KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tokio 2020. Nie będzie medalu dla Igi Świątek. Rosnąca w siłę Hiszpanka została katem kolejnej Polki

Nie będzie medalu w singlu dla Igi Świątek w Igrzyskach XXXII Olimpiady Tokio 2020. Polka została zatrzymana przez rosnącą w siłę Hiszpankę, która w niedawnym Wimbledonie była lepsza od Magdy Linette.

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Iga Świątek PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Iga Świątek
Iga Świątek na otwarcie igrzysk olimpijskich w Tokio łatwo poradziła sobie z Niemką Moną Barthel. W poniedziałek poprzeczka została zawieszona dużo wyżej. Polka trafiła na Paulę Badosę, która w tym roku zanotowała ćwierćfinał Rolanda Garrosa, a w drodze do IV rundy Wimbledonu wyeliminowała Magdę Linette. Mistrzyni Rolanda Garrosa 2020 uległa Hiszpance 3:6, 6:7(3) i nie zdobędzie medalu w singlu.

Tenisistki szukały odpowiednich środków, aby się wzajemnie przechytrzyć. Dobrze czytały grę i dużo było ciekawych akcji z wykorzystaniem różnorodnych zagrań. W czwartym gemie Badosa oddała podanie pakując forhend w siatkę, ale błyskawicznie stratę odrobiła kapitalnym minięciem. Po obronie trzech break pointów Hiszpanka z 1:3 wyrównała na 3:3.




Świątek, po solidnym otwarcie, zaczęła się niecierpliwić i więcej psuć. W siódmym gemie oddała podanie podwójnym błędem. W grze Polki było dużo niepewności. Tymczasem Badosa podniosła swój poziom, przyspieszała grę i przeprowadzała bardzo dobre ataki oraz była solidna w obronie. Uśpiona Świątek w dziewiątym gemie ponownie straciła serwis. Obroniła dwie piłki setowe, ale przy trzeciej wyrzuciła forhend.

ZOBACZ WIDEO: Igrzyska pod znakiem obostrzeń. "Jesteśmy kontrolowani co kilka metrów"

Świątek grała falami i w jej grze było dużo bałaganu, z którym nie potrafiła się uporać. Zdarzały się jej efektownie kończone piłki, ale więcej było nieporadności i  błędów. W pierwszym gemie Polka popisała się dwoma świetnymi atakami i zaliczyła przełamanie. Tenisistka z Raszyna prowadziła 2:0, ale kilka chwil później był już remis 2:2. Zniwelowała trzy break pointy, ale przy czwartym przestrzeliła forhend.

Końcówka była niezwykle emocjonująca. Badosa miała break pointa na 5:3, ale Świątek zniwelowała go niezwykłym forhendem (piłka zahaczyła linię o milimetry). Polka balansowała nad przepaścią i ostatecznie w Tokio nie spełni marzenia o olimpijskim medalu w singlu. Tie break należał do Badosy, która w przekroju całego meczu imponowała pewnością siebie, rzetelną pracą w obronie i skutecznością w ataku w najważniejszych momentach. Spotkanie dobiegło końca, gdy Świątek wyrzuciła bekhend.




W trwającym godzinę i 48 minut meczu Świątek nie potrafiła odnaleźć swojego serwisu. Popełniła sześć podwójnych błędów. Nie miała żadnego asa, a Badosa zaserwowała ich sześć. Polka miała 32 kończące uderzenia, z czego 20 z forhendu. Popełniła też 32 niewymuszone błędy. Hiszpance zanotowano 16 piłek wygranych bezpośrednio (12 z forhendu) przy 22 pomyłkach (16 zanotowano jej w drugim secie).

Badosa w tegorocznym Rolandzie Garrosie osiągnęła pierwszy wielkoszlemowy ćwierćfinał. W Wimbledonie doszła do IV rundy. W poniedziałek w Tokio odniosła drugie zwycięstwo nad tenisistką z Top 10 rankingu. W kwietniu w Charleston wyeliminowała Ashleigh Barty. Hiszpanka w swoim dorobku ma jeden tytuł WTA, który zdobyła w maju w Belgradzie.

