Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tłumik Demskiego: Polski spór o regulamin... FIM

Burza wokół polskiego tłumika trwa w najlepsze. Jacek Gajewski uważa, że nie otrzyma on homologacji ze względów regulaminowych. Inaczej na sprawę patrzy producent.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik

Ważą się losy polskiego tłumika konstrukcji Leszka Demskiego. Do tej pory nie zapadła decyzja w sprawie homologacji. Jacek Gajewski uważa, że nowe urządzenie jej nie otrzyma i będzie to spowodowane względami regulaminowymi. - Najlepiej otworzyć Regulamin Techniczny do Wyścigów Torowych FIM i przetłumaczyć zapisy dotyczące tłumika. Polski produkt nie ma w mojej ocenie prawa dostać homologacji na sezon 2014. Regulamin określa, że tłumik musi przejść wszystkie testy głośności, ale jednocześnie precyzuje, jaka ma być jego konstrukcja. To nie może być tłumik przelotowy. Może spełniać wszystkie inne normy głośności, ale jego budowa jest taka, że nie spełnia wymogów, które są opisane w regulaminie - powiedział Jace Gajewski w przeszłości kandydat do pracy w komisji technicznej FIM.

Z opinią Gajewskiego nie zgadza się przedstawiciel polskiego producenta firmy Moto Service. - Jeśli coś nie jest zakazane, to jest to dozwolone - podkreśla przedstawiciel producenta, który zwraca uwagę, że najważniejszym wymogiem jest przejście testów głośności, a nasz tłumik bez problemu sobie z nimi radzi. - Nie ma nigdzie zakazu przelotowości. W żadnym punkcie regulaminu nie ma słowa o tym. Właśnie na tym polega oryginalność naszej konstrukcji, że tłumik jest przelotowy i jednocześnie spełnia limit dopuszczalnych decybeli. Mało tego, ma jeszcze 3 decybele zapasu - wyjaśniają nam w ostrowskiej firmie Moto Service.

- Tłumik musi być mechaniczny lub "przegrodowy", może posiadać tylko na stałe zamontowane wewnętrzne rurki i płytki blaszane, pozwalające osiągnąć wymagany, dopuszczalny poziom głośności. Prosta rura, bezpośrednio łącząca wlot i wylot tłumika, bez odchylenia strugi spalin, jest niedozwolona. Efekt wydalania spalin nie może być osiągany przez zastosowanie jakichkolwiek zbieżnych, stożkowych lub w inny sposób ukształtowanych części. Tłumik od strony wlotu musi być rozbieralny w celu przeprowadzenia kontroli - czytamy w Regulaminie Technicznym FIM z 2006 roku. W przepisach od tamtego czasu zaszły zmiany odnośnie rozbieralności urządzenia oraz norm głośności. Innych nie było, a więc wydaje się, że kwestia przelotowości nie powinna mieć znaczenia. Gdyby tak było, to tłumiki obowiązujące w 2008 czy 2009 roku również nie powinny zostać dopuszczone do użytku. 

Według interpretacji polskiego producenta przepisy obowiązujące obecnie mówią o tym, że tłumik musi być urządzeniem zamkniętym, stałym i nierozbieralnym. - Odnosi się to jednak do obudowy, a nie przelotowości tłumika. Wcześniej, przed 2010 roku, kiedy wprowadzono normy głośności tłumik był rozbieralny. Jeśli chodzi o rurę użytą do budowy wewnętrznej tłumika, nie może ona być w jednej całości i nasz tłumik spełnia ten wymóg. We wcześniejszych tłumikach przed 2010 rokiem obowiązywał ten sam zapis odnośnie budowy wewnętrznej tłumika. Podkreślamy raz jeszcze, żaden delegat techniczny FIM nie zakwestionował budowy naszego tłumika od strony technicznej - słyszymy w ostrowskiej firmie.

Co ciekawe, podczas zeszłorocznego Grand Prix w Toruniu, gdzie doszło do rozmów na temat polskiego tłumika, poruszono właśnie temat przelotowości nowego urządzenia. Wówczas jednak obecni w Toruniu przedstawiciele delegacji komisji technicznej FIM na wątpliwości Armando Castagny sprawdzili dokładnie w Regulaminie Technicznym do Wyścigów Torowych FIM kwestie przelotowości tłumika. Mieli oni potwierdzić, że nie ma zakazu przelotu.

W 2015 roku zmieniają się przepisy i wtedy tłumiki będą mogły być przelotowe. Jest to wyraźnie zapisane w regulaminie. Tak jest w innych dyscyplinach motocyklowych, gdzie obowiązują takie urządzenia ze wkładami, które wygłuszają hałas. - FIM i Komisja Wyścigów Torowych idą w tym kierunku i rozszerzają możliwości dotyczące konstrukcji. Pamiętam lata 80. i 90., że były tłumiki ze wkładami. Wkłady wkrótce będą mogły wrócić i przez to będzie mogła zmienić się cała konstrukcja - wyjaśnia Jacek Gajewski w przeszłości kandydat do komisji technicznej FIM.

