Jak informuje Gazeta Wyborcza, firma, która wygra stosowny przetarg, będzie miała czas na zamknięcie całej inwestycji do 31 lipca przyszłego roku. W jej ramach wyburzona zostanie stara trybuna, a na jej miejsce powstanie nowa. Wzniesiona zostanie również przeszklona wieżyczka sędziowska z miejscami dla komentatorów sportowych. Problemem jest jednak termin przekazania Stelmet Falubazowi toru żużlowego. Ma to nastąpić 2 tygodnie po starcie ligi, co komplikuje zarówno sprawę terminarza, jak i przedsezonowych treningów i sparingów.
Całą sprawą nieco rozgoryczony jest Robert Dowhan. - Bardzo mnie zdziwiło, że przygotowanie przetargu trwało aż osiem miesięcy. Pieniądze na rozbudowę są w budżecie od grudnia. Być może takie przeciąganie było zrobione na złość, a może zajmował się tym ktoś, kto się na procedurach przetargowych nie zna. Przecież to nie ja będę później pokrzywdzony, a kibice, którzy czekają na porządny obiekt - powiedział działacz.
Robert Jagiełowicz, cytowany przez Gazetę Wyborczą, tłumaczył na antenie Radia Zielona Góra, że taki a nie inny termin ogłoszenia przetargu jest spowodowany obowiązkiem spełnienia niezbędnych procedur. Dodał również, że przy odpowiednich warunkach możliwe jest zakończenie całej inwestycji wcześniej, niż przewidywać będzie to umowa.
źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra