WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mats Wilander zachwycony grą Novaka Djokovicia w finale Australian Open. "Absolutna perfekcja"

Mats Wilander był zachwycony postawą Novaka Djokovicia w wygranym przez Serba z Rafaelem Nadalem finale wielkoszlemowego Australian Open 2019. - To była absolutna perfekcja - ocenił Szwed.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Getty Images / Cameron Spencer / Na zdjęciu: Novak Djoković, mistrz Australian Open 2019

Finał Australian Open 2019 był zaskakująco jednostronnym meczem. Po dwóch godzinach i czterech minutach gry Novak Djoković pokonał 6:3, 6:2, 6:3 Rafaela Nadala. Tym samym Serb zdobył 15. w karierze wielkoszlemowy tytuł, w tym rekordowy, siódmy, w Melbourne.

- Po raz kolejny to była absolutna perfekcja w wykonaniu Novaka Djokovicia - rozpływał się w zachwytach nad tenisistą z Belgradu Mats Wilander, cytowany przez express.co.uk. - Nie sądziłem, że jest w stanie powtórzyć to, co w półfinale, ale to zrobił, i nie powinniśmy być tym zaskoczeni.

Szwed, były lider rankingu ATP oraz ośmiokrotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych, ocenił, że Nadal nie zaprezentował swojej optymalnej dyspozycji. - Na pewno jestem zaskoczony, że Rafa mocniej go nie nacisnął. Ale jest na drodze powrotnej po kontuzji, a i tak zanotował niewiarygodny początek sezonu. Doszedł do finału, ale trafił na Novaka, który był tutaj nie do pokonania.

Zobacz także: Toni Nadal skomentował finał Australian Open: Między Rafaelem a Djokoviciem nie ma takiej różnicy

Zdaniem Wilandera, Djoković może pokonać Nadala również w finale kolejnego turnieju wielkoszlemowego, rozgrywanego na ukochanej przez Hiszpana ceglanej mączce Rolanda Garrosa. - Jestem ciekawy, czy obaj zachowają formę do czasu turniejów w Indian Wells i w Miami oraz sezonu na mączce. Czy Djoković może wygrać z Nadalem w finale Rolanda Garrosa? Założę się, że ten człowiek nie może się doczekać, gdy nadejdzie sezon gry na kortach ziemnych, by pokonać Rafę w finale na tej nawierzchni.

ZOBACZ WIDEO Lewandowski dąży do doskonałości. Pudło z karnego zirytowało Polaka

Czy Novak Djoković wygra finał Roland Garros 2019, jeśli zagra w nim z Rafaelem Nadalem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
express.co.uk

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kamileki 1
    Trochę chaosu jest, ale da się to czytać..:D
    Jakaś różnica jest, ale jak wspomniałem - wg mnie to prawie synonim. Dlatego, że nie uważam Djokovica, nawet w najlepszej formie za tenisistę, którego nie można pokonać na cegle. Ma tam 79,4 % zwycięstw - niewiele więcej niż Nadal na hardzie i trawie - i gdyby jakiś ekspert stwierdził, że Rafa w najlepszej formie może osiągnąć taki poziom, że nie będzie można go pokonać na hardzie/trawie też uznałbym to za bezsensowne gadanie. I Wawrinka udowodnił Wilanderowi jego "głupotę" wygrywając mecz, w dodatku po przegraniu pierwszego seta. Mi chodzi o to, że Wilander jako ekspert powinien mieć czasem ciekawe opinie, a tymczasem on niemal nigdy nie trafia ze swoimi przewidywaniami. Najlepiej co potrafi to wychwalać tych co przed chwilą wygrali i oznajmiać, że właśnie grali najlepszy tenis w historii :D I tak Federer grał taki tenis podczas AO 2017, potem Nadal na Garrosie 2017, teraz Novak na AO 2019... to już jest żałosne, ale to moja opinia. W każdym razie ja krytykę jaka spada na Matsa rozumiem.
    Wszystko co napisałeś o poziomie z 2015 jest prawdziwe. Zgadzam się z tym. I to tylko pokazuje, że to co gada Wilander nie ma większego sensu - bo nie każdy sezon jest taki sam, i dominacja może wynikać nie tylko z formy zawodnika, ale też ze słabości jego rywali. Ale Djokovic miał jednak super formę, wg mnie niższą niż w 2011 z uwagi na to, że był 4 lata starszy, ale jednak był to ewidentnie jego drugi najlepszy sezon (a dla wielu po prostu najlepszy). A Wilander mówił wtedy to co było oczywiste "Novak wydaje się nie do pokonania". Tyle, że teraz też tak można mówić. Sztuką jest przewidzieć dłuższy okres czasu, co będzie za kilka lat. Po finale AO 2019 to już nagle Serb jest głównym faworytem Garrosa, a nie Nadal i już wielki Mats zapowiada, że Novak nie może się doczekać sezonu ceglastego i tego aby pokonać Rafę :D Djokovic może wygrać Garrosa, istnieje taka opcja, ale Wilander opowiada o tym jakby to były jakieś oczywistości. A jego przewidywania niemal zawsze zawodzą na całej linii. Stąd stał się dla mnie pseudoekspertem, mówiącym to co modne, to co chcą usłyszeć niedzielni kibice.
    Tylko Basia Schett!
    Starigniter Dla mnie jednak jest różnicą stwierdzenie, że Djokovic grając na takim poziomie MOŻE potencjalnie ZOSTAĆ najlepszym tenisistą na mączce pod względem poziomu gry, bo nie można go pokonać, a różnica, że już jest najlepszym ziemnym tenisistą w historii. Dla mnie co innego jest bycie najlepszym w historii przez zwycięstwa, serie i rekordy, a poziom i styl gry, przez który nie przegrywa się meczów to zupełnie inna para kaloszy. Był taki okres, że Djokovic naprawdę przegrywał tylko kilka meczów w sezonie, no ale właśnie... Już podczas tego Rolanda Garrosa przegrał z Wawrinką, i to pomimo wygrania pierwszego seta, a Novak jest przecież najlepszy jeśli chodzi o mecze z wygranym pierwszym setem. Ma najlepszy w historii taki bilans, nawet Nadal i Borg są za nim - 96,1%! Jeśli wygrał pierwszy set, to wygrał takich meczów aż 739, a przegrał zaledwie 30. Problem dla niego w tym, że samych finałów wielkoszlemowych było takich kilka. Fed wygrał z nim 22 razy, ale tylko raz po przegraniu seta otwarcia - w Dubaju 2014, kiedy zmienił rakietę, a i tak wielu spisywało go na straty. Także widocznie "proroctwo" Matsa nie wypaliło. Ale dalej nie rozumiem tej fali krytyki na niego, dla mnie nie powiedział nic aż tak stosownego. Ale gdyby przyjrzeć się bliżej to zobaczymy, że w tym 2015 poziom tenisa ogólnie był niski. No bo kto był największym rywalem Novaka? 