WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Federacji: Garcia i Mladenović wprowadziły Francję do finału. Pokonały Halep i Niculescu

Kristina Mladenović i Caroline Garcia wygrały z Simoną Halep i Moniką Niculescu w rozstrzygającym deblu w półfinale Pucharu Federacji. W listopadzie Francja zagra o tytuł z Australią.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Jean Catuffe / Na zdjęciu: Caroline Garcia

Świąteczny weekend w Pucharze Federacji dostarczył ogromnych emocji. Oba półfinały zostały rozstrzygnięte w deblu. W Rouen Francja zwyciężyła Rumunię. Decydujący punkt zdobyły Caroline Garcia i Kristina Mladenović, które pokonały 5:7, 6:3, 6:4 Simonę Halep i Monikę Niculescu. Ekipa Trójkolorowych w finale zagra po raz pierwszy od 2016 roku.

Zanim doszło do debla, odbyły się dwa pojedynki singlowe. Już pierwsza niedzielna gra była niesamowitym dreszczowcem. Halep (WTA 2) pokonała 6:7(6), 6:3, 6:4 Garcię (WTA 21) po dwóch godzinach i 57 minutach. W pierwszym secie Rumunka podniosła się z 0:4. W 12. gemie obroniła dwie piłki setowe, ale w tie breaku zmarnowała setbola przy 6-5. W drugiej partii Francuzka z 0:3 wyrównała na 3:3, ale końcówka należała do wiceliderki rankingu. W decydującej odsłonie miało miejsce jedno przełamanie, które Halep uzyskała na 5:4.

Halep obroniła dziewięć z 13 break pointów, a sama wykorzystała sześć z ośmiu szans na przełamanie. Naliczono jej 29 kończących uderzeń i 33 niewymuszone błędy. Garcia miała 40 piłek wygranych bezpośrednio i 59 pomyłek. Rumunka zdobyła o 13 punktów więcej (113-100) i podwyższyła na 6-1 bilans spotkań z Francuzką.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 107. Robert Podoliński: Jerzy Brzęczek mi zaimponował. Teraz czeka go duże wyzwanie

Zobacz także - Stuttgart: Magdalena Fręch nie zagra w głównej drabince. Odpadła w II rundzie eliminacji

Następnie na korcie pojawiły się tenisistki, które w sobotę nie grały, co oznaczało, że kapitanowie dokonali zmian. Pauline Parmentier (WTA 53) wygrała 6:3, 2:6, 6:2 z Iriną-Camelią Begu (WTA 83) po dwóch godzinach i czterech minutach. Francuzka zgarnęła 32 z 40 punktów przy swoim pierwszym podaniu i uzyskała trzy przełamania.

W rozstrzygającym deblu po raz pierwszy od lutego 2017 roku (Dubaj) razem zagrały Garcia i Mladenović. W sezonie 2016 Francuzki triumfowały w czterech turniejach, w tym w Rolandzie Garrosie. Ich współpraca zakończyła się w pełnej nieporozumień atmosferze. Zapomniały o niesnaskach i w niedzielę dały swojej drużynie kolejny finał Pucharu Federacji.

W pierwszym secie Garcia i Mladenović od 5:4 przegrały trzy kolejne gemy. W drugiej partii Rumunki z 1:5 zbliżyły się na 3:5, ale nie zdołały odrobić całości strat. W decydującej odsłonie miało miejsce jedno przełamanie i nastąpiło przy stanie 4:4 po podwójnym błędzie Halep.

Czytaj także - Stambuł: Carla Suarez i Mihaela Buzarnescu najwyżej rozstawione. Zagra Swietłana Kuzniecowa

W trwającym dwie godziny i 37 minut pojedynku Halep i Niculescu cztery razy oddały podanie, a same wykorzystały tylko trzy z 12 break pointów. Rumunki posłały 33 kończące uderzenia i popełniły 36 niewymuszonych błędów. Garcii i Mladenović zanotowano 52 piłki wygrane bezpośrednio i 56 pomyłek. Francuzki zdobyły o 10 punktów więcej (114-104).

Rumunki po raz drugi doszły do półfinału (1973). Francuzki awansowały do szóstego finału i powalczą o trzeci tytuł (1997, 2003). W dniach 9-10 listopada podopieczne Juliena Benneteau zmierzą się na wyjeździe z Australijkami.

Francja - Rumunia 3:2, Kindarena, Rouen (Francja)
półfinał Grupy Światowej, kort ziemny w hali
sobota-niedziela, 20-21 kwietnia

Gra 1.: Kristina Mladenović - Simona Halep 3:6, 1:6
Gra 2.: Caroline Garcia - Mihaela Buzarnescu 6:3, 6:3
Gra 3.: Caroline Garcia - Simona Halep 7:6(6), 3:6, 4:6
Gra 4.: Pauline Parmentier - Irina-Camelia Begu 6:3, 2:6, 6:2
Gra 5.: Caroline Garcia / Kristina Mladenović - Simona Halep / Monica Niculescu 5:7, 6:3, 6:4

