Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Grigorij Łaguta wrócił do wysokiej formy

Grigorij Łaguta w dwóch poprzednich meczach rozegranych na SGP Arenie Częstochowa spisywał się poniżej oczekiwań. W poniedziałkowym spotkaniu "Grisza" zasygnalizował powrót do wysokiej formy.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk

W meczach z Betard Spartą Wrocław i Stelmet Falubazem Zielona Góra Grigorij Łaguta zdobył łącznie 12 punktów. Takiego dorobku w dwóch kolejnych spotkaniach rozgrywanych na torze w Częstochowie "Grisza" nie zanotował nigdy wcześniej. Już podczas meczu z Lechmą Startem Gniezno starszy z braci Łagutów pokazał, że ma za sobą kryzys i był liderem Dospel Włókniarza Częstochowa, a w starciu przeciwko Stali Gorzów Rosjanin potwierdził, że wrócił do wysokiej formy. - Na ostatnie mecze w Częstochowie nie mogłem odpowiednio dopasować motocykla. Z Wrocławiem pojechałem słabo. Na meczu z Zieloną Górą, kiedy wygrałem ostatni bieg byłem zadowolony, bo znalazłem wtedy dobre ustawienia - powiedział po meczu Łaguta.

Dwa ostatnie mecze zakończyły się triumfami częstochowian, dzięki czemu są oni w czołówce ligowej tabeli. Spora w tym zasługa właśnie Łaguty, który w poniedziałkowym meczu wywalczył 14 punktów. "Grisza" tylko raz musiał uznać wyższość rywala, a był nim Niels Kristian Iversen. Duńczyk w dziesiątym biegu wyprzedził na dystansie jeźdźca częstochowskiego klubu. - W meczu ze Stalą Gorzów wszystko było od początku dobrze przygotowane i stąd taki wynik. Tylko raz wyprzedził mnie Niels Kristian Iversen, a tak to byłem zawsze pierwszy - przyznał ulubieniec częstochowskiej publiczności.

W poniedziałek deszcz ponownie pokrzyżował plany zawodnikom Dospel Włókniarza Częstochowa. Przez opady nawierzchnia toru była nieco inna niż na treningu, lecz jak przyznawał Łaguta, nie była to wielka różnica. - W piątek przyjechałem na trening i znalazłem odpowiednie ustawienia silnika. Tor na treningu był prawie taki sam jak podczas meczu. Przez opady deszczu jedynie krawężnik był inny niż na treningu. Dobrze wyjeżdżałem ze startu i na dystansie jechałem optymalnymi ścieżkami - ocenił Rosjanin.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×