WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polska arbiter w ogniu krytyki po meczu Pliskovej. "Powinna natychmiast otrzymać czerwoną kartkę"

Nie milkną echa kontrowersyjnej sytuacji, do której doszło w środę podczas meczu Karoliny Pliskovej z Marią Sakkari w ramach II rundy turnieju WTA Premier 5 w Rzymie. Sporo krytyki spadło na Martę Mrozińską, arbiter tego pojedynku.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Denis Doyle / Na zdjęciu: Karolina Pliskova

Przypomnijmy: przy stanie 5:5 i 40-40 w trzecim secie Karolina Pliskova posłała smecz, który zdaniem sędzi liniowej nie trafił w kort. Prowadząca mecz Marta Mrozińska nie była w stanie ocenić ze stołka zaistniałej sytuacji i poprosiła o pomoc liniową. Ta jednak nie dała rady zidentyfikować śladu i wobec tego podjęto decyzję, że piłka była autowa, tak jak pierwotnie orzekła liniowa. Tymczasem powtórka telewizyjna wykazała, że była ona dobra.

Czeszka poprosiła na kort supervisora, ale decyzja sędziowska nie została zmieniona. Po chwili poirytowana Pliskova straciła serwis, a następnie przegrała cały pojedynek 6:3, 3:6, 5:7. Po zakończeniu spotkania nie podała ręki głównej arbiter, ale wściekła za wcześniejszą decyzję zniszczyła sędziowską wieżyczkę.

- To najgorszy sędzia w tourze. Mam nadzieję, że pani Marta Mrozińska już nigdy nie będzie głównym arbitrem w pojedynku moim lub mojej siostry Karoliny - napisała na Twitterze Kristyna Pliskova (siostra Karoliny), dodając wymowny hashtag "czarna lista na zawsze". Poirytowany był również trener Karoliny Pliskovej, Tomas Krupa, który po całym zamieszaniu prowadził ożywioną dyskusję z panią supervisor.

Sytuację skomentowała również Maria Sakkari, która z naturalnych powodów była mocno zainteresowana podjętą przez polską arbiter decyzją. - Tak naprawdę to nie widziałam piłki, ponieważ byłam po drugiej stronie kortu. Usłyszałam tylko "aut". To nieszczęśliwe, że taka sytuacja miała miejsce w bardzo miłym pojedynku, przy wspaniałej atmosferze. Karolina jest wielką rywalką i gdy tylko zobaczyłam ją przy siatce, to odwróciłam się i powiedziałam sobie "ma 190 cm wzrostu, więc z pewnością nie popełni błędu". To kolejny powód, dla którego system Hawk-Eye powinien być stosowany na kortach ziemnych - wyznała Greczynka.

Brad Gilbert, który przed laty grał w tenisa i był trenerem, a obecnie pełni rolę komentatora i eksperta, w mocnych słowach wyraził się na temat pracy polskiej sędzi. - Powinna natychmiast otrzymać czerwoną kartkę i zakaz sędziowania wszystkich meczów. Jakie jest jej wyjaśnienie tego, że nie sprawdziła śladu czy musiała prosić sędziego liniowego o jego wskazanie? - pytał Amerykanin. On również stwierdził, że na kortach ziemnych powinien szybko zostać wprowadzony system Hawk-Eye.

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #23. Nawałka musi skreślić 7 piłkarzy. "Odpadnie, któryś z młodych zawodników"

Czy system Hawk-Eye powinien obowiązywać na kortach ziemnych?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
Twitter / sport360.com

