewnością obecny dominator ma spore szanse na zostanie samodzielnym 'królem' tej klasyfikacji, czego Serbowi życzę :)) A Tobie droga Eleo życzę teraz dobrej nocy ze słodkim snem :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (94)
Pokaż więcej komentarzy (97)
Pokaż więcej komentarzy (97)
Pokaż więcej komentarzy (97)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×