Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zawodnicy uraczyli kibiców bardzo dobrymi zawodami - rozmowa z Pawłem Mizgalskim, prezesem Dospel Włókniarza

- Do Gorzowa jedziemy po zwycięstwo i ograniczanie się do bonusu nas nie satysfakcjonuje - zapowiada szef Włókniarza, [tag=29328]Paweł Mizgalski[/tag]. Lwy mają zaledwie 6-punktową zaliczkę przed tym spotkaniem.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk

Łukasz Witczyk: Dospel Włókniarz był faworytem meczu ze Stalą Gorzów. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Już w niedzielę w Gorzowie dojdzie do rewanżowego pojedynku, do którego Włókniarz przystąpi z 6-punktową przewagą. Jak Pan oceni poniedziałkowy mecz i szansę w rewanżu?

Paweł Mizgalski: To było bardzo emocjonujące widowisko. Bardzo cieszymy się z wygranej, chociaż uciekło nam kilka punktów. To w kontekście rozgrywanego już w najbliższą niedzielę meczu rewanżowego w Gorzowie powoduje, że będzie troszeczkę trudniej powalczyć o bonus. Tak jak w każdym meczu, tak i do Gorzowa jedziemy po zwycięstwo i ograniczanie się do bonusu nas nie satysfakcjonuje. Trzeba walczyć i jechać z myślą o zwycięstwie.

W niedzielę i poniedziałek żużlowców z Częstochowy czekają dwa wyjazdowe mecze.

- Czeka nas bardzo ciężki weekend. Emil Sajfutdinow i Michael Jepsen Jensen w sobotę wezmą udział w Grand Prix Danii w Kopenhadze. Z kolei w niedzielę mamy mecz w Gorzowie, a w poniedziałek w Tarnowie. Mamy nadzieję, że z tych dwóch wyjazdowych meczów przywieziemy wiele punktów.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Pogoda po raz kolejny spłatała figla. W zeszłym tygodniu mieliśmy falę upałów, a w poniedziałek było zdecydowanie chłodniej, a do tego padał deszcz. Mimo to na trybunach SGP Areny Częstochowa zasiadło wielu kibiców.

- Kibice znów dopisali. Jak na porę rozgrywania spotkania i inne okoliczności mieliśmy fantastyczną frekwencję. Mam nadzieję, że utrzymamy się na czele tabeli frekwencji na stadionach ekstraligowych, bo w tej tabeli obecnie przewodzimy od pierwszej kolejki.

Trzeba przyznać, że kibice w Częstochowie mają co oglądać.

- Mieliśmy w Częstochowie fajne zawody. Kibice, którzy mimo niesprzyjającej pory, czyli poniedziałek i godziny popołudniowe oraz bardzo niesprzyjających prognoz pogody, mieli co oglądać. Zawodnicy uraczyli kibiców bardzo dobrymi zawodami. Zwłaszcza bieg dziewiąty z udziałem Holty, Jepsena Jensena, Iversena i Kasprzaka rozgrzał kibiców do czerwoności. Szkoda tego upadku Emila Sajfutdinowa. Cieszymy się ze zwycięstwa mimo tego, że jest to tylko 6 punktów.

Z dobrej strony pokazali się liderzy Włókniarza, a także para Rune Holta - Michael Jepsen Jensen. Co było kluczem do zwycięstwa?

- Dobra postawa całej drużyny. Świetne zawody pojechali Grisza Łaguta, a także mimo wpadki w pierwszym biegu i upadku na prowadzeniu Emil Sajfutdinow. Dobrze pojechali również Rune Holta i Michael Jepsen Jensen. Ta para jeździ tak, jak się tego spodziewaliśmy. Marzyliśmy o tym, żeby to była najmocniejsza para w lidze i jest bardzo mocna. Potrafią objechać każdego zawodnika. Mają boksy obok siebie i stąd pewnie to świetnie zrozumienie.

Były też chwile grozy. W ósmym biegu groźnie wyglądający upadek zanotowali Linus Sundstroem i Hubert Łęgowik. W dodatku wtedy zaczął kropić deszcz.

- To był ósmy bieg i zaczynało kropić. Modliłem się, żeby ten bieg się zakończył i jeśli ma przylać, to żeby przylało po ósmym wyścigu. Na szczęście wszystko zakończyło się szczęśliwie. Hubertowi nic się nie stało, a mecz został dokończony. Hubert rozmawiał z mechanikami Sundstroema. Szwedowi pękł łańcuch i postawiło go w poprzek. Huberta z kolei pociągnęło na drugim łuku i stąd ta kraksa. 

