WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Challenger Shenzhen: Hubert Hurkacz znów w półfinale. Obronił meczbola i pokonał tenisistę z Top 100

Hubert Hurkacz awansował do drugiego z rzędu półfinału w turnieju rangi ATP Challenger Tour. W piątek polski tenisista obronił piłkę meczową i zwyciężył w trzech setach notowanego w Top 100 Tunezyjczyka Maleka Jaziriego.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Agencja Gazeta / Piotr Skornicki / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz (ATP 212) znów pokazał, że lubi grać w Shenzhen. W listopadzie zeszłego roku odniósł tutaj bardzo cenne zwycięstwo, wygrywając w półfinale Shenzhen Longhua Open ze Słoweńcem Blazem Kavciciem (ATP 99). W piątek pokonał notowanego na 84. miejscu w rankingu Maleka Jaziriego i awansował do 1/2 finału imprezy Pingshan Open. Nasz reprezentant legitymuje się więc w tym mieście bilansem 2-0 nad graczami z Top 100.

W pojedynku z Jazirim Hurkacz nie miał łatwego zadania. W premierowej odsłonie okazji nie brakowało, ale przełamań nie było. W tie breaku Tunezyjczyk zachował zimną krew i stracił tylko punkt. Polak znalazł się w opałach w drugim secie, gry przegrywał już 1:4. Jednak nie spanikował i do końca grał swoje. Wyrównał na po 4, a w 10. gemie obronił przy serwisie Tunezyjczyka piłkę meczową.

Jeszcze przed zmianą stron Hurkacz odebrał podanie przeciwnikowi, a następnie wygrał seta. W decydującej partii Jaziri nie miał już żadnych szans. Oddalił niebezpieczeństwo utraty serwisu w gemie inaugurującym trzeciego seta, ale w siódmym gemie był już bezradny. Po dwóch godzinach i 32 minutach nasz reprezentant triumfował 6:7(1), 7:5, 6:4 i w sobotę stanie przed szansą awansu do drugiego z rzędu finału zawodów rangi ATP Challenger Tour.

Dzięki znakomitej postawie w Chinach Hurkacz powinien w poniedziałek wkroczyć do Top 180. Może zostać nawet pierwszą rakietą Polski, ale w tym celu musi wygrać zawody Pingshan Open. Najpierw jednak zagra o finał, a jego rywalem będzie Ze Zhang (ATP 305). Grający z dziką kartą tenisista gospodarzy został w 2017 roku w San Francisco drugim Chińczykiem, który sięgnął po tytuł w challengerze. 27-latek z Nankinu stracił punkty za sukces w USA i wypadł z Top 300. Warto dodać, że w sezonie 2013 był już nawet 148. singlistą świata.

Pingshan Open, Shenzhen (Chiny)
ATP Challenger Tour, kort twardy, pula nagród 75 tys. dolarów
piątek, 16 marca

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Hubert Hurkacz (Polska, SE) - Malek Jaziri (Tunezja, 1) 6:7(1), 7:5, 6:4

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: wpadka seksownej wrestlerki. Nagle osunął się jej kostium

Czy Hubert Hurkacz awansuje do finału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    Chrysochos to jest ten ósmy, ale (przynajmniej dla mnie) nie jest anonimowy. Nietrudno zapamiętać Cypryjczyka, zwłaszcza jeśli wyraźnie wyróżnił się w zawodowym debiucie. Pozostałych siedmiu ćwierćfinalistów w Irving rzeczywiście jest w rankingu wyżej niż wszyscy półfinaliści w Shenzen.
    Przy okazji mam do ciebie uwagę - używając w błahej sprawie (drobne pominięcie) patetycznego tekstu o "zaklamywaniu rzeczywistosci" uderzasz ze zbyt grubej rury. Pomyśl, a gdybym ja ci powiedział, że "zakłamujesz rzeczywistość" z powodu twojego tekstu o "gościu, który w ogóle nie ma jeszcze rankingu"? Chrysochos przez 3 ostatnie sezony MIAŁ RANKING. Pierwszy tytuł zdobył już cztery lata temu (i to bez straty seta!). W sumie jeszcze będąc nastolatkiem wygrał trzy futuresy, czyli więcej niż Hurkacz do tej pory.
    W juniorskich szlemach w singlu Chrisochos osiągnął więcej niż równolegle grający z nim, starszy o rok Majchrzak. Ogrywał Halysa, Mmoha, Fritza i... Majchrzaka. Dzięki tenisowi dostał stypendium na studia w Stanach, więc zrobił sobie przerwę od profesjonalnego tenisa (tylko dla Davis Cup nie odmawiał, bo Cypr nie ma kim grać). Skąd tu się znalazł? Studiuje w ...Winston-Salem, w zeszłym roku dostał tam dziką kartę do głównej drabinki (trafił na Lajovicia). W rozgrywkach uniwersyteckich (ITA) idzie mu nieźle, w 2016 został mistrzem USA. Stąd też ta dzika karta do kwalifikacji challengera w Irving. Fucsovicsa (65. ATP) raczej nie pokona ale przejście od kwalifikacji do ćwierćfinału tak świetnie obsadzonego challengera to naprawdę wyczyn.
    Mossad Nie zaklamuj rzeczywistosci. Ja tam widze goscia w 1/4 ktory wogole nie ma jeszcze rankingu. Grajacy tam kwalifikanci sa w rankingu od ATP 720 do ATP 1060 W Shenzhen od ATP 180 do ATP 330 Zreszta to nie jest dziwne, ze obsada chociazby samej czołowki jest lepsza w chelku 150 tys, od tego 75 tys. Oczywista oczywistosc :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • explosive 0
    Faktem, że trochę obaj nawyprawiali. Ale to taka gra, emocje itp. Zabawne jest to, że czasem dobrze robi trochę je rozładować / pofantazjowac - jak zrobił Hubert w 2 secie. Potem zacząć jakby od nowa. I wyszło - o dziwo. I teraz trzeba grać dalej. I może w końcu ten pierwszy tytuł. Duża szansa jest - i to właśnie największy minus (stres teraz będzie podwójny) - bo Hubert teraz gra jako faworyt.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mossad 0
    Nie zaklamuj rzeczywistosci.
    Ja tam widze goscia w 1/4 ktory wogole nie ma jeszcze rankingu.
    Grajacy tam kwalifikanci sa w rankingu od ATP 720 do ATP 1060
    W Shenzhen od ATP 180 do ATP 330
    Zreszta to nie jest dziwne, ze obsada chociazby samej czołowki jest lepsza w chelku 150 tys, od tego 75 tys.
    Oczywista oczywistosc :)
    grolo To taki challenger, że w półfinale najwyższy ranking to Nr 147 (Ukrainiec Iwaszka). Dla porównania, w innym równolegle odbywającym się challenegerze (w Irving) wyżej notowani są wszyscy ćwierćfinaliści a połowa z nich mieści się w pierwszej setce ATP. Hurkacz ma szczęście, że w półfinale trafił na najniżej notowanego (z 4-tej setki) ale czy to wykorzysta? Paradoksalnie to właśnie na nim może się wyłożyć. Przegrany ostatnio finał z niżej od siebie notowanym kwalifikantem (Bolt) to właśnie potwierdza.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×