Dla Świątek nie jest to jeszcze koniec występu w turnieju olimpijskim w Tokio. Czeka ją gra mieszana razem z Łukaszem Kubotem. Kolejną szansę w singlu będzie miała za trzy lata w Paryżu.

Igrzyska olimpijskie Tokio 2020, Tokio (Japonia)
Ariake Tennis Park, kort twardy
poniedziałek, 26 lipca




II runda gry pojedynczej kobiet:

Paula Badosa (Hiszpania) - Iga Świątek (Polska, 6) 6:3, 7:6(3)

Program i wyniki igrzysk olimpijskich Tokio 2020

Zobacz także:
"Polski" debel bez tytułu w Gdyni. Rywalki za mocne
Dwa niezwykłe sety w finale. Kobiecy tour ma nową mistrzynię

Czy Iga Świątek zdobędzie w przyszłości medal olimpijski w singlu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (87)
  • badyy Zgłoś komentarz
    Spokojnie,trzeba popracowac nad serwisem i bedzie lepiej
    • jck Zgłoś komentarz
      Proszę nie KATOWAĆ nas swoim poziomem dziennikarstwa
      • G77 Zgłoś komentarz
        Gdzie jest Duda
        • rendyman Zgłoś komentarz
          Niech spada na drzewo ..wielka gwiazda upadającą..heh Gdyby jej zależało by wygrała , grała tak by przegrać,nagle formę straciła Te Osoby co płaczą. Z marszu to są nieszczere , a
          Czytaj całość
          płacz
          • neptun Zgłoś komentarz
            Cieszyłem się,że Iga obrała kurs Sereny Wiliams,(ofensywny,przebojowy i bardzo skuteczny)którym weszła do pierwszej 10-tki.Teraz,obrała drogę Radwańskiej(pasywny,czekający na błędy
            Czytaj całość
            przeciwnika) Czy to wina trenera?!,a może jej samej.Wróć jak najszybciej do pierszego stylu gry.!!!
            • Pᴏtter Zgłoś komentarz
              Wielki dramat, że przegrała. :) I co z tego, że płakała? Novak też miał łzy w oczach po przegranej z Delpo w Rio, jeden z najlepszych tenisistów wszech czasów też ma niezdrowe
              Czytaj całość
              podejście do medalu olimpijskiego i jest amatorsko prowadzony? Mądrze napisała Justyna Kowalczyk-Tekieli, że "te łzy przyniosą w przyszłości sporo radości". Bo sport jest sztuką przegrywania. Nie da się wygrywać, jeśli nie nauczy się przegrywać. Sedno sprawy zawiera się w cytacie z Samuela Becketta, który wytatuował sobie Stan Wawrinka na ręce: ""Próbujesz. Przegrywasz. Trudno. Próbujesz jeszcze raz. Przegrywasz jeszcze raz. Przegrywasz lepiej". Nieustająco wierzę w Igę i trzymam kciuki za jej kolejne starty, w tym także ten w mikście olimpijskim. Idziesz Iga! :D
              • Norel Zgłoś komentarz
                Spoko, jeszcze będzie wiele okazji do wygrania i na pewno , następne igrzyska ( już za 3 lat) . Głowa do góry , Pani Igo.
                • Baryonyx Zgłoś komentarz
                  Jakby jakimś cudem Iga z Kubotem zdobyliby medal w mikscie to by znowu ludziom nie pasowało że w singlu medalu nie ma. Narzekanie dla zasady. Ja też jestem trochę rozczarowany jej przegrana
                  Czytaj całość
                  ale mam kibicowskie doświadczaenie od Atlanty i wiem że liczenie medali, stawianie faworytów, pretendentów już na podium jeszcze zanim sie igrzyska zaczną jest wielkim błedem. Dajecie się zmanipulować i wodzić za nosy medialnej nagonce, krzykliwym tytułom. Poczytajcie lepiej opinie, felietony, komentarze na na prawdę dobrych stronach internetowych. Gdzie osoby będace ekspertami potrafia rzeczowo i oboektywnie ocenic sytuację.
                  • Grieg Zgłoś komentarz
                    Mówi się trudno, Hiszpanka dziś powiesiła poprzeczkę wysoko nie tylko sportowo, ale i mentalnie. Swoją drogą bardziej wiarygodnie wyglądają sportowcy płaczący po porażkach, niż
                    Czytaj całość
                    kilka minut później zachowujący się tak, jakby nic się nie stało.
                    • pukes Zgłoś komentarz
                      Iga ma potencjał i mogłaby odnosić sukcesy gdyby pod opiekuńcze skrzydła wziął ją jakiś rosyjski trener z doswiadczeniem w KGB. Nawet nie musiałby znać się na tenisie, wystarczy
                      Czytaj całość
                      żeby trzymał w ręku pełny zestaw instrumentów motywacyjnych.
                      • Tom. Zgłoś komentarz
                        @jupp: 100% zgody. Dokładnie tak jest.
                        • chlopek Zgłoś komentarz
                          JESCZE NADEJDĄ PIĘKNE WYGRANE
                          • Sailor Ripley Zgłoś komentarz
                            Bardzo lubię Igę, ale dziś dała plamę w tym pojedynku. Ta porażka to jest już nie sygnał alarmowy dla jej sztabu, ale raczej potężnie bijące dzwony, że od czasu tryumfu w Paryżu
                            Czytaj całość
                            jest coś nie tak. Ten pojedynek był repliką taktyczną tego z Paryża z Sakkari. Po raz kolejny pokazał, że Świątek nie ma planu B, jeśli coś nie idzie po jej myśli, przechodzi na tryb "wejdzie lub nie", zero taktyki. Aż się prosiło obijać backhand Badosy, bo to zagranie nie jest tak dokładne i mocne, jak jej forehand. A Świątek z uporem maniaka non stop praktycznie zapraszała Hiszpankę do walnięcia gwoździa z forehandu. Skrótów nie używała dziś praktycznie wcale, a przy broniącej się kilka metrów za linią końcową, aż się prosiło o kilka takich. Tyle się mówi o jej lepszym przygotowaniu mentalnym, ale ja widzę regres, choćby porównując z jej występami w Paryżu w zeszłym roku - pojedynki z Halep i droga do finału, gdzie zdarzało się, że musiała walczyć o zwycięstwo. Kolejny problem to serwis, który stoi w miejscu, nie ma tam żadnego urozmaicenia. Nadal jest jej wielkim idolem, to powinna pójść drogą, którą poszedł Rafa po częstych kompromitujących porażkach na hardzie, polepszyć i wzmocnić podanie, bez tego ani rusz. Badosa jest utalentowana, ale nie jest to absolutnie jakaś wielka zawodniczka, ma częste wahnięcia, jest chimeryczna i umiejętną oraz przemyślaną taktyką można Hiszpankę wyprowadzić z równowagi. Wchodzenie z nią w grę na wymianę ciosów z głębi, to proszenie się o porażkę, bo Hiszpanka, podobnie jak jej rodacy, uczona jest wg podobnego schematu, przede wszystkim taktyka, świetna obrona i gra z głębi kortu. Iga ma nieporównywalnie większy arsenał niż Radwańska, szczególnie chodzi tu o mocny forehand i płaski backhand, dzięki czemu może prowadzić wymiany na swoich warunkach, ma dobre czucie przy siatce. Ale mentalnie coś się zatkało. Należy pamiętać, że w obydwu setach Polka miała przewagę przełamania (!), co najlepiej świadczy o sporych brakach w jej przygotowaniu mentalnym.
                            Zobacz więcej komentarzy (44)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×