Kończący się sezon był najbardziej udanym w karierze Nielsa Kristiana Iversena. Duńczyk był liderem swoich drużyn w europejskich ligach, a ukoronowaniem skutecznej jazdy było trzecie miejsce w cyklu Grand Prix. "PUK" myśli już o okresie przygotowawczym i przyszłym sezonie w swoim wykonaniu. - Muszę już myśleć o przyszłości i skupić się na tym, co może zdarzyć się w kolejnym roku. Mam nadzieję, że rok 2014 będzie dla mnie bardzo udany i że uda mi się utrzymać formę z tego roku. Dlaczego miałbym tego nie powtórzyć? Przygotuję się w ten sam sposób i wierzę, że znów będę bardzo szybki. Teraz ciężko powiedzieć na co stać mnie w kolejnym sezonie. Nowy rok to nowa, długa droga w cyklu Grand Prix. Musi mi się udać dobrze połączyć wszystkie elementy mojej jazdy, aby zakończyć cykl na podium. Do tego trzeba także trochę szczęścia. Jeśli to się uda, to kto wie co mogę osiągnąć? - powiedział 31-latek.
Brązowy medal mistrzostw świata to dla urodzonego w Esbjergu żużlowca motywacja do jeszcze cięższej pracy. Zawodnik, który w minionym sezonie w polskiej lidze zdobywał punkty dla Stali Gorzów wierzy, że stać go na jeszcze lepsze wyniki. - Oczywiście, po takim sukcesie człowiek chce osiągnąć jeszcze więcej. Mam ochotę na jeszcze lepsze wyniki, a głównie nakręca mnie to, gdy z biegiem czasu jesteś coraz bliżej upragnionego celu. Wszystko kręci się wokół wygrywania. Każde zwycięstwo daje chęci do kolejnych triumfów - dodał.
3 sierpnia Iversen wygrał pierwszy w karierze turniej Grand Prix. Po wygranej we włoskim Terenzano, zawodnik z kraju Hamleta poczuł, że jest gotowy na wygrywanie z najlepszymi żużlowcami na świecie. - Teraz wierzę w swoje umiejętności jeszcze bardziej niż kiedyś. Przed tym sezonem nigdy nie wygrałem Grand Prix, w sumie nawet nigdy o tym nie myślałem. Tak naprawdę nie wiedziałem co mogę osiągnąć. Teraz już wiem, że stać mnie na wiele. Wiem, że mogę wygrywać kolejne turnieje. W tym roku wygrałem dwa turnieje, a pięć razy byłem w finale. W ostatnich pięciu rundach wystąpiłem w decydujących wyścigach aż cztery razy. Wiem, że stać mnie na udane rezultaty. Muszę wierzyć w swoje możliwości - ocenił "PUK".
źródło: speedwaygp.com
Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!
A rodziny się nie zostawia , do domu trzeba iść i złożyć podpis tam gdzie być powinien .
Mimo wszystko cokolwiek się wydarzy życzę spełnienia Czytaj całość