WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Miami: mistrz lepszy od ucznia. Roger Federer w 50. finale turnieju Masters 1000

Roger Federer w dwóch setach pokonał Denisa Shapovalova w półfinale rozgrywanego na kortach twardych turnieju ATP w Miami. Dla Szwajcara to rekordowy, 50. w karierze, awans do finału imprezy rangi Masters 1000.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Roger Federer

- Ma świetne nastawienie i po prostu idzie do przodu. Nigdy wcześniej z nim nie grałem, dlatego nie mogę się tego doczekać i mam nadzieję, że wyjdziemy na kort i rozegramy świetne spotkanie - mówił Roger Federer przed półfinałowym pojedynkiem z Denisem Shapovalovem w półfinale turnieju ATP Masters 1000 w Miami. Kanadyjczyk również ukrywał, że piątkowy mecz to dla niego wielkie wydarzenie. - Całe życie czekałem na taki pojedynek. Mecz w takim turnieju i o tak wielką stawkę przeciwko twojemu idolowi to spełnienie marzeń - wyjawił.

Po wymienieniu miłych uwag obaj mogli przystąpić do rywalizacji. Federer, w swoim stylu, narzucił szybkie tempo i błyskawicznie chciał zaznaczyć przewagę. Szwajcar już w gemie otwarcia miał szansę na przełamanie, lecz Shapovalov obronił się forhendem. W trzecim natomiast już nie sprostał wyzwaniu i oddał podanie. Po breaku Federer rozluźnił się i przejął inicjatywę. Tenisista z Bazylei przy stanie 4:1 wywalczył kolejne przełamanie, następnie podwyższył prowadzenie na 5:1, by wygrać pierwszego seta 6:2.

Rozstawiony z numerem czwartym Federer starał się grać agresywnie, ofensywnie i z wykorzystaniem całej geometrii kortu. Shapovalov również nie zwalniał ręki i atakował, lecz - w przeciwieństwie do rywala - jego zagrania nie miały takiej jakości, był też mniej regularny i popełniał więcej błędów.

W drugim gemie kolejnej partii Federer obronił dwa break pointy, a po chwili sam ponownie przełamał Shapovalova. Jak się okazało, był to kluczowy moment spotkania. Mając przewagę seta i breaka, Szwajcar kontrolował mecz i dotarł do szczęśliwego dla siebie końca.

Pojedynek trwał godzinę i 12 minut. W tym czasie Federer zaserwował dwa asy, przy własnym podaniu wygrał 82 proc. rozegranych akcji, ani razu nie został przełamany, wykorzystał trzy z 11 break pointów, posłał 17 zagrań kończących, popełnił tylko osiem niewymuszonych błędów i łącznie zdobył 67 punktów, o 22 więcej od rywala. Shapovalovowi z kolei zapisano trzy asy, 14 uderzeń wygrywających i 29 pomyłek własnych.

Dla Federera to 50. w karierze finał turnieju ATP Masters 1000, czym pobił rekord. Dotychczasowe najlepsze osiągnięcie, 49 występów w meczu o tytuł w imprezach złotej serii, dzielił z Rafaelem Nadalem. W Miami o trofeum Szwajcar zagra po raz piąty (wygrywał w sezonach 2005-06 i 2017). Ogółem w pojedynku o tytuł na poziomie głównego cyklu wystąpi po raz 154. i będzie mógł wywalczyć 101. mistrzostwo.

W finale Miami Open 2019, w niedzielę, Federer zmierzy się z zeszłorocznym mistrzem, Johnem Isnerem. Będzie to ósmy pojedynek tymi tenisistami. Bilans jest korzystniejszy dla Szwajcara i wynosi 5-2, w tym 5-1 na kortach twardych. Po raz ostatni zagrali ze sobą w 2015 roku w III rundzie turnieju w Paryżu. Wówczas Amerykanin zwyciężył 7:6(3), 3:6, 7:6(5).
Piękny mecz nie dla Łukasza Kubota i Marcelo Melo

Miami Open, Miami (USA)
ATP World Tour Masters 1000, kort twardy, pula nagród 8,359 mln dolarów
piątek, 29 marca

półfinał gry pojedynczej:

Roger Federer (Szwajcaria, 4) - Denis Shapovalov (Kanada, 20) 6:2, 6:4

Program i wyniki turnieju mężczyzn

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Kubica mógł wejść na szczyt. Wstępny kontrakt z Ferrari był już podpisany

Kto wygra turniej ATP w Miami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Frey093 0
    Fakt zapomniałem o tym, że przegrał też z Djokovicem w Cinci. Tamten mecz to była katastrofa, dlatego może go wymazalem z pamięci
    Starigniter Też mnie to cieszy, no ale przecież Kalifornię i Florydę oddziela kilka tysięcy kilometrów, więc to oczywiste, że inna strefa czasowa jest. Jestem porannym człowiekiem i kiedy musiałem ostatnio całą niedzielę czekać na mecz, bo tak naprawdę finał się w poniedziałek zaczął, i Fed dodatkowo jeszcze wtopił, to już była tragedia dla mnie. Fed ostatnio zmarnował 3 mistrzowskie z Delpo, totalnie bez formy dał się ograć Djokerowi w Cincinnati i teraz z Thiemem przegrał, tak? Może w końcu przełamie tę złę passę. Już kij z tym, że teraz widać jak była szansa na Słoneczny Dublet, niech już chociaż w tymi Miami tylko wygra. A za miesiąc mączka! :D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Starigniter 0
    Też mnie to cieszy, no ale przecież Kalifornię i Florydę oddziela kilka tysięcy kilometrów, więc to oczywiste, że inna strefa czasowa jest.
    Jestem porannym człowiekiem i kiedy musiałem ostatnio całą niedzielę czekać na mecz, bo tak naprawdę finał się w poniedziałek zaczął, i Fed dodatkowo jeszcze wtopił, to już była tragedia dla mnie.
    Fed ostatnio zmarnował 3 mistrzowskie z Delpo, totalnie bez formy dał się ograć Djokerowi w Cincinnati i teraz z Thiemem przegrał, tak? Może w końcu przełamie tę złę passę.
    Już kij z tym, że teraz widać jak była szansa na Słoneczny Dublet, niech już chociaż w tymi Miami tylko wygra.
    A za miesiąc mączka! :D
    Frey093 Nareszcie przebija na drugą stronę, a nie oddaje za darmo punktów. Oby w tym tiebreaku ewentualnym się spisał. Niech już przerwie ta serie przegranych w atp1000. Dobrze, że mecz o ludzkiej godzinie,takze że spokojem będzie można dostać ewentualnego zawału. Tak to przetarcie z Andersonem powinno pomóc Fedowi w odbiorze serwisu Johna.
    [ 3 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kaman 0
    Po miernej jakości Indian Wells wreszcie otrzymaliśmy godny bycia Mastersem 1000 turniej! Obawiałem się, iż turniej Miami utraci swój mityczny wyraz po przenosinach do Hard Rock Stadium, lecz szczęśliwie me obawy się nie ziściły. ^_- Miami w ciągu dalszym jest zapierającym dech w piersi turniejem! Mą uwagę zwróciły oczywiście szybkie wtopy naczelnych miernotek - Serbucha Djokovica z miernym Hiszpanikiem Bautistą Agutem, Niemca Zvereva w 2 rundzie, Austriackie przebijadło Thiem na prawdziwym hardzie zostało wyrzucone przez Hubercika Hurkacza. Aczkolwiek Hubercik srogo mnie zawiódł przegrywając z tym nowym objawieniem Kanady. Zacząłem tęsknić za czasami, gdy jedynymi bohaterami tego kraiku byli drewniany Raonic i karierowiczka Bouchard, gdyż Auger Alliasime jest następną miernotką, nad którą leci wodospad mało zasłużonych komplemencików. Na szczęście dzielny Jaś Isner udowodnił całemu światu, iż srogo się pomylili wobec tejże miernotki, wygrywając w dwóch secikach. Nadmienię, iż w obu tych secikach kanadyjska miernotka serwowała na wygranie, lecz waleczny Amerykanin nie poddał się ani razu. Cóż za waleczność, prawdziwy tenis, talent zwyciężył nad miernoctwem i pompowanym balonikiem! ^_- W drugim półfinaliku Maestro Roger pozbawił marzeń kolejnej miernotki z Kanady. Przebijacz Shapovalov, który w trakcie sezonów tenisowych istnieje tylko i wyłącznie na hardach w Ameryce Północnej otrzymał srogą lekcję od szwajcarskiego Mistrza. Bóg tenisa dał do zrozumienia Szapovalovowi, iż daleka jest droga do bycia nawet przeciętnym tenisistą. Takie wielkie talenty, jak Hubercik Hurkacz i Stefanek Tsitsipas potrafili przegrać z Maestro po pięknej walce, zaś napompowany Kanadyjczyk zaledwie się skompromitował. ^_- To tylko świadczy o tym, iż ci wszyscy młodzi Kanadyjczycy nie są warci nawet najmniejszej świeczki. Dla mnie mogą zniknąć w przepaści niespełnionych nadziei, razem ze swą niezrównoważoną rodaczką Andreescu. ^_-
    Oczywiście turnieik w Miami rozpieszcza mnie finałem singla, gdzie zagra Jaś z Maestro, lecz i debel nie jest gorszy, gdyż mój ulubiony talent - grecki maestro Stefanek Tsitsipas ma szansę na swój pierwszy tytulik Masters 1000. ^_- Mam tylko nadzieję, iż nie zaamgażuje się tak w debel, jak ulubieniec (nie)drogiego baselinera - grubas Sock i jednak gra singlowa będzie dla Stefanka kluczowa. ^_- Choć nie mógłbym się oprzeć cudnym meczom deblowym, w których grecki maestro dawałby srogie lekcje amerykańskiemu amatorowi fast foodów. ^_-
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×