33/34-letni Federer? No, bez jaj. Nadal totalnie był bez formy, Andy zawsze był ogrywany przez Novaka poza kilkoma ważnymi meczami (Wimbledon 2013, US Open 2012 i Igrzyska 2 miesiące wcześniej). No i kto jeszcze? 4 wygrane w czterech meczach z Berdychem, który zawsze był i będzie jego chłopcem do bicia, podonnie jak Cilic (3 z 3) czy Nishikori (2/2), który widocznie po tym przebłysku w US Open 2014 "zakończył karierę". A co do Nadala, to przecież nawet z Wawrinką przegrał na mącze w 2015. Hiszpan był ogólnie bardzo niemrawy, słabo się poruszał po korcie, nie miał ten siły mentalnej, tego genu zwycięzcy, w dodatku posyłał bardzo krótkie piłki w tamtym sezonie. To jest właśnie ta 2. strona fenomenalnego sezonu Serba. Rafael był cieniem tenisisty, który był potworem na mączce w latach 2005-2010. Dla mnie wygrane Novaka w 2015 nad Rafą nie mają tej wartości do pokonanie Nadala 6-2 6-0 w dwóch ostatnich setach w Hamburgu 2007. Innymi słowy: Novak wydawał się wtedy nie do pokonania (w dużym stopniu przez niezbyt wysoki poziom gry w tourze innych zawodników), ale jednak szybko się rozwiązały wątpliwości. Matsowi chodziło o poziom styl i poziom gry, przez co kogoś nie można było pokonać, a nie o rekordy i powtarzalność. Edit: sorry, chyba trochę bałaganu jest w moim komentarzu - gdyby coś było niejasne, to wal śmiało
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Starigniter 0
    Dla mnie jednak jest różnicą stwierdzenie, że Djokovic grając na takim poziomie MOŻE potencjalnie ZOSTAĆ najlepszym tenisistą na mączce pod względem poziomu gry, bo nie można go pokonać, a różnica, że już jest najlepszym ziemnym tenisistą w historii.
    Dla mnie co innego jest bycie najlepszym w historii przez zwycięstwa, serie i rekordy, a poziom i styl gry, przez który nie przegrywa się meczów to zupełnie inna para kaloszy.
    Był taki okres, że Djokovic naprawdę przegrywał tylko kilka meczów w sezonie, no ale właśnie... Już podczas tego Rolanda Garrosa przegrał z Wawrinką, i to pomimo wygrania pierwszego seta, a Novak jest przecież najlepszy jeśli chodzi o mecze z wygranym pierwszym setem. Ma najlepszy w historii taki bilans, nawet Nadal i Borg są za nim - 96,1%! Jeśli wygrał pierwszy set, to wygrał takich meczów aż 739, a przegrał zaledwie 30. Problem dla niego w tym, że samych finałów wielkoszlemowych było takich kilka.
    Fed wygrał z nim 22 razy, ale tylko raz po przegraniu seta otwarcia - w Dubaju 2014, kiedy zmienił rakietę, a i tak wielu spisywało go na straty.
    Także widocznie "proroctwo" Matsa nie wypaliło. Ale dalej nie rozumiem tej fali krytyki na niego, dla mnie nie powiedział nic aż tak stosownego.
    Ale gdyby przyjrzeć się bliżej to zobaczymy, że w tym 2015 poziom tenisa ogólnie był niski. No bo kto był największym rywalem Novaka? 33/34-letni Federer? No, bez jaj. Nadal totalnie był bez formy, Andy zawsze był ogrywany przez Novaka poza kilkoma ważnymi meczami (Wimbledon 2013, US Open 2012 i Igrzyska 2 miesiące wcześniej). No i kto jeszcze? 4 wygrane w czterech meczach z Berdychem, który zawsze był i będzie jego chłopcem do bicia, podonnie jak Cilic (3 z 3) czy Nishikori (2/2), który widocznie po tym przebłysku w US Open 2014 "zakończył karierę".
