WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Andy Murray wraca na kort. Czekał na ten moment prawie rok

Andy Murray poinformował, że weźmie udział w rozgrywanym w przyszłym tygodniu turnieju Fever-Tree Championships na trawnikach londyńskiego Queen's Clubu. Dla Brytyjczyka będzie to pierwszy występ od Wimbledonu 2017.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Bradley Kanaris / Na zdjęciu: Andy Murray

Trzykrotny mistrz wielkoszlemowy nie grał zawodowo w tenisa przez ostatnie 12 miesięcy z powodu kontuzji biodra. Po odpadnięciu w ćwierćfinale Wimbledonu 2017 zdecydował się na dłuższą przerwę, ale ta nie poprawiła jego sytuacji. Dopiero w styczniu 2018 roku Andy Murray przeszedł operację i rozpoczął starania o powrót na kort.

Brytyjczyk chwycił za rakietę w kwietniu, gdy przyjechał na treningi do akademii Patricka Mouratoglou w Nicei. Potem jego aktywność zanikła, dlatego media zaczęły spekulować, że z jego biodrem wciąż nie jest dobrze. Murray wycofał się z imprezy w Den Bosch, na której miał zainaugurować sezon na trawie. Dopiero w sobotę zdecydował, że będzie mógł zagrać na trawnikach londyńskiego Queen's Clubu.

Murray podjął decyzję po piątkowym sparingu z Cameronem Norrie'em. 31-latek przegrał pierwszego seta 3:6, ale w drugim pokonał rodaka 7:5. Turniej Fever-Tree Championships ma rangę ATP World Tour 500. Były lider rankingu ATP triumfował w niej pięciokrotnie: w 2009, 2011, 2013, 2015 i 2016 roku.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Grosicki jak Putin, Peszko jak król Arabii? To zdjęcie podbija sieć!

Czy Andy Murray wygra mecz na trawnikach Queen's Clubu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
BBC

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • hippekk 0
    W męskim tenisie ogromnie odczuwa się brak tych najlepszych. Ciekawe czy takie przetarcie wystarczy żeby zdecydować się na efektywny udział w Wimbledonie...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Starigniter 0
    No, nareszcie...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sir Muzza 0
    W końcu
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×