- Trzecie miejsce w turnieju, który odbywał się w dobrej obsadzie nie jest złe. Było się z kim ścigać na torze. Jestem zadowolony ze swojego występu - powiedział Damian Baliński.
Niedzielne zawody, mimo iż miały charakter towarzyski, zostały przez niego potraktowane bardzo poważnie. - Starałem się wypaść jak najlepiej. Podchodzę tak do każdych zawodów. Przyjechałem z nastawieniem, aby powalczyć o dobry wynik i to mi się udało - mówi żużlowiec.
Przez pierwszą część turnieju zawodnicy rywalizowali na torze we mgle. - Nie stanowiło to żadnego zagrożenia i nie utrudniało nam widoczności na torze. Wszyscy zawodnicy zgodnie stwierdzili, że nie ma problemów, aby odjechać te zawody. Jedyny problem był taki, że mgła osadzała się na okularach - powiedział Baliński.