WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Iga Świątek niezadowolona ze swojej gry w Pucharze Federacji. "Przyszedł spadek formy i pewności siebie"

- Jestem dość wymagająca w stosunku do siebie, więc nie jestem zadowolona. Szkoda, że spadek formy i pewności siebie przyszedł na Puchar Federacji - mówiła Iga Świątek po meczu reprezentacji Polski z Ukrainą.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
PAP / Lech Muszyński / Na zdjęciu: Iga Świątek

Iga Świątek była najbardziej zapracowaną polską tenisistką podczas rozgrywanego w Zielonej Górze meczu w ramach Grupy I strefy Euroafrykańskiej Pucharu Federacją pomiędzy reprezentacjami Polski i Ukrainy. Warszawianka w sobotę odbyła dwa spotkania. Najpierw, w singlu, zmierzyła się z Dajaną Jastremską. To starcie przegrała 6:7(2), 4:6.

- To, aby dobrze nastawić się do meczu z Jastremską, dużo mnie kosztowało - mówiła Polka na konferencji prasowej. - Cieszę się, że mi się to udało. Mimo tego, że przegrałam, przez większość meczu miałam emocje pod kontrolą. Zawsze pozostaje jakiś niedosyt, bo mimo wszystko nie wygrałam.

Po kilkudziesięciu minutach przerwy Świątek ponownie pojawiła się na korcie, tym razem, aby rywalizować w deblu. 17-latka z Warszawy i partnerująca jej Alicja Rosolska pokonały 6:1, 1:6, 7:6(5) parę Marta Kostiuk / Kateryna Kozłowa i dały Polsce zwycięstwo nad Ukrainą 2:1.

Zobacz także - Puchar Federacji: Świątek nie przestraszyła się Jastremskiej. Punkt zdobyła jednak Ukrainka

Łącznie w Zielonej Górze Świątek rozegrała pięć spotkań. Wygrała trzy (dwa w deblu i jedno w singlu) i dwa przegrała (oba w grze singlowej). Podsumowując swój występ, była jednak samokrytyczna.

- Jestem dość wymagająca w stosunku do siebie, więc nie jestem zadowolona i wiem, że np. w pierwszych meczach w Australii grałam lepiej. Szkoda, że spadek formy i pewności siebie przyszedł na Puchar Federacji - oceniła.

Zobacz także - Wspaniała pogoń Magdaleny Fręch. "Kluczowe były publiczność i bekhend"

Polki zakończyły turniej w Zielonej Górze na trzecim miejscu. Najlepsze okazały się Rosjanki, które w finale pokonały Szwedki.

Czy uważasz, że podczas Australian Open Iga Świątek grała lepiej niż w Zielonej Górze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
Radio Zielona Góra

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Queen Marusia Zawsze 0
    Czytalem :)
    Juliaa Jest wywiad z Natalia w PS! :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • margota 0
    Bez NAS ???
    Bez Nas to nie ma tenisa ;))
    RaFanka Pewnie zwróciłaś uwagę, że najwięcej było skandowania Iga i Maja w deblach. Ala jakoś się nie przebijała za często. Na Idze ciąży ogromna presja, bo kto jak nie ona. Fręch, pomimo, że ładnie wygrała, nie ma takiego potencjału. No i ten szczęsny-nieszczęsny Wimbledon! Słusznie Tom zauważył, że czasem pomijany, że juniorski. Tylko i AŻ! Musi to ogarnąć. To część tej zabawy. Kibice cię niosą i pozwalają wygrywać, ale też wywierają presję. Ale bez NAS to nie tenis! :) Piekarz też musi przywyknąć do krytyki niedopieczonych bułek... Oby jak najszybciej przywykła do presji, a powoli zbierała doświadczenie i pielęgnowała talent.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RaFanka 0
    No właśnie do tej presji ;) ;) ;)
    Uśmiech bardzo zdjęciowy!
    Juliaa Zdjecie z przyszła mistrzynia wielkoszlemowa ;) Ps Ale ten usmiech ma przesliczny! :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×