Należy zwrócić również uwagę na przygotowanie toru. Byłem na stadionie koło godziny 13:00 i w ciągu tych kilku godzin została wykonana bardzo dobra robota. Po zawodach zawodnicy komplementowali przygotowanie toru i mówili, że jak zawsze w Częstochowie da się walczyć.

- Wszystkim się nie dogodzi. Nie da się tak zrobić, żeby wszyscy za jednym zamachem byli w stu procentach zadowoleni. Z tego co wiem pogoda i opady troszeczkę pokrzyżowały plany i przygotowania zawodnikom. W piątek i sobotę odbyły się treningi, na których krawężnik był troszkę bardziej twardy. Ten deszcz go rozmoczył, ale tor sprzyjał walce i emocjom. Cieszę się, że kibice i zawodnicy są usatysfakcjonowani. My również jesteśmy.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (20):

  • Squalo Zgłoś komentarz
    Pozdrawiam i życzę urlopu w najbardziej dogodnym terminie. Najwyższy czas odwiedzić stadion i drużynę w Gorzowie.
    • andsg Zgłoś komentarz
      "..Na szczęście wszystko zakończyło się szczęśliwie. Hubertowi nic się nie stało, a mecz został dokończony..."To że Linus ma rękę w gipsie - nieistotny szczegół, najwyżej w
      Czytaj całość
      rewanżu nie pojedzie. Tak Panie Mizgalski - szczęście dla Włókniarza. Ciekawe kogo w Gorzowie Hubercik odprawi z kontuzją ??? Bodajże w poprzednim sezonie wkomponował w biegu juniorskim kolegę z drużyny w bandę. A jak uda mu się skasować Iversena - to szczęście pewnie będzie podwójne - bo sie jeszcze mecz wygra ???
      • netoperek Zgłoś komentarz
        Szanowna różowa myszo! Zmień źródło informacji nt. Włókniarza bo wkrótce będziesz nam wmawiał że to klub wirtualny funkcjonujący jedynie w cybernetycznej przestrzeni np.NC+.
        Czytaj całość
        Pyszałkami nazwałbym tych którzy dążą do wieloletniej hegemonii w EE za pomocą większych pieniędzy i polityki. Wszystko to w omaście ideologii mówiącej o wyższości nad resztą klubów i kibiców. Do tego towarzystwa śmiało można dorzucić nijakiego Benitesa który już wie (nawet przed honorowym) że klub z Cz-wy przegra w Gorzowie do 35 (najnowsza wersja - poniżej mówi że do 37) I pomyśleć że jeszcze nie tak dawno krytykowaliście Stalówki za "przygotowanie toru" i ugotowanie Dudka. A ja was wtedy wspierałem! Nie warto! Następnym razem skrytykuję was jako panienki z baletu. Wiadomo: złej baletnicy...
        • Speed58 Zgłoś komentarz
          Fuzja i kontuzja. Klub Stal poznał słowo fuzja, Bo na drugie,ma kontuzja. Teraz wszyscy zapatrzeni, Co się w tej tabeli zmieni. Pewnie znowu nie tak wiele, My dowiemy się w
          Czytaj całość
          niedzielę. Zmartwień klub mój ma bez liku, Każdy myśli o Zmarzliku. Czy punktowo on podoła, Czy Stal wyjdzie wreszcie z doła. To gdybanie nam się dłuży, A dorobek nie tak duży. Chciałbym swe myślenie skończyć, Żeby sprawy już nie jątrzyć. Lecz nie łatwe to zadanie, Kiedy I-sz liga w planie. Mam nadzieję,że to my, Przetrzepiemy wreszcie Lwy. Bo inaczej być nie może, Tak nam dopomagaj Boże. Lew,to kociak,trochę duży Bywa groźny,gdy się wkurzy. Lecz darujmy sobie żal, Bo w niedzielę wygra Stal. Speed58
          • Unia T. KING Zgłoś komentarz
            Powodzenia życzę Częstochowianom ale patrząc realnie w dwóch najblizszych spotkaniach jezdżą na wyjeżdzie.W Gorzowie i Tarnowie (zaległy)także o punkty będzie wam bardzo ciężko.A co
            Czytaj całość
            za tym idzie 4 pozycja ulegnie zmianie:).Najbliższe dwie kolejki wykreują pierwszą czwórke.....mam nadzieje że jaskólki nie zawiodą!!!
            • olcikola89 Zgłoś komentarz
              ,,Hubert rozmawiał z mechanikami Sundstroema. Szwedowi pękł łańcuch i postawiło go w poprzek. Huberta z kolei pociągnęło na drugim łuku i stąd ta kraksa.'' Panie Prezesie Hubert nie
