Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tai Woffinden: Teraz będzie bardzo ciężko, ale jestem na to gotowy

Zawodnik Betard Sparty Wrocław Tai Woffinden w niedzielnym pojedynku z Unibaksem Toruń zdobył 13 punktów. Brytyjczyk po spotkaniu odniósł się także do swojego występu w GP Włoch.
Joanna Wyrwoł
Joanna Wyrwoł

- Niedzielny mecz z Unibaksem Toruń był dla nas bardzo ważny. Rano były opady deszczu i tor był trochę inny. Cieszę się, że udało nam się wygrać, ale jestem rozczarowany, że nie zdobyliśmy punktu bonusowego - powiedział zawodnik Betard Sparty Wrocław.

"Tajski" nie ukrywał, że na wrocławskim torze Spartanie wzajemnie się wspierają i robią wszystko, aby wygrywać u siebie każde spotkanie. - Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby wygrać spotkanie. Szkoda, że nie wygraliśmy za trzy punkty. Wzajemnie sobie pomagaliśmy, nie udało się jednak zgarnąć bonusa. Bardzo ciężko pracuję nad tym, aby we Wrocławiu zdobywać dużo punktów. Bardzo wiele pracy wkłada w drużynę też Piotrek Baron i za to mu dziękuję - oznajmił wrocławianin.

Tai Woffinden, po meczu z Unibaksem Toruń nie ukrywał rozczarowania, że Spartanom nie udało się zdobyć punktu bonusowego Tai Woffinden, po meczu z Unibaksem Toruń nie ukrywał rozczarowania, że Spartanom nie udało się zdobyć punktu bonusowego
Brytyjczyk odniósł się także do swojego występu w Grand Prix Włoch. - Jestem zadowolony z uzyskanego wyniku. Miałem dobre starty, dobrze dopasowałem się do toru. Nie udało mi się wygrać, bo popełniłem błąd, który wykorzystał Iversen i mnie wyprzedził. Gratuluję mu zwycięstwa. Zdaję sobie sprawę, że czeka mnie teraz bardzo ciężka praca. Na razie nie myślę o tym ile punktów tracę do Emila. Chcę zdobyć ich jak najwięcej. Do końca zostało jeszcze kilka zawodów z cyklu Grand Prix i zobaczymy jak będzie. W każdym razie mam pozytywne nastawienie - przyznał Tai Woffinden.

Po spotkaniu z Unibaksem na twarzy Brytyjczyka widoczne było zmęczenie. - Przyjechaliśmy do hotelu prosto z Włoch. Nie miałem nawet czasu, żeby się przebrać. Od razu zabrałem się za ćwiczenia. Czekały mnie przecież bardzo ważne zawody i chicałem być dobrze do nich przygotowany - zakończył wicelider klasyfikacji Grand Prix.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (11):
  • vdmaro Zgłoś komentarz
    tai wracaj do czewy
    • monarch Zgłoś komentarz
      Trzymam kciuki za Sparte. Ale to ze Falubaz da ciala w Rzeszowie jest wiecej niz pewne, bo po co tam maja niby wygrywac..
      • moskal Zgłoś komentarz
        Ja to sie zastanawiam co mogło sie stac z naszym kolega R.Mich-SG ---- od kilku dni nie daje znaku życia.....
        • FOXI Zgłoś komentarz
          Tai to człowiek orkiestra. Powodzenia.
          • kapitan bomba Zgłoś komentarz
            Buhahaha i jest nasz naczelny gdybacz i płaczek z Torunia :DDDD
            • Volt Zgłoś komentarz
              Ponoć grubas Kryjom jak jechali to już w Ostrowie dzwonił do sędziego ,że tor się nie nadaje do jazdy :D A tak nawiasem mówiąc to ciekaw jestem decyzji Ekstralipy odnośnie odpalania
              Czytaj całość
              petard na stadionie.Według regulaminu Troluniowi powinno grozić 150 tysięcy kary.Cekawe czy jaśnie pan Stępniewski postąpi uczciwie i ukarze ich zgodnie z regulaminem?Szczerz to wątpie bo to w końcu troluńczyk.
              • kapitan bomba Zgłoś komentarz
                [quote]Na parę godzin przed meczem zespół przyjezdny zaczął zgłaszać pretensje co do stanu nawierzchni na torze Stadionu Olimpijskiego. Decyzją arbitra i komisarza gospodarze musieli
                Czytaj całość
                ponownie rozpocząć przygotowywanie owalu. Prace trwały do ostatnich minut. - Zawody były prawie udane. Oczywiście, zabrakło nam kilku oczek, żeby zdobyć punkt bonusowy. Niestety, dzisiaj los nam nie sprzyjał. Raz, że mieliśmy opady. Mecz był zagrożony. Niewiele mogliśmy zrobić. [b]Następnie jak Toruń przyjechał to bardzo płakał, że tor nie nadaje się do jazdy.[/b] Dalej trzeba było wszystko przerabiać. Taka była decyzja pana sędziego i komisarza toru. Udało nam się przygotować owal, bo groził nam walkower za to, że w nocy padał deszcz. Jakiś ten regulamin robi się dziwny - powiedział Baron[/quote] Buahahahha, płaczki z Torunia na czele z toromistrzem Ryanem znowu wylewali łzy, buahahahaha, cała Polska z Was się śmieje beksy.
                • ziomal Zgłoś komentarz
                  sprzedawczyk toj toj
                  • Detax Zgłoś komentarz
                    Kibice też są gotowi. ;)
                    • Apator Fan Zgłoś komentarz
                      Juz tak nie narzekajcie,ze tor był inny bo z Holderem w składzie bysmy ten mecz wygrali takze tez mozemy sobie gdybac.
                      • 21 GUNS Zgłoś komentarz
                        Jak zwykle Tajski dasz sygnał do ataku i drużyna nabierze wiatru w żagle!;0)
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×