Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jason Bunyan: Bezpieczeństwo jest kluczowe i trzeba szybko działać (wideo)

Żużel jest bardzo kontuzjogennym sportem, dlatego w obecnych czasach pojawia się coraz więcej nowoczesnych rozwiązań mających na celu większą ochronę zawodników. O jednym z pomysłów mówi Jason Bunyan.
Krzysztof Handke
Krzysztof Handke

Podczas półfinału Drużynowego Pucharu Świata w King's Lynn Chris Harris testował wewnętrzną poduszkę, która napełniana jest powietrzem w momencie upadku. Bardzo zaangażowany w tę kwestię jest Jason Bunyan, angielski zawodnik, który sporo czasu poświęca właśnie na próby udoskonalania mechanizmów bezpieczeństwa. - Przez dwanaście miesięcy pracowałem nad tym urządzeniem i teraz działam przy tym obok firmy Point Two, która już wcześniej zajęła się tym tematem. Poznałem właściciela i on zaproponował mi bym spróbował tego podczas jazdy. Początkowo wydawało się to nieporęczne i dość ograniczające, ale z biegiem czasu przezwyciężyliśmy ten problem. Będąc profesjonalnym zawodnikiem jest dużo łatwiej wskazać, co potrzebuje ulepszenia i co tak naprawdę jest konieczne. Myśląc o tym produkcie, chciałem, aby stał się on nie tylko czymś, co czyni żużel bezpieczniejszym, ale też rzeczą, którą chętnie zawodnicy będą ubierać. Jeśli jest się ograniczonym podczas jazdy, potrzebna jest większa ochrona, ponieważ prawdopodobieństwo wypadku jest duże. Osłona ta obejmuje również tylny ochraniacz, a także zabezpieczenie klatki piersiowej, które przewyższają wszystkie pozostałe obecnie dostępne. Para tych ochraniaczy i dodatkowo poduszka powietrzna, gdy jest odpalona, pokrywają szyję, klatkę piersiową i kręgosłup czterema calami powietrza - mówi w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Bunyan.

- Airbag działa przez smycz, którą przymocowuje się do przodu siedzenia. Ono z kolei jest przypinane przed wyścigiem. Kiedy motocykl jest odpalany, smycz uruchamia skompresowany dwutlenek węgla w kanistrze. Najszybszy mechanizm spustowy pozwala napełnić się poduszce do pełnego ciśnienia w 0.093 sekundy. Po tym, jak poduszka eksploduje, przez 30 sekund pozostaje ciałem stałym. Następnie mały zawór powoli wypuszcza powietrze. Jest możliwość przyspieszenia tego procesu przez odkręcenie kanistra z dwutlenkiem węgla, wówczas deflacja nastąpi natychmiast. Zresetowanie systemu ze smyczą zabiera w przybliżeniu 30 sekund. Zakręcenie nowego kontenera to około 20 sekund i znów urządzenie to może być używane. Pracujemy już nad szybszym "wyzwalaczem", tak aby był on dostępny w przyszłym roku. Głównym celem jest jednak wprowadzenie tych osłon do produkcji. Bezpieczeństwo jest kluczowe i trzeba szybko działać. Opinie zwrotne, które dostajemy od testujących jeźdźców, są bardzo dobre. Jeśli urządzenie to będzie chronić żużlowców przed kontuzjami i tym samym traceniem dużej ilości meczów, to wszyscy będziemy zwycięzcami - przyznaje 33-letni zawodnik.

Poniżej Chris Harris testujący żużlową poduszkę powietrza.

Chris Harris po uruchomieniu wewnętrznej poduszki Chris Harris po uruchomieniu wewnętrznej poduszki
"Bomber" z całym ekwipunkiem


POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / YouTube

Komentarze (6):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Calkiem dobry pomysl.
    • Pasażer Zgłoś komentarz
      Pamiętam jak dziś gdy podczas GP Nowej Zelandii min. Pan Olkowicz bardzo komediowo wypowiadał się na temat tego ewenementu który zastosował Bunyan. Mirek Kowalik z ironicznym uśmiechem
      Czytaj całość
      mówił, żeby Jason zajął się żużlem a nie dziwnymi kombinezonami. Teraz założył to Harris i już wszystko cacy. Moim zdaniem, każde zabezpieczenie jest lepsze niż brak zabezpieczenia.
      • pAblo Zgłoś komentarz
        żadne zabezpieczenia nie uchronią zawodników w 100% przed urazami po wypadkach (chyba, że ktoś wymyśli coś antywypadkowego, ale to raczej nie jest możliwe). I również zabezpieczenia
        Czytaj całość
        mogą być niebezpieczne (vide konsekwencje wpadnięcia pod dmuchaną bandę). Tym niemniej procentowo na pewno poduszka powietrzna na zawodniku jest bezpieczniejsza niż jej brak. Brawa za pomysł, mam nadzieję, że również brawa za wykonanie i powodzenia we wprowadzaniu pomysłu w życie!
        • Bawarczyk Zgłoś komentarz
          Przy powazniejszych wypadkach, oby nie doszlo do uduszenia zawodnika ! Dlatego pierwsze co musialby robic lekarz lub pierwsza osoba przy zawodniku, to natychmiast przebic "dmuchawca" ! Poza tym
          Czytaj całość
          sam pomysl wydaje sie dobry !
          • leśny dzban Zgłoś komentarz
            harris wyglada jak kosmonauta w tym kevlarze
            • neville Zgłoś komentarz
              b. dobry artykuł. oby to weszło w życie
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×