    A co do Nadala, to przecież nawet z Wawrinką przegrał na mącze w 2015. Hiszpan był ogólnie bardzo niemrawy, słabo się poruszał po korcie, nie miał ten siły mentalnej, tego genu zwycięzcy, w dodatku posyłał bardzo krótkie piłki w tamtym sezonie. To jest właśnie ta 2. strona fenomenalnego sezonu Serba. Rafael był cieniem tenisisty, który był potworem na mączce w latach 2005-2010. Dla mnie wygrane Novaka w 2015 nad Rafą nie mają tej wartości do pokonanie Nadala 6-2 6-0 w dwóch ostatnich setach w Hamburgu 2007.
    Innymi słowy: Novak wydawał się wtedy nie do pokonania (w dużym stopniu przez niezbyt wysoki poziom gry w tourze innych zawodników), ale jednak szybko się rozwiązały wątpliwości.
    Matsowi chodziło o poziom styl i poziom gry, przez co kogoś nie można było pokonać, a nie o rekordy i powtarzalność.
    Edit: sorry, chyba trochę bałaganu jest w moim komentarzu - gdyby coś było niejasne, to wal śmiało
    Kamileki Wiem, że dokładnie tak Wilander nie powiedział, ale jednak twierdzenie, że najwyższy poziom jaki może prezentować na cegle Djokovic oznacza, że może być najlepszy na tej nawierzchni jest praktycznie synonimem. Idąc tym tropem można stwierdzić, że Nadal grając na trawie jak w 2008 roku może być najlepszym zawodnikiem w historii na trawie i grając tak jak w 2013 może być najlepszym zawodnikiem na kortach twardych. To są tylko chwilowe szczyty, które trwają bardzo krótko. A poza tym jak Wilander "zmierzył" szczyt Djokovica na cegle i skąd wie że był w 2015? Kilka dni później Wawrinka pokazał, że raczej nie był to szczyt Djokovica na tej nawierzchni. Choć grał zapewne jeden z lepszych tenisów na mączce, w końcu był to 2015 rok i wszędzie Serb grał na bardzo wysokim poziomie. Według mnie określenie "najlepszy w historii na danej nawierzchni" można mierzyć za pomocą - oczywiście wyników zawodnika, ale też na podstawie jego powtarzalności. Djokovic ma tę powtarzalność na hardzie i od 2011 na trawie, Federer na trawie i w najlepszych latach na hardzie i Nadal ma gigantyczną powtarzalność na cegle. Powtarzalność oznacza wybitną formę w wielu meczach na konkretnej nawierzchni, ale co bardzo ważne oznacza też, że "najniższy poziom" takiego zawodnika na danej nawierzchni jest wciąż bardzo wysoki, że pomimo słabszej formy jest on wciąż piekielnie trudny do ogrania. Nadal nawet w 2015 roku gdy grał totalny piach ogrywał na cegle większość zawodników, nawet solidnych. Dopiero trzeba była Djokovica, Wawrinki i Murraya, a więc trzech z czterech najlepszych zawodników świata w tym momencie by pokonać Rafę. Mało tego. Byli oni naprawdę w świetnej dyspozycji. Djokovic rozgrywał jeden z najlepszych sezonów życia, Stan wręcz rozgrywał sezon życia, czego idealnym zwieńczeniem mecz finałowy na Garrosie, no a Murray wreszcie zaczął efektywnie wykorzystywać swoje możliwości na cegle. Np. bez dobrej gry Murraya to Rafa wygrałby Madryt w tej kiepskiej formie, a i z Djokovicem w Monte Carlo i na Garrosie mógłby bardziej powalczyć gdyby ten nie rozgrywał kosmicznego sezonu. Djokovic ma zdolność do wygrywania na hardzie nie będąc w dobrej formie. Nadal gdy nie ma formy na twardej może przegrać z wieloma zawodnikami. I analogicznie Novak - gdy nie jest dobrze dysponowany na mączce też znajdzie się sporo ludzi mogących go ograć. Moment kiedy Wilander wypowiadał te słowa był bardzo niesprawiedliwy - wielka forma Novaka i fatalna Nadala. To tak jakby Wilander powiedział w 2016 roku, że Murray być może prezentuje najwyższy poziom na trawie w historii bo gładko ograł Raonica, który przecież pokonał goata trawy Rogera.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kamileki 1
