- Podobno jako gość ma pojechać w barwach PGE Marmy Damian Adamczak z pierwszoligowego Orła. Ale jak mielibyśmy się bać Adamczaka, to nie ma sensu wyjeżdżać na tor. Każdy musi wykonać swoje zadanie, bo tego meczu nie możemy przegrać. Nie przewiduję wprawdzie, że pójdzie tak łatwo, jak z osłabioną Unią Leszno czy Włókniarzem Częstochowa, musimy oczywiście być maksymalnie skoncentrowani, bo rzeszowianie są ostatnio w dobrej formie, ale oczywiście trzeba ten mecz wygrać za trzy punkty, jeśli chcemy myśleć o awansie do play off - powiedział Kowalik na łamach portalu nowosci.com.pl
źródło: nowosci.com.pl