Kto wygra Puchar Federacji 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Włókniarz 0
    Sabalenka predzej peknie niz cos ugra wiec sie jeszcze troche pociesze,az do punktu kulminacyjnego czyli zawieszenia jej przez WADA
    widze ze spedziles troche czasu niedzielnego przy Fed Cup,deble tez ogladam,glownie ze wzgledu na jedna/dwie zawodniczki albo w przerwach miedzy singlami ale ten turniej ma swoja magie
    zaangazowanie druzyn,swietna atmosfera na trybunach,w ciagu dnia mozna zwiedzic kilka kontynentow i w kazdym miejscu wkrecic sie w klimat jak tamtejsi kibice
    co roku sie lape na tym ze to nie ta mniej interesujaca czesc WTA tylko fajna sprawa
    za starych dobrych lat Garcia z Kiki pewno daly by Rumunkom po pare gemow na set
    chcialem zeby Simona pograla w deblu i nauczyla sie w koncu grac przy siatce bo ten element zawsze miala tragiczny i tylko tyle,a okolicznosci sprawily ze walczyly o final
    nie wiem czemu takie nagle zmiany obsady przed decydujacym spotkaniem,przeciez Buzarnescu jak i Kiki wcale nie prezentowaly sie zle,mialy na prawde mocne rywalki w swoich meczach,mysle ze jedna i druga ograly by na spokojnie odpowiednio Parmentier i Begu,ale obaj kapitanowie tak postanowili,hmm
    kolejna glowa u Toma,powodzenia
    spoti22 Aryna ciągle nie jest na zeszłorocznym poziomie i nie wiadomo, ile powrót do takiej formy jej zajmie. Tak więc masz okazję trochę się jeszcze pocieszyć. Ale zostawiając Białorusinki, chociaż liczyłem, że awansują do finału i wywalczą tytuł, to emocji było co niemiara u do niedawna zwaśnionych Francuzek (i wydawało się, że na amen) i singlowo trochę osamotnionej Halep. W deblu Niculescu robiła, co mogła, by ją wspomóc, ale cały czas czuć było, że Simona głównie na swoich barkach trzymała je w grze. I pozostawiła na korcie całe serce, by swoją drużynę wprowadzić do finału. Po ostatniej piłce było mi jej ogromnie żal, a tym większy przez to, że tak pokochała te rozgrywki i to było czuć, ile ten występ dla niej znaczył. I nie można też powiedzieć, że gdzieś, w czymś bardziej zawiodły. Raczej Francuzki miałyby co rozpamiętywać, gdyby przegrały tę batalię i to w jak wielu wymianach powinny były lepiej zagrać, np. częściej szukając lobów. To ostatnie szczególnie jako sposób na wyzwolenie się z całej masy wymian krosowych głównie z Simoną, która umiejętnie trzymała je w nich na dystans, a Niculescu tylko czyhała pod siatką na okazje i część z nich w wyniku właśnie braku pomysłu rywalek, skutecznie przerywała. I naprawdę szkoda, że do decydującego przełamania doszło przy serwisie Halepki, gdy bodajże gem lub dwa wcześniej, potrafiła posłać kilka asów. No cóż. Taki to trochę sport okrutny.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoti22 0
    Aryna ciągle nie jest na zeszłorocznym poziomie i nie wiadomo, ile powrót do takiej formy jej zajmie. Tak więc masz okazję trochę się jeszcze pocieszyć. Ale zostawiając Białorusinki, chociaż liczyłem, że awansują do finału i wywalczą tytuł, to emocji było co niemiara u do niedawna zwaśnionych Francuzek (i wydawało się, że na amen) i singlowo trochę osamotnionej Halep. W deblu Niculescu robiła, co mogła, by ją wspomóc, ale cały czas czuć było, że Simona głównie na swoich barkach trzymała je w grze. I pozostawiła na korcie całe serce, by swoją drużynę wprowadzić do finału. Po ostatniej piłce było mi jej ogromnie żal, a tym większy przez to, że tak pokochała te rozgrywki i to było czuć, ile ten występ dla niej znaczył. I nie można też powiedzieć, że gdzieś, w czymś bardziej zawiodły. Raczej Francuzki miałyby co rozpamiętywać, gdyby przegrały tę batalię i to w jak wielu wymianach powinny były lepiej zagrać, np. częściej szukając lobów. To ostatnie szczególnie jako sposób na wyzwolenie się z całej masy wymian krosowych głównie z Simoną, która umiejętnie trzymała je w nich na dystans, a Niculescu tylko czyhała pod siatką na okazje i część z nich w wyniku właśnie braku pomysłu rywalek, skutecznie przerywała. I naprawdę szkoda, że do decydującego przełamania doszło przy serwisie Halepki, gdy bodajże gem lub dwa wcześniej, potrafiła posłać kilka asów. No cóż. Taki to trochę sport okrutny.
    Włókniarz Simona z Garcia wczoraj na korcie 5h 39' jak maratony ze szlemow u facetow nie rozumiem kompletnie czemu na 4 mecz obie reprezentacje wystawily najslabsze ogniwa,chyba zeby dac jeszcze fanom dodatkowe emocje w deblu a ten byl niesamowity,wygraly deblowe tuzy ale emocje od pierwszej do ostatniej pilki,swietna atmosfera za sprawa fanow bardzo dobrze ogladalo sie tez jak BMI+ Barty roznosi GMO Sabalenke
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Włókniarz 0
    Simona z Garcia wczoraj na korcie 5h 39' jak maratony ze szlemow u facetow
    nie rozumiem kompletnie czemu na 4 mecz obie reprezentacje wystawily najslabsze ogniwa,chyba zeby dac jeszcze fanom dodatkowe emocje w deblu
    a ten byl niesamowity,wygraly deblowe tuzy ale emocje od pierwszej do ostatniej pilki,swietna atmosfera za sprawa fanow
    bardzo dobrze ogladalo sie tez jak BMI+ Barty roznosi GMO Sabalenke
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×