    Wiem, że dokładnie tak Wilander nie powiedział, ale jednak twierdzenie, że najwyższy poziom jaki może prezentować na cegle Djokovic oznacza, że może być najlepszy na tej nawierzchni jest praktycznie synonimem. Idąc tym tropem można stwierdzić, że Nadal grając na trawie jak w 2008 roku może być najlepszym zawodnikiem w historii na trawie i grając tak jak w 2013 może być najlepszym zawodnikiem na kortach twardych. To są tylko chwilowe szczyty, które trwają bardzo krótko. A poza tym jak Wilander "zmierzył" szczyt Djokovica na cegle i skąd wie że był w 2015? Kilka dni później Wawrinka pokazał, że raczej nie był to szczyt Djokovica na tej nawierzchni. Choć grał zapewne jeden z lepszych tenisów na mączce, w końcu był to 2015 rok i wszędzie Serb grał na bardzo wysokim poziomie.
    Według mnie określenie "najlepszy w historii na danej nawierzchni" można mierzyć za pomocą - oczywiście wyników zawodnika, ale też na podstawie jego powtarzalności. Djokovic ma tę powtarzalność na hardzie i od 2011 na trawie, Federer na trawie i w najlepszych latach na hardzie i Nadal ma gigantyczną powtarzalność na cegle. Powtarzalność oznacza wybitną formę w wielu meczach na konkretnej nawierzchni, ale co bardzo ważne oznacza też, że "najniższy poziom" takiego zawodnika na danej nawierzchni jest wciąż bardzo wysoki, że pomimo słabszej formy jest on wciąż piekielnie trudny do ogrania. Nadal nawet w 2015 roku gdy grał totalny piach ogrywał na cegle większość zawodników, nawet solidnych. Dopiero trzeba była Djokovica, Wawrinki i Murraya, a więc trzech z czterech najlepszych zawodników świata w tym momencie by pokonać Rafę. Mało tego. Byli oni naprawdę w świetnej dyspozycji. Djokovic rozgrywał jeden z najlepszych sezonów życia, Stan wręcz rozgrywał sezon życia, czego idealnym zwieńczeniem mecz finałowy na Garrosie, no a Murray wreszcie zaczął efektywnie wykorzystywać swoje możliwości na cegle. Np. bez dobrej gry Murraya to Rafa wygrałby Madryt w tej kiepskiej formie, a i z Djokovicem w Monte Carlo i na Garrosie mógłby bardziej powalczyć gdyby ten nie rozgrywał kosmicznego sezonu.
    Djokovic ma zdolność do wygrywania na hardzie nie będąc w dobrej formie. Nadal gdy nie ma formy na twardej może przegrać z wieloma zawodnikami. I analogicznie Novak - gdy nie jest dobrze dysponowany na mączce też znajdzie się sporo ludzi mogących go ograć. Moment kiedy Wilander wypowiadał te słowa był bardzo niesprawiedliwy - wielka forma Novaka i fatalna Nadala. To tak jakby Wilander powiedział w 2016 roku, że Murray być może prezentuje najwyższy poziom na trawie w historii bo gładko ograł Raonica, który przecież pokonał goata trawy Rogera.
    Starigniter Tak, pamiętam to, Roland Garros 2015. I twoja wypowiedź, że Basia Schett to bardzo ładna kobieta i tym bardziej powinna zostać :D Ale Mats powiedział "when you see him playing like that he can potentially be the best clay court player of all time (...) not in wins, as a level of tennis (...) he can really hurt Nadal (...) how can you beat Djokovic on any surface when he plays like that"? To trochę co innego dla mnie. Mówiłeś też, że na mączkę trzeba mieć super wydolność fizyczną, którą miał 22-letni Nadal, a której nigdy nie będzie miał +28-letni Djokovic, więc nie ma podejścia do Nadaliusza. Tak, jednak 8 tytułów wielkoszlemowych, a nie 7, po prostu nie byłem świadom, że wygrał 1 tytuł w deblu. Tak BTW, McEnroe ma łącznie 17 :D I teraz chciałem ten komentarz zapowiedziany napisać, ale jednak nastąpiła kolejna zmiana: ten cały Down Badminton usunął konto i dopóki nie założy nowego, to na SF trolli brak :D
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×