"Chrispy" nie odczuwa presji w związku z tym, że w tegorocznym cyklu Grand Prix będzie startował z jedynką na plastronie. - To tylko numer. Oczywiście presja w nowym sezonie będzie wysoka, ale ja się nią w ogóle nie przejmuję. W Auckland zaczynam od zera i nie obchodzi mnie to, czego dokonałem przed rokiem. Zobaczymy co przyniesie przyszłość - powiedział na swojej stronie internetowej indywidualny mistrz świata z sezonu 2012.
Z pewnością pozostali zawodnicy światowej czempionatu podejdą do biegów z udziałem Chrisa Holdera zgodnie z zasadą "bij mistrza". - Na pewno z dumą założę plastron z jedynką. Zdaję sobie sprawę, że wszyscy będą chcieli mnie pokonać, ale to normalne. W poprzednich latach to ja robiłem wszystko, by zostawić w pokonanym polu mistrza. W nowym sezonie wiele się będzie działo i już nie mogę się doczekać startu turnieju - kontynuuje reprezentant Australii.
Chris Holder uważa, że wywalczony przed rokiem tytuł zaprocentuje w nadchodzącym sezonie. - Po tym jak triumfowałeś w cyklu, twoja pewność siebie jest znacznie większa. Wygrałeś cały turniej i doskonale zdajesz sobie sprawę co trzeba zrobić, by tego dokonać. Myślę, że wyjdzie mi to tylko na dobre - zakończył.
Źródło: chrisholderracing.com