Atmosfera wokół zielonogórskiego klubu jest napięta. Drużyna przegrała trzy pierwsze mecze w PGE Ekstralidze, a kibice zarzucają Adamowi Golińskiemu m.in. łamanie wcześniejszych ustaleń, dotyczących ich działalności podczas spotkań.
Fani z grupy "FNF" już wcześniej ogłosili bojkot i słowa dotrzymali, ponieważ podczas spotkania z Bayersystem GKM-em Grudziądz znajdowali na górce za drugim łukiem, tuż za bramą stadionu. Mecz mimo startu sezonu i dużej wagi, z trybun obserwowało zaledwie 4,5 tys. widzów.
ZOBACZ WIDEO Sensacyjne słowa. Kołodziej wyjawił ogromne problemy zdrowotne
W międzyczasie Falubaz wydał komunikat, w którym wyraził "stanowczy sprzeciw wobec skandalicznych wydarzeń" do których miało dojść podczas treningu drużyny, kiedy to odnotowano próbę nieuprawnionego wejścia na teren parku maszyn. Cała sytuacja tylko zaogniła spór pomiędzy obiema stronami.
Kontynuacja protestu
W poniedziałek grupa wydała nowy komunikat, w którym zapowiedziała kontynuację bojkotu. W piątek, podczas domowego meczu 7-krotnych mistrzów Polski z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa, ponownie nie będzie prowadzony doping.
"Dostajemy wiele pytań, czy po lepszym występie drużyny w Lublinie wrócimy na trybunę. Odpowiedź jest jednoznaczna - NIE! Chcemy to jasno podkreślić, nie odwracamy się od zawodników, których wspieraliśmy we Wrocławiu czy na Górce. Nasz protest dotyczy prezesa i jego nieudolności." - czytamy w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
"Do dziś nie odniósł się do kwestii wtargnięcia ani nie przedstawił żadnych nagrań. Zamiast tego zdecydował się na kolejne niepotrzebne wydatki, przeznaczając środki na dodatkową ochronę, mimo że zarówno drużyna gości, jak i my, nie planowaliśmy obecności na trybunach. Efekt? Ochrona w kaskach, z pałkami i tarczami pilnująca 4500 osób." - pisze grupa.
"Nie usłyszeliśmy też odpowiedzi na zarzuty zawodników, którzy wprost mówią, że tor podczas treningów znacząco różni się od tego przygotowanego na zawody.W naszej sprawie nic się nie zmieniło. Nie widzimy w obecnym prezesie żadnej przyszłości dla klubu i nadal będziemy dążyć do jego rezygnacji. W piątek spodziewajcie się że gniazdo będzie wyglądać tak samo. Widzimy się ponownie na Górce ! Bojkot trwa!" - wyjaśnia grupa "FNF".
Prezes odpowiada
Adam Goliński do zarzutów kierowanych w jego stronę odniósł się jeszcze przed meczem z GKM-em. - Nie pozwolę, by ktoś dla oprawy meczu zrobił ze mnie przestępcę. Muszę postępować zgodnie z prawem - bronił się działacz w rozmowie z WP SportoweFakty.
Z kolei na pytanie czy rozważa dymisję odpowiedział: - Moim obowiązkiem jest dziś przede wszystkim stabilność klubu - sportowa, organizacyjna i finansowa. Skupiam się na tym, żeby Falubaz funkcjonował bezpiecznie i rozwijał się w sposób odpowiedzialny. Czuję się odpowiedzialny za Falubaz i decyzje, które podejmuję. I tę odpowiedzialność będę dalej brał na siebie - wyjaśnił.
Trudna sytuacja drużyny
Stelmet Falubaz Zielona Góra po trzech meczach z zerowym dorobkiem punktowym zajmuje siódme miejsce w tabeli PGE Ekstraligi. Zaplanowany na najbliższy piątek (godz. 18:00) mecz z ostatnim Włókniarzem, to ogromna szansa na pierwsze punkty.
Zespół trenera Walaska po fatalnych dwóch pierwszych meczach, w trzecim mimo porażki, pokazał się z bardzo dobrej strony w Lublinie, odnosząc niską porażkę (42:48).