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • AJ10 3
    Po pierwsze, smecz był tak cherlawy, że mógł zostawić niewyraźny ślad, po drugie bardziej winna jest liniowa, bo to ona powinna widzieć, po trzecie superwizor jest od pilnowania regulaminu a nie wyrokowania, czy był aut, po czwarte co to znaczy na korzyść zawodniczki, której? Niby dlaczego sędziowanie miało być na korzyść jakiejś zawodniczki, przecież aut to punkt dla Sakkiri, po piąte polska sędzia to taki kozioł ofiarny, po szóste, były przypadki gdy Radwańska było oszukiwana przy challengach wbrew przepisom i nie było takiej nagonki ani na sędzię ani na superwizor.
    hippekk Rzecz w tym, że liniowa nie "wywołała" autu w prawidłowy sposób. Popatrz uważnie na powtórkę - Karolina smeczuje, piłka odbija się, mija sporo czasu, Karolina odwraca się i dopiero w momencie, gdy to robi liniowa sygnalizuje aut, przy czym nie słychać jego wywołania (być może zagłuszony przez publiczność). Główna przyznaje punkt Sakkari dopiero po tym, gdy Karolina poszła już na właściwą stronę serwisową, odebrała piłki i je ogląda. To jest jedna z najbardziej kuriozalnych sytuacji, jakie miałem okazję oglądać. To nie jest błąd sędziowski, tylko gigantyczny wielbłąd. Nieprawidłowo zachowała się i liiniowa i główna. Uważam też, że w dobie, gdy znaczna część publiczności oglądała na smartfonach powtórkę uderzenia i dość niewybrednie wyśmiewała decyzję sędziny, supervisor także mógł coś z tym zrobić, bo ma takie prawo w sytuacji, gdy liniowa nie wywołała prawidłowo autu i nie potrafiła wskazać śladu piłki. Rozstrzygnięcie powinno być w takim przypadku na korzyść zawodniczki, tzn. powinna być przynajmniej powtórka punktu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hippekk 0
    Faktycznie, wszystko to bardzo dziwny zbieg okoliczności, chociaż będę się upierał, że akurat Karolina żadnego błędu nie popełniła. Nie miała możliwości wskazania śladu, bo nie wiedziała, że piłka została uznana za autową, a gdy się o tym dowiedziała, było to już raczej niewykonalne. Punkt został przyznany Sakkari z opóźnieniem i bez wystarczających przesłanek. To jest poważny błąd sędziowski. Profesjonalny sędzia nie może tracić koncentracji w końcowych fragmentach meczu, gdy grane są piłki rozstrzygające o końcowym wyniku. Tymczasem ja nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zarówno sędzina główna, jak i liniowa, uznały że odbiór piłki przez Sakkari jest nieudany i piłka nie przejdzie na drugą stronę, chyba zwyczajnie się zdekoncentrowały. Zauważ na powtórce, że liniowa, która obsługuje także linię wewnętrzną kara serwisowego, znalazła czas nie tylko na zajęcie pozycji przy linii bocznej, ale także na to żeby zerknąć w niewiadomym celu poza linię boczną kortu i jeszcze poprawić sobie czapeczkę. Pani Mrozińska pewnie przygotowywała się już do odhaczenia punktu Karolinie i zdziwiła się, gdy piłka przeszła na stronę Karoliny, później zupełnie się pogubiła.
    Można szukać tłumaczenia dla takiego wielbłąda sędziowskiego, ale skutkiem tego błędu, jeśli dobrze zauważyłem, jest m.in. spadek Karoliny w rankingu live poza pierwszą czwórkę, a więc będzie skutkował niższym rozstawieniem. Karolinę rozumiem, bo oglądałem cały mecz i sam się okrutnie zirytowałem, że ten wielbłąd zepsuł widowisko i wypaczył wynik meczu.
    Danonek Kurcze tak szczerze wam powiem, że pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją i szkoda mi trochę naszej sędziny. Smecz był bardzo mocny i zagrywany prawie pionowo . Sędzina miała złą widoczność tej piłki i po prostu zgubiła tor lot piłki , więc poprosiła o pomoc liniowej która stała bardzo blisko miejsca gdzie piłka wylądowała, lecz liniowa nie wie gdzie jest ślad, wie tylko , że był aut... Do następnego paradoksu dochodzi kiedy do akcji wkracza Sakkari , która przysięga, że również nie ma pojęcia gdzie piłka wylądowała. Zastanawia mnie też Pliskova, bo przeważnie tak jest , że gdy zawodnik jest pewny , że piłka była w korcie to idzie na drugą stronę siatki i pokazuje sędziemu ślad piłki, a tutaj Pliskovva się tylko wykłóca , a wygląda na to , że też nie ma pojęcia gdzie ta piłka wylądowała. Po prostu jakiś niesamowity ciąg zdarzeń.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Julius Federista 0
    Uzasadniona reakcja.
    . też bym się wku.... widziały to dwie osoby , piłka ewidentnie w linii ....a one jakieś ślepe czy co (hawkeye potrzebny ) ?! Jak zwykle Polska ma swoje zasługi i nieogarnieta polska arbiter ! Na miejscu Pliskovej walnąłbym wyżej ! Zakaz sędziowania - dożywotnio !Tyle !Nie zgadzam się z moimi przedmówcami
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×