KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nie załapał się do kadry na Tokio. Polski siatkarz pokazał, jak przeżywa mecz Biało-Czerwonych

Polscy siatkarze walczyli z Francją o awans do najlepszej czwórki igrzysk olimpijskich w Tokio. Niestety nie udało się zdjąć "klątwy ćwierćfinału". Podopiecznych Vitala Heynena wspierał Karol Kłos, który nie został powołany do kadry na IO.

Michał Fabian
Michał Fabian
Karol Kłos Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: Karol Kłos
Karol Kłos zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie, które zrobił w trakcie ćwierćfinałowego spotkania Polska - Francja na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020 (przełożonych z uwagi na pandemię na 2021 rok).

"Kiedy czekałeś na TEN mecz 5 lat! Aaaaaaaaaa ogień" - napisał Kłos obok zdjęcia, na którym widzimy go w reprezentacyjnej koszulce. Siatkarz mocno przeżywał walkę kolegów o upragniony awans do czwórki.

Przypomnijmy, że Karol Kłos (olimpijczyk z Rio de Janeiro 2016) nie został powołany przez Vitala Heynena na igrzyska w Tokio. Belg wybrał innych środkowych - Mateusza Bieńka, Piotra Nowakowskiego i Jakuba Kochanowskiego.

ZOBACZ WIDEO: Tokio 2020. Złoto sztafety "gamechangerem" dla Polski? "My też jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy!"

"Czy żałuję, że nie lecę? Czy będzie mi smutno jak chłopaki zdobędą medal? OCZYWIŚCIE! Ale to nie moja wina, że mamy jedną z najmocniejszych reprezentacji na świecie! Że chłopakami z rezerw moglibyśmy obdarować kilka innych reprezentacji! Czuję dumę, że mogłem być przez chwilę jej częścią" - wyjaśnił Kłos na Instagramie 29 czerwca, gdy było już wiadomo, że zabraknie go w kadrze na Tokio (więcej TUTAJ>>).

Po trzech setach ćwierćfinału wydawało się, że Polska zdejmie "klątwę ćwierćfinału" (od igrzysk w Atenach 2004 Biało-Czerwoni zawsze odpadali na tym etapie). Prowadzili z Francją 2:1, ale niestety kolejne dwa sety padły łupem rywali. Kadra Vitala Heynena nie zdobędzie w Tokio medalu.

Czytaj także: Tokio 2020. Francuzi zaczęli grę jeszcze przed meczem. Dziennik "L'Equipe" tak nazwał Kubiaka i Ngapetha!

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×