KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Po zwycięstwie polały się łzy. Iga Świątek wyjaśniła swoją reakcję

Początkowo szło jej jak po grudzie, ale w końcu Iga Świątek wzięła się w garść. Po zwycięstwie z Soraną Cirsteą i awansie do ćwierćfinału Australian Open Polka się rozpłakała. - Tydzień bez płaczu to dla mnie jak nie tydzień - zażartowała.

Michał Fabian
Michał Fabian
Iga Świątek Twitter / Wide World of Sports / Na zdjęciu: Iga Świątek
W pierwszych trzech rundach Australian Open Iga Świątek (WTA 9) odprawiała kolejne rywalki w dwóch setach. Jednak w czwartej rundzie natrafiła na duży opór ze strony Sorany Cirstei (WTA 38). Rumunka sprawiała Polce mnóstwo problemów, wygrała pierwszego seta 7:5.

Ostatecznie jednak to Świątek - rozstawiona w Melbourne z numerem 7 - okazała się lepsza, wygrywając w kolejnych odsłonach 6:3 i 6:3. Po zakończeniu trwającego 2 godziny i 28 minut boju Polka zareagowała bardzo emocjonalnie. Rozpłakała się (więcej TUTAJ>>).

- Na początku byłam poza rytmem, przegrałam pierwszego seta, trochę się przestraszyłam. Podczas tego meczu mój poziom stresu był wyższy niż podczas poprzednich spotkań. Dlatego na koniec wyszły wszystkie te emocje - mówiła Świątek po wygranej na Margaret Court Arena.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: polska sportsmenka na egzotycznych wakacjach. "Dlaczego nie"

W zabawny sposób wyjaśniła, dlaczego się rozpłakała. - Tydzień bez płaczu to dla mnie jak nie tydzień. Płaczę, gdy przegrywam, płaczę, gdy wygrywam. Musicie się do tego przyzwyczaić! - uśmiechnęła się, wywołując aplauz widowni.

Świątek pochwaliła swoją rywalkę. - Czułam jej presję, uderzała z góry, uderzała szybko. Próbowałam za wszelką cenę solidnie serwować. Ten mecz kosztował mnie wiele energii, ciężko było pozostać spokojnym. Dziękuję kibicom za to, że mi bardzo pomagali - dodała Polka.

Po raz trzeci w karierze Świątek dotarła do ćwierćfinału wielkoszlemowej imprezy (poprzednio w turniejach Rolanda Garrosa - w 2020 i 2021 r.).

W walce o półfinał Australian Open Świątek zmierzy się z Kaią Kanepi. Estonka nieoczekiwanie pokonała rozstawioną z nr 2 Arynę Sabalenkę (Białoruś) 5:7, 6:2, 7:6.

Czytaj także: Iga Świątek w ćwierćfinale Australian Open. Kiedy kolejny mecz Polki?

Czy Iga Świątek awansuje do półfinału Australian Open?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • Całkiem Skibicowany Zgłoś komentarz
    Patrzę na to kompletnie odwrotnie. Przez cały mecz totalna koncentracja i wola wygranej ... WYGRAŁAM? upust ... puszcza napięcie ... lecą łzy. @W Iesław Dębski: a w głowie spoko? Ty
    Czytaj całość
    jesteś jakiś robocop? (on też miał uczucia).
    • Iw Zgłoś komentarz
      Jeśli ma płakać po każdym wygranym meczu, to niech płacze ile wlezie ;)
      • fannovaka Zgłoś komentarz
        ha ha dobrze powiedziala, jej lzy jej sprawa, a jej fani maja sie do tego przyzwyczaic
        • Całkiem Skibicowany Zgłoś komentarz
          Oj tam, oj tam. Ja mam problem ze łzami jak oglądam "Nasz Nowy Dom". Ale co tam, lata lecą. IGA wygrywaj i płacz, komuś to przeszkadza?
          • W Iesław Dębski Zgłoś komentarz
            Pilna zmiana PSYCHOLOGAJ ej równowaga psychiczna jest zachwiana. Płacz oznacza słabość PSYCHICZNĄ. Tak nie da się grać na najwyższym poziomie. Połowa sukcesu na korcie to nastawienie
            Czytaj całość
            PSYCHICZNE. A słabsza gra w pierwszych częściach meczu to psychika. Dalej SERWIS stawia wiele do życzenia. Kto Ją uczy SERWISU o to jest pytanie.Jak nie masz predyspozycji do silnego serwisu to serwuj z silną rotacją. Korzystaj ze sztuki NADALA. Nie wspomnę,że każde odbicie to ogromna rotacja piłki.
            • Mariusz Wójcik Zgłoś komentarz
              Jak ona to wygrała z takim nędznym serwisem? Nie mam pojęcia... Jakbym oglądał A. Radwańską.
              • Grieg Zgłoś komentarz
                Oby jak najwięcej takich okazji do łez jak dziś :).
                • steffen Zgłoś komentarz
                  Łzy po zwycięstwie są mile widziane :)
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×