Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Klęska Ostrovii - relacja z meczu GTŻ Grudziądz - Ostrovia Ostrów Wlkp.

GTŻ Grudziądz w inauguracyjnym spotkaniu wysoko pokonał Ostrovię Ostrów Wlkp. 61:29. W zespole gospodarzy brylowali Peter Ljung, Davey Watt i Andriej Karpov. Wśród gości walkę nawiązywali jedynie Peter Karlsson i Mariusz Staszewski
Maciej Oszuścik
Maciej Oszuścik

Na kilka godzin przed spotkaniem okazało się, że do Grudziądza nie dojedzie Denis Gizatullin, który utknął na lotnisku ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne. - Nieobecność Gizatullina wynikała z problemów na lotnisku w Gdańsku. Ze względu na złe warunki atmosferyczne lot Denisa z Londynu był opóźniany z godziny na godzinę - tłumaczył Michał Widera. W miejsce Rosjanina była opcja ściągnięcia Adriana Gomólskiego, który przebywa na zwolnieniu lekarskim. Ostatecznie zadecydowano, że Ostrovia skorzysta z zastępstwa zawodnika. - Adrian jest cały czas na zwolnieniu lekarskim. Raczej nie było sensu go ściągać, w zasadzie mógł przyjechać, ale lepiej odczekać trochę. Adrian pojedzie w następnych meczach - dodał trener gości.

Spotkanie było inauguracją sezonu żużlowego w Grudziądzu, gdyż spotkanie pierwszej kolejki w Lubinie zostało odwołane ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne. Podczas prezentacji niemal tradycyjnie już sezon żużlowy w Grudziądzu otworzył Prezydent Miasta Grudziądza - Robert Malinowski.

Już od samego początku ton zawodom nadawali gospodarze. W pierwszym biegu młodzieżowcy GTŻ-u mieli sporo szczęścia, gdyż na trzecim okrążeniu zdefektował motocykl Kacprowi Rogowskiemu.

Sporo emocji kibicom dostarczał Davey Watt, który w wyścigu trzecim na wyjściu z trzeciego okrążenia wyprzedził po szerokiej Ronnie Jamrożego. W biegu piątym natomiast zrobiło się ciasno na pierwszym wirażu i na tor upadł Tobias Kroner, a Jamroży walczył z parą gospodarzy, by po chwili także zapoznać się z nawierzchnią, w międzyczasie sędzia przerwał bieg. Niemiec bardzo szybko się podniósł, natomiast Jamroży długo leżał na torze trzymając się za bark. W powtórce poza zasięgiem był Andriej Karpov. Natomiast Davey Watt po słabszym starcie znajdował się na końcu stawki. Australijczyk bardzo szybko uporał się z Kronerem, a chwilę później pokonał także Jamrożego. Jak się okazało, był to ostatni start w tym spotkaniu tego ostatniego. - Odnowiła mi się kontuzja lewego barku. W powtórce jeszcze jakoś pojechałem, bo adrenalina działała. Czułem ból, ale byłem jeszcze w stanie jechać. Później się nasilało i musiałem podjąć decyzję o zrezygnowaniu z dalszych startów - tłumaczył wychowanek WTS-u Wrocław.

Po mizernym początku, w późniejszej fazie rozkręcił się Mariusz Staszewski. Zawodnik Ostrovii dość niespodziewanie wygrał bieg dziewiąty, czując na sobie oddech Norberta Kościucha, który przez cztery okrążenia nękał atakami rywala. Kolejne emocje przyniosła gonitwa jedenasta, kiedy po raz kolejny atomowym startem popisał się Peter Ljung. Słabiej tym razem wystartował bardzo dobrze radzący sobie dotychczas Norbert Kościuch. Wychowanek Unii Leszno przez cztery okrążenia atakował Kacpra Rogowskiego, który za każdym razem nie zostawiał miejsca pod bandą swojemu rywalowi.

Przed biegami nominowanymi było już 51:27 i jasnym było już, że kibice będą świadkami pogromu. Pomimo tego ostatnie dwa wyścigi przyniosły kibicom sporo emocji. W pierwszym z nich Norbert Kościuch na dystansie poradził sobie z Tobiasem Kronerem. Zwieńczeniem spotkania był bieg piętnasty, w którym Peter Ljung pokazał kwintesencję czarnego sportu. Ze startu uciekł rywalom Andriej Karpov. Tuż za nim znajdował się Mariusz Staszewski. Jadący za nimi Szwed z okrążenia na okrążenie zbliżał się do rywala. Decydujący atak Ljunga był na ostatnim wirażu, kiedy to nabrał prędkości po zewnętrznej i na mecie był dosłownie o błysk szprychy przed rywalem. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 61:29.

