KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tokio 2020. Strzelecki kataklizm w piłkarskich półfinałach. O złoto zagrają giganci

Z dużym trudem przyszło rozstrzygnięcie półfinałów igrzysk olimpijskich Tokio 2020. Brazylia wygrała z Meksykiem w rzutach karnych, a Hiszpania rozstrzygnęła mecz z Japonią w końcówce dogrywki.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Kubo Takefusa Getty Images / Zhizhao Wu / Na zdjęciu: Kubo Takefusa
Brazylia w finale będzie bronić złotych medali wywalczonych pięć lat temu w igrzyskach w Rio de Janeiro. W turnieju na własnych stadionach wygrała finał w konkursie rzutów karnych, tym razem skonfrontowała się z przeciwnikiem w jedenastkach już w półfinale. Canarinhos strzelali bezbłędnie i zwyciężyli 4:1 po bezbramkowych 120 minutach. Z kolei w Meksyku najpierw Eduardo Aguirre nie pokonał bramkarza, a w następnej serii Johan Vasquez spudłował.

Zanim rozpoczął się konkurs rzutów karnych, groźniejsza była Brazylia. Dobrych szans na pokonanie Guillermo Ochoi nie wykorzystali Guilherme Arana, Dani Alves, Douglas Luiz oraz Richarlison. Meksyk odpowiadał atakami, nie ograniczał się do bronienia, ale po zdobyciu 14 bramek we wcześniejszych czterech meczach, tym razem zawiodła go skuteczność.

W drugim półfinale Japonia starała się o pokonanie rozpędzającej się wraz z biegiem turnieju Hiszpanii. W pierwszej połowie najlepszą szansę na strzelenie gola miał Rafa Mir. Po rewelacyjnym podaniu z głębi pola miał do pokonania tylko bramkarza. Kosei Tani ustawił się w odpowiednim miejscu i interweniował nogami.

ZOBACZ WIDEO: Zmiana składu sztafety przed finałem dała złoty medal? "Słabsi zawodnicy zostali wymienieni na szybszych"

W podstawowym składzie Hiszpanii byli między innymi Unai Simon, Eric Garcia, Pau Torres, Pedri Rodriguez, Mikel Oyarzabal i Dani Olmo. Drużyna kontynuowała natarcie i po przerwie dużo dyskusji wywołała sytuacja w polu karnym Japonii. Po wślizgu w nogi Mikela Merino sędzia bacznie obejrzał powtórki i nie zdecydował się na przyznanie jedenastki.

Bramka na wagę awansu do finału Hiszpanii padła w końcówce dogrywki. Była 115. minuta, w której Marco Asensio ułożył sobie piłkę na lewej stopie, ze swoim strzałem z kilkunastu metrów przebił się przez gąszcz Japończyków i nie dał szans na interwencję bramkarzowi.

Półfinały piłki nożnej mężczyzn:

Meksyk - Brazylia 0:0 k. 1:4

Hiszpania - Japonia 1:0 pd. (0:0, 0:0, 0:0)
1:0 - Marco Asensio 115'

Czytaj także: Nowy mistrz! Jeden gol rozstrzygnął finał marzeń

Czytaj także: Brawurowy strzał w ostatniej akcji dał brązowe medale

Czy Brazylia obroni mistrzostwo olimpijskie w piłce nożnej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×