- Owszem w przyszłym roku zmieniają się przepisy i kwestie dotyczące głośności. Limit obniżony zostanie o 3 decybele. Nasz tłumik mieści się także w tych granicach. Podkreślamy, że nikt jeszcze do tej pory nie wymyślił tłumika przelotowego, który spełniałby te normy - mówią przedstawiciele firmy Moto Service.

Co najważniejsze, nikt z Międzynarodowej Federacji Motocyklowej FIM nie kwestionował polskiego tłumika pod kątem regulaminu technicznego. Argumentem najczęściej podnoszonym przez FIM jest to, że... nie warto homologować urządzenia na jeden rok. Przypomnijmy, że w sobotę w Genewie nie doszło ostatecznie do rozmów na temat polskiego tłumika. FIM ma wrócić do nich podczas niedzielnych obrad.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (59):
  • UNIBAX ADI Zgłoś komentarz
    Panowie czego czepiacie się Gajewskiego napisał prawdę.Wszystkiemu jest winien PZM i reszta przedstawicieli,oczywiście mowa też o zawodnikach. Wiadomo że Polska liga jest najsilniejsza na
    Czytaj całość
    świecie to Oni powinni pierdyknąć ręką w stół i powiedzieć koniec. Ale wiadomo że każdy z naszych mądrali się nie wychyli bo straci stołek i wszystko jasne.
    • Roman M Zgłoś komentarz
      Pan Gajewski nie wie co to solidarność .
      • skolmann Zgłoś komentarz
        Skoro zawodnicy siedzą cicho, a o ich życie chodzi to po co lobbować za wprowadzeniem przelotowego. Niech się sami zainteresowani jeszcze kilkadziesiąt razy rozwalą w trakcie sezonu tak,
        Czytaj całość
        że nic nie zarobią to po jakimś czasie osobiście będą jechać pod siedzibę FIM i pikietować na rzecz wprowadzenia przelotówki.
        • neuter Zgłoś komentarz
          Dlaczego my zawsze musimy sobie nawzajem szkodzić. Czemu Gajewski wytacza armaty, których nie wytaczają Ci co są zainteresowani uwaleniem polskiego tłumika. Czyżby też był przeciwko?.
          Czytaj całość
          Jeżeli nie będziemy solidarni tylko niepotrzebnie przemądrzali ( zwłaszcza,że sprawa nie jest jednoznaczna) to trudno się dziwić, że wszystko przegrywamy. Gajewski niech się zajmie ligą i uważa by wpady podobne do zeszłorocznych więcej się nie zdarzały.
          • RECON_1 Zgłoś komentarz
            Ciekawe co bedzie w momencie gdy konkurencja zupelnie przypadkiem wypusci niemal identyczny tlumik jak polski i dostanie homologacje....ciekawe jak to wtedy zostanie wytlumaczone?
            • .Bradoc St Zgłoś komentarz
              takich ,,znawców jak ten i cegielski i im podobnych trzeba zutylizowac wtedy w zużlu nastanie ład i porządek.
              • .Bradoc St Zgłoś komentarz
                opłaty za homologacje to nic innego jak haracz dla tych pierdzi znawców.co jeden to wiekszy znawca i ciekawe czy moze na pipkach tez sie znają?która lepsza
                • Gerhard Malberg Zgłoś komentarz
                  Regulamin jak kazde slowo na papierze mozna zmienic.Kiedy nie naciskac na FIM jak teraz? Jest kryzys i wszystko co obniza koszta uprawiania sportu powinno miec "zielone swiatlo".Jak ktos tego
                  Czytaj całość
                  nie rozumie musi odejsc.Takie sa prawa rynku.FIM tak jak i BSI nalezy sie "strzal ostrzegawczy" by przestali tylko brac lapowki w postaci oplat za homologacje a zaczeli cos robic dla sportu.
                  • .Bradoc St Zgłoś komentarz
                    sprawa jest prosta -żużel to kolebka spekulantów i oszustów typu jak w tytule. a niby dlaczego zmienili te ,,rury,, na takie jak obecnie są? bo trzeba złoic skóre zawodnikom na
                    Czytaj całość
                    serwisie.NA STARYCH ,,RURACH,, SILNIK WYTRZYMYWAŁ POŁ SEZONU a teraz max.3 mecze to jest przyczyną tego ze żużel jest drogim sportem.!Wypier.. wszystkich znawców do tesko na wykładanie towaru w nocy.niech tam swoje mądrosci głoszą.
                    • charismatic enigma Zgłoś komentarz
                      Znając życie to cała sytuacja skończy się tak:King czy inny producent wypuści identyczny tłumik jak pan Demski, tłumik producenta X dostanie homologacje, a pana Demskiego nie dostanie.
                      • charismatic enigma Zgłoś komentarz
                        Durne przepisy ważniejsze od bezpieczeństwa zawodników? Pogratulować.
                        • .Bradoc St Zgłoś komentarz
                          ,,Z opinią Gajewskiego nie zgadza się przedstawiciel polskiego producenta firmy Moto Service. ,,jego opinia jest tyle warta co zeszłoroczny snieg, to jest h.. nie znawca napewno czyta to co
                          Czytaj całość
                          my tu napiszemy.To niech wezmie sie do normalnej pracy i nie ryje w żużlu. spasluch jeden.
                          • gregbyd Zgłoś komentarz
                            judasz
                            Zobacz więcej komentarzy (46)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×