W zespole gości jedynie Peter Karlsson i w drugiej fazie zawodów Mariusz Staszewski nawiązywali walkę z rywalem. Reszta była tylko tłem dla grudziądzan. Gospodarze byli zdecydowanie lepiej dysponowani i przede wszystkim nie było słabych punktów. Może nieco więcej można było się spodziewać po Hansie Andersenie. Duńczyk jednak w ostatnim swoim starcie był już bardzo dobrze spasowany z grudziądzką nawierzchnią i nie miał sobie równych. Bardzo szybki, a zarazem waleczny był Peter Ljung, który rozgrzewał grudziądzką publiczność do czerwoności. Walki nie można odmówić także Wattowi, który pokazał, że będzie groźny w tym sezonie. Słowa uznania należą się także Andriejowi Karpovowi oraz Norbertowi Kościuchowi. - Wygraliśmy mecz, więc nie ma kogo rozliczać. Niektórzy pojechali trochę lepiej, inni trochę gorzej - krótko podsumował jazdę swoich podopiecznych Robert Kempiński.

Punktacja:

ŻKS Ostrovia Ostrów:
1. Adrian Gomólski Z/Z
2. Tobias Kroner 3 (0,0,-,0,-,2,1)
3. Mariusz Staszewski 9+1 (0,2,1*,3,2,1)
4. Ronnie Jamroży 3+1 (1,1,1*,-,-,-)
5. Peter Karlsson 11 (2,2,2,2,1,2,0)
6. Mateusz Piernikowski 1 (1,-,0,d)
7. Kacper Rogowski 2+1 (d,0,1,0,1*,d)

GTŻ Grudziądz:
9. Hans Andersen 5+1 (1,d,1*,3)
10. Norbert Kościuch 10+1 (3,3,2,0,2*)
11. Davey Watt 12+3 (2*,2*,2*,3,3)
12. Andriej Karpov 13 (3,3,3,1,3)
13. Peter Ljung 14+1 (3,3,3,3,2*)
14. Łukasz Cyran 4 (3,0,1)
15. Adrian Osmólski 3+1 (2*,1,0)

Bieg po biegu:
1.
(69,79) Cyran, Osmólski, Piernikowski, Rogowski (d1) 5:1
2.
(67,42) Kościuch, Karlsson, Andersen, Kroner 4:2 (9:3)
3.
(67,77) Karpov, Watt, Jamroży, Staszewski 5:1 (14:4)
4. (66,81) Ljung, Karlsson, Osmólski, Rogowski 4:2 (18:6)
5.
(67,53) Karpov, Watt, Jamroży, Kroner 5:1 (23:7)
6.
(67,59) Ljung, Staszewski, Jamroży, Cyran 3:3 (26:10)
7.
(67,88) Kościuch, Karlsson, Rogowski, Andersen (d2) 3:3 (29:13)
8.
(67,73) Ljung, Karlsson, Staszewski, Osmólski 3:3 (32:16)
9.
(68,37) Staszewski, Kościuch, Andersen, Kroner 3:3 (35:19)
10.
(68,72) Karpov, Watt, Karlsson, Rogowski 5:1 (40:20)
11.
(68,47) Ljung, Staszewski, Rogowski, Kościuch 3:3 (43:23)
12.
(68,57) Watt, Kroner, Cyran, Piernikowski 4:2 (47:25)
13.
(67,71) Andersen, Karlsson, Karpov, Rogowski (d4) 4:2 (51:27)
14.
(68,18) Watt, Kościuch, Kroner, Piernikowski (d4) 5:1 (56:28)
15.
(67,72) Karpov, Ljung, Staszewski, Karlsson 5:1 (61:29)

Sędzia: Paweł Słupski (Lublin)
NCD: w 4. biegu uzyskał Peter Ljung - 66,81 sek.
Widzów: ok. 4500 (w tym ok. 40 kibiców gości)
Startowano wg I zestawu

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (28):

  • KamGKM Zgłoś komentarz
    Ja tam siedziałem na prostej i prawie nic nie słyszałem waszego dopingu ostrowiacy
    • pavlo Zgłoś komentarz
      Doping jak na nas był super:D przekrzyczenie Grudziądza przed meczem bezcenne:D mecz wiadomo że będzie w plecy,więc nie ma co się rozczulać ze taką różnicą.Nie co się tak napinać i
      Czytaj całość
      wyśmiewać z nas bo sami pare lat temu robiliście u nas max 20pkt:) pozdrawiam.
      • N000wy Zgłoś komentarz
        Radość Cyrana i Osmólskiego po tym jak dowieźli 5:1 po defekcie Rogowskiego na prowadzeniu - bezcenne :)
        • PolonistaFORDON Zgłoś komentarz
          BRAWO GRUDZIĄDZ...MACIE NAPRAWDĘ FAJNĄ EKIPĘ I MAM NADZIEJĘ, ŻE W TYM ROKU AWANSUJECIE DO GRONA EKSTRALIGOWCÓW...MY JUŻ TAM NA WAS CZEKAMY...ZA ROK POTRÓJNE DERBY
          Czytaj całość
          BYDGOSZCZ-GRUDZIĄDZ-TORUŃ...pozdrawiam kibiców GKM'u
          • bosiu Zgłoś komentarz
            Ostrowiaki przestańcie! Dostaliśmy łomot a wy tu się napinacie! Gratulacje dla Grudziądza!
            • Grudz_GKM Zgłoś komentarz
              Hansa się czepiają a zoora, pederseny i linbacki to szał traktora narobili. Rusiecki prawie życiem nie zapłacił takim extra wynikiem z długopisami.
              • ray_gdz Zgłoś komentarz
                O Hansa się za szybko nie martwcie. Gdyby nie defekt to miałby 7+2. Może i i również nie jest zbyt szałowy wynik, ale pokazał wczoraj, że potrafi pojechać i myślę, że z meczu na mecz
                Czytaj całość
                będzie tylko lepiej ;)
                • tarnów pany Zgłoś komentarz
                  Andersen lepszy od Cyrana i Osmólskiego.
                  • wiget9 Zgłoś komentarz
                    Hans Andersen w 1 lidze 5 p.
                    • FairLight Zgłoś komentarz
                      Tobias Kroner Speedway Star. Gdańsk pamięta.
                      • nikos-81 Zgłoś komentarz
                        I co oviaczki??? Tak szydziliście na relacji z nas .. I co kto jest najgorszą drużyną kolejki???
                        Czytaj całość
                        Hahahahhahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Pozdrawiam normalnych kibiców z Ostrowa których jest już bardzo mało.GKM Gratuluje!
                        • CG GKM Zgłoś komentarz
                          Co do budżetu to nasz prezes tak to wszystko obliczył że będzie ok, nawet się nie zdziwię że wyjdziemy na plus (10 groszy ale zawsze), także była kiedyś sytuacja że GKM był do bicia
                          Czytaj całość
                          w 2001 roku kiedy to się mocno zadłużył ale to już za nami sprawa uległa przedawnieniu po 10 latach(zarząd i cały klub się zmienił zostali kibice przy starej nazwie), od tego czasu zauważ że GKM w każdym roku jechał za swoje czy to było 7 miejsce czy też 5 lub 6 ale zawsze uczciwie za budżet zapisany na papierze i rzetelnie wypłacony zawodnikom a nie jak w przypadku ostrowa że przez 3 lata byliście wyżej od nas na papierze tylko dlatego że w tym czasie wasz prezes wymarzył sobie E-ligę za pożyczone pieniądze ile to było 1,5 mln zł? A w sezonie 2011 jak każdy zespół w Polsce mieliśmy na koniec sezonu nie zapłacone zobowiązania względem zawodników ale tak jak prezes obiecał wszystkie należności zostały spłacone przed czasem jaki wyznaczyła GKSŻ a u was jak było sam wiesz? Więc martw się o swój klub aby w takiej formie z takim składem objechał do końca rozgrywek płacąc zawodnikom i oby się utrzymał w I lidze:)
                          • Judenrate Zgłoś komentarz
                            Przedewszystkim gratulacje dla Grudziądza. Kibicom z Ovi, też gratuluję oddania dla klubu. Panowie i Panie. Moim skromnym zdaniem jednym zawodnikiem meczu nie wygrywa się. Na dodatek P.K.
                            Czytaj całość
                            przegrywał ze stałymi I ligowcami. Nie piszę tu po to, aby rozdmuchiwać niezdrowe emocje. I runda również nie była dla Was udana. Loko i owszem u siebie mocni, lecz na wyjazdach...Wynik w Grudziądzu, również weryfikuje, obecny poziom Ovi. Pragnę przypomnieć, iż jesteście w I lidze. I jak dotychczas jesteście kandydatem raczej do baraży, o utrzymanie. Powodzenia i szczęścia życzę. Gdyż jak tak dalej pójdzie będziecie go bardzo potrzebowali. Według mnie, na dzień dzisiejszy Lublin i Ovia Lipiec koniec sezonu. Jeżeli będzie inaczej przeproszę i pogratuluję. Pozdrawiam.
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×