              Czytaj całość
              pierwszy raz powoduje zagrożenie. Wiem taki sport kazdy ryzykuje. Tylko że Łęgowik nie jezdzi na żuzlu od wczoraj. Uważam że Strzelec jezdzi lepiej tzn bezpieczniej i przynajmniej nikomu krzywdy nie zrobi. Mało tego niby nic się nie stało junior Włókniarza cały ale to że Linus ma kontuzje to już nie istotne.....
              • Se7en Zgłoś komentarz
                Ja wiem że mecz na styku jest bardzo emocjonujący ,gdzie wygrywa się 47:43 , 48:42, ale my chcemy też wygrać pewnie, przewagą większą niż 10 ptk na swoim stadionie to też jest dużą
                Czytaj całość
                frajdą wygrać np. z kimś 55:35 i powiedzieć sobie w myślach "ach ale dostali od nas baty" . Jak na razie udało się nam wygrać tak tylko z Wrocławiem. Wiem że jest bardzo ciężko bo liga jest bardzo wyrównana ale może uda się Włókniarzowi na swoim stadionie komuś tak "dowalić" ?
                • M-cz SG Zgłoś komentarz
                  Kur..a juz raz pisalem i gdy chcialem wyslac wylogowalo,mam szacunek do kibicow ktorzy maja tak samo szacunek do innych,na spinke odpowiadam tym samym lub wiecej zeby dowalic ajuz tym bardziej
                  Czytaj całość
                  wtedy gdy ta spinka nie wyjdzie,ja w tym sezonie nie mam kim sie spinac ale bronic moge ale wsio wszedzie sie pinaja na mecz ze Stala i nie wychodzi jak chce alle twardo obstaja przy swoim bo ciezko uwierzyc ze ich sklad nie daje rady z tak slabym skladem,Czewa dala dupy u siebie mimo wygranej a teraz jeszcze bardziej pewni u nas,chyba troche zbyt wiele pyszalstwa,wygrana niespodzianka wygladala by juz calkiem inaczej niz napinka
                  • CKM Lions Zgłoś komentarz
                    Benites - najpierw piszesz "gdybny nie popadało moglibyśmy to wygrać". A za chwilę "Gdyby gdyby, nie ma co gdybać" Spójrz najpierw na siebie, a potem pouczaj. Będzie wyrównany
                    Czytaj całość
                    pojedynek i wynik taki sam jak w pierwszym meczu moim zdaniem
                    • Speed58 Zgłoś komentarz
                      Ja tylko kilka słów w temacie: Panie Mizgalski,obyś się Pan nie musiał tytułować Mazgalski...my tanio skóry nie sprzedamy,o ile sprzedamy!!!
                      • ores Zgłoś komentarz
                        [i]"Na szczęście wszystko zakończyło się szczęśliwie. Hubertowi nic się nie stało, a mecz został dokończony."[/i] szkoda, ze tego samego nie można powiedzieć o Linusie, który
                        Czytaj całość
                        okupił to kontuzją, która wyeliminowała go z jazdy. Pan łęgowik nie poraz pierwszy nie opanowuje motocykla i pakuje się w zawodnika to samo zrobił w zeszłym roku na meczu ze Stalą w Gorzowie z Czają również się w niego wpakował łegowik, to samo w meczu Włokniarza z Lesznem też w zeszłym roku nieźle nawywijał ten chłopak
                        • łysy.liberał Zgłoś komentarz
                          czytam te farmazony, co wypisują Benites i M-cz SG i nie wiem czy się śmiać, czy płakać nad ich nieszczęsną dolą.
                          • fan Lwów Zgłoś komentarz
                            Powinien wg mnie pojechać za Łęgiego Strzelec. Raz, że trzeba go w końcu sprawdzić w boju, ryzyko, że zrobi mniej punktów od Huberta, jest praktycznie żadne. Dwa, że kibice
                            Czytaj całość
                            niemiłosiernie by wygwizdali młodego za wyeliminowanie Linusa, i chłopak spalił by się jeszcze przed startem. No i wydaje mi się, że Strzelec chyba troszkę zna tor gorzowski
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×