Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

DTM: Robert Kubica może uratować słupki oglądalności. Od lat nie było tak źle

Jeszcze w styczniu Robert Kubica powinien podpisać kontrakt na starty w DTM w barwach BMW. Polak z miejsca powinien stać się gwiazdą tej serii wyścigowej. Jest jej niezbędny, by poprawić słupki oglądalności. Bo te wyglądają kiepsko.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica Materiały prasowe / BMW / Na zdjęciu: Robert Kubica

DTM jest serią mocno niedocenianą. W ostatnich latach trafiło do niej wielu utalentowanych kierowców, którzy z różnych względów nie byli w stanie przebić się chociażby do świata Formuły 1. Dlatego w niemieckiej kategorii wyścigowej możemy oglądać wiele ciekawych akcji. Nie ma to odzwierciedlenia w słupkach z oglądalnością.

Od roku 2011 oglądalność DTM w Niemczech spada. Wtedy bowiem średnio wyścigi oglądało 1,43 mln osób. To i tak mało względem boomu, jaki obserwowano w roku 2005. Wówczas odbiorniki w trakcie wyścigów tej kategorii włączało niespełna 2 mln fanów.

Czytaj także: Williams zaprezentował nowego kierowcę

Warto pamiętać, że na przestrzeni lat zmienił się sposób docierania do klienta, bo tak należy nazwać przeciętnego kibica DTM. Obecnie może on obejrzeć rywalizację najlepszych kierowców nie tylko w telewizji, ale też na YouTube czy w serwisach streamingowych. Tego dane z Niemiec nie obejmują.

ZOBACZ WIDEO Rajd Dakar nie wybacza błędów. Jakub Przygoński jest kierowcą kompletnym

Mylące jest też zestawienie oglądalności z roku 2005, bo wtedy Niemcy żyły motorsportem. Michael Schumacher reprezentował wówczas Ferrari w F1 i choć znajdował się u schyłku swojej kariery, to lata jego sukcesów sprawiły, że miliony rodaków oglądały nie tylko królową motorsportu, ale też DTM.

Po erze Schumachera zanotowano spadki. F1 w roku ubiegłym obserwowało w niemieckiej telewizji średnio ok. 7 mln osób, w sezonie 2005 - 12 mln.

- Kibic nie dba o to z jakiego materiału wykonane są korbowody, jakie procesy spalania zachodzą w silniku, jak dokładnie działa aerodynamika. Niektórzy nie potrafią nawet odróżnić samochodów. Przeciętny fan chce zobaczyć dobre show, pojedynki wielkich kierowców koło w koło - powiedział "Speedweekowi" Gerhard Berger, szef DTM.

Takim wielkim nazwiskiem jest Robert Kubica. Polak w styczniu powinien dołączyć do BMW i spędzić sezon 2020 właśnie w niemieckiej serii wyścigowej. Jego obecność na polach startowych powinna zagwarantować większe emocje.

Sam Kubica jednak nie wystarczy, by podbić słupki oglądalności. Przydałoby się jeszcze kilku kierowców z F1, którzy zapewniliby rozgłos DTM. Nieprzypadkowo Berger kilka miesięcy temu mówił o tym, że bardzo chętnie pewnego dnia na polach startowych zobaczyłby Fernando Alonso czy Sebastiana Vettela.

Swój pomysł na DTM mają też przedstawiciele stacji Sat.1, która od roku 2018 pokazuje wyścigi tej serii. Chcą oni wyjść do młodego widza. Prezentować więcej materiałów zza kulis, pokazywać codzienne życie kierowców, wzorując się niejako na serialu Netfliksa o F1 "Drive to survive". Został on uznany za jedną z lepszych produkcji dokumentalnych 2019 roku i przyciągnął nowych kibiców do F1.

- Moglibyśmy też połączyć wyścigi z show, zaprosić czasem wielką gwiazdę jak PINK, robić większy hałas w social mediach. Słowem, zrobić coś dla młodych - skomentowała w "Speedweek" Andrea Kaiser, która w Sat.1 odpowiada za DTM. To też pomysł zaczerpnięty z F1. Wybranym wyścigom królowej motorsportu od pewnego czasu towarzyszą koncerty gwiazd muzyki.

Czytaj także: Williams znalazł zastępstwo dla Orlenu

W przypadku Polski, nadal czekamy na oficjalne wyjaśnienia kwestii Kubicy. Wtedy stanie się jasne, która ze stacji telewizyjnych będzie prezentować DTM na swoich antenach w roku 2020. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w grze znajdują się TVP oraz Canal+.

Oglądalność DTM w Niemczech:
2005: 1,94 mln
2006: 1,66 mln
2007: 1,44 mln
2008: 1,35 mln
2009: 1,39 mln
2010: 1,23 mln
2011: 1,43 mln
2012: 1,35 mln
2013: 1,20 mln
2014: 1,09 mln
2015: 1,01 mln (po raz pierwszy dwa wyścigi w weekend)
2016: 0,94 mln
2017: 0,89 mln
2018: 0,595 mln*
2019: 0,616 mln*

* - transmisje trafiły do kodowanego Sat.1, wcześniej były prezentowane w ogólnodostępnym ARD

Czy zamierzasz śledzić wyścigi Roberta Kubicy w DTM?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

  • Konrad Pietrys Zgłoś komentarz
    Rower kibica ty się znasz tak na wyścigach. Posłuchaj bo nie będę pisał ponownie, 20% w F1 to czynnik ludzki 80% samochód pało. Sądzę że jakby Robert Kubica obojętnie w którym
    Czytaj całość
    wyścigu wsiadł nawet chociaż do bolidu Ferrari to Hamilton wąchał by spaliny a Kubica by wygrał. Z tego co pamiętam to i Hamilton i Vettel dostawali baty w gokartach od Kubicy więc goń się.
    • mickmick Zgłoś komentarz
      KUCZERA klepie...nie wiem juz ile razy czytalem te slowa ......Robert Kubica powinien podpisać kontrakt na starty w DTM........ powinien podpisac...........bo KUCZERA tak sobie zyczy !!!!
      • Fuszera Zgłoś komentarz
        Kuczera czy ty czytasz co napisałeś? Chyba nie..... Przeczytaj to 1..3...3...albo 10x jeżeli nie widzisz tego to proszę przestań Klepać te artykuły.
        • Rower Kibica Zgłoś komentarz
          Jeździli o niebo lepsi kierowcy od włosko- krakowskiego roszczeniowca i nie było jakiegoś ogromnego zainteresowania. Teraz może z początku by było (ludzie będą ciekawi co baletnicy
          Czytaj całość
          będzie przeszkadzało tym razem), ale potem .....garstka fanboyów, bo jeszcze paru pewnie zostało? Chociaż i tutaj wielu optymistów się wykruszyło, albo że wstydu udzielają się pod innymi nickami.
          • Irena Falkiewicz Zgłoś komentarz
            OCHO CHO !!!Jak trwoga -no to gdzie? Wiadomo do Kubicy!!!
            • caido Zgłoś komentarz
              Moim zdaniem nie podpisze z fabrycznym BMW, bo właśnie związał się z Alfa Romeo i grupą FIATa. DTM może i go chciał, ale co najwyżej może dostać miejsce w jakimś prywatnym zespole,
              Czytaj całość
              czyli bez szans na walkę w czołówce.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×