KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel - czy aby taki Nice (4): Polski taniec na rurze

- Jeśli zawodnicy będą solidarni i zjednoczeni, to tłumik Demskiego będzie wkrótce standardem i pozwoli na ograniczenie kosztów i wyrównanie szans - pisze w swoim felietonie Adam Krużyński.

 Redakcja
Redakcja

Taniec na rurze

Wiosną 2010 roku okazało się, że wszelkie dyplomatyczne metody komunikowania się z władzami światowego żużla w kwestiach dopuszczenia do użytkowania nowego ograniczonego parametrem głośności do 98dB tłumika spełzły na niczym. Jedyną możliwą reakcją lub działaniem była skonsolidowana postawa wszystkich zawodników uprawiających żużel. I choć wydawało się, że głos z Polski, płynący także od uczestników zawodów Grand Prix, a więc Tomasza Golloba, Jarosława Hampela oraz Janusza Kołodzieja może mieć znaczenie, to było inaczej. Liczyliśmy wtedy, że doprowadzi on do bezprecedensowej decyzji Polskiego Związku Motorowego i rozpoczęcia rozgrywek żużlowych w Polsce w sezonie 2011 na tłumikach starej konstrukcji.

Już po kilku tygodniach było jasne, że nowe tłumiki będą jednak obowiązywały i będą używane we wszystkich zawodach żużlowych. Czy dziś sytuacja związana z działaniami mającymi na celu zalegalizowanie i wprowadzenie do użytkowania jako oficjalnego nowego tłumika nie przypominam Wam tej poprzedniej historii? Jest inna, bo mówimy o inicjatywie oddolnej i pracy, którą wykonał Leszek Demski w celu skonstruowania sprawniejszego, bezpieczniejszego i prowadzącego do uatrakcyjnienia zawodów żużlowych tłumika, ale przecież o jego być albo nie być nie zdecydują kibice. Ich zdanie jest jednoznaczne i okazywane na każdym kroku. Co więcej postawię kontrowersyjną tezę, iż w tej kwestii również Polski Związek Motorowy nie jest głównym rozgrywającym i jego postawa ma mniejsze znaczenie w długotrwałym i skutecznym usankcjonowaniu tłumika Demskiego.

Oczywiście GKSŻ może jedną decyzją uwierzytelnić użytkowanie nowego rozwiązania na polskich torach, ale w moim przekonaniu spór i polemika oraz w finale dopuszczenie poprzez homologację nowego tłumika do stosowania w sporcie żużlowym jest w interesie i w gestii samych zawodników.

Pole Dancing to angielska nazwa tańca na rurze, a jakże blisko tej nazwie do Polski Dancing... Czy nie jest to jednak sprawa racji narodowej i jednocześnie polskiego interesu? Raczej tak. W takim razie cale środowisko zawodników taki taniec na polskiej rurze powinno wykonać. Pojawiające się głosy od wielu żużlowców, iż jest za mało czasu na testy czy też regulacje, nie powinny być brane pod uwagę przez wszystkich tych, którzy myślą o tym sporcie nie w kategorii jednego sezonu czy występów w jednych rozgrywkach, a mają na uwadze swoje bezpieczeństwo, długoletnią karierę i zarabianie pieniędzy w dłuższej perspektywie.

W roku 2010 zabrakło odważnych decyzji zawodników biorących udział w Grand Prix, ale również niezłomnej postawy wszystkich tych, którzy mieli podpisane kontrakty na starty w innych ligach w tym szwedzkiej i duńskiej. To właśnie wtedy rozpoczął się dyskurs na temat ustawień motocykli, problemów w dostosowywaniu sprzętu i niezbędnych inwestycjach. Po kilku jednak tygodniach wszyscy zawodnicy "śmigali" już zdrowo, psiocząc na moc i opóźnioną reakcję silnika, na ruch manetki gazu. Wydawali też pewnie niemałe sumy na nowe jednostki napędowe, testy i pracę z tunerami.

Ja w tym miejscu postawię tezę, z którą może wielu się nie zgodzić, ale w moim przekonaniu na tym bałaganie i niedobrej decyzji skorzystali tylko i wyłącznie tunerzy. Bo kim przed trzema laty był Jan Andersson czy Peter Johns. Dziś, jak ostatnio opowiadał mi jeden z najlepszych polskich żużlowców młodego pokolenia, nie można wejść do garażu jednego z tych Panów, bo są w nim setki silników GM oczekujących na serwis czy też przygotowanie do sezonu.

To właśnie z tego powodu zawodnicy płacą więcej i ich koszty rosną. Skoro jest jakaś tajemna wiedza, którą posiedli tylko i wyłącznie dwaj magowie, to będą jej strzegli i drogo sprzedawali. Wszyscy młodzi szamani profesji tuningowej, będą błądzić inwestując krocie w celu zdobyciu Złotego Graala otwierającego drzwi do krainy płynącej speedway kasą.

Bazując na doświadczeniach z ostatnich lat i nadarzającej się okazji, proponuję zatem wszystkim zawodnikom, aby tym razem w imię rzekomego spokoju i stabilizacji, którą osiągnęli w dogadywaniu się z tzw. nowym tłumikiem z roku 2010, nie zaprzepaścili szansy na zrobienie kroku do przodu i ku normalności. Bo warto uczyć się na błędach i wykorzystywać doświadczenia - w tym przypadku kosztowne i bolesne. Dziś jeśli wszyscy zawodnicy będą solidarni i zjednoczeni to tłumik Demskiego będzie wkrótce standardem i pozwoli w długofalowej perspektywie na ograniczenie kosztów i wyrównanie szans. Miejscem, od którego zacznie się nauka tańca na rurze będzie Polska. Będziemy miejscem, w którym żużel jest najsilniejszy, a jego uprawianie przynosi i będzie przynosić największe pieniądze. A wszystko w związku z zapełnionymi trybunami, na których będą zasiadać uśmiechnięci, nienarzekający na głośne tłumiki kibice.

Adam Krużyński

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (80)
  • Barman_ Zgłoś komentarz
    Polacy niestety od lat dają się robić w konia FIM... http://sportowybar.pl/10716/relacja-pzm-i-fim
    • Janulino Zgłoś komentarz
      Każdy dzień to strata czasu!!!!!!!!! Na co czeka Witkowski i reszta klika?????? Zawodnicy powinni mieć czas na przystosowanie sprzętu do nowych tłumików!!!!!!! W czym jest problem z
      Czytaj całość
      podjęciem decyzji? Kto chce niech jeździ na starych tłumikach a kto woli nowe niech ma taką możliwość. Czyżby Witkowski i spółka musieli się konsultować z Olsenem i jego mafią? Czyżby bali się narażić temu szkodnikowi?
      • sibi-gw Zgłoś komentarz
        Jeżeli nasze "władze" polskiego żużla rzeczywiście chcą wprowadzić ten tłumik, to jest to ostatnia chwila. Nie ma co się oglądać ani konsultować z nikim więcej. Jeżdzimy na nim
        Czytaj całość
        i koniec. FIM i tak Polaków w przyszłym roku wystawi do wiatru. Będą dopuszczone przelotowe konstrukcje. Mało tego. Te stare tłumiki Kinga, które w tej chwili nie spełniają norm głośności nagle spełnią je bez żadnych przeróbek. Sami widzicie jak to działa i w którą stronę.
        • kaz Zgłoś komentarz
          A ja sobie myślę tak: Jeśli tłumik Demskiego jest lepszy od obecnego (a wszyscy testujący zawodnicy to potwierdzają) to należy go wprowadzić. Tym którzy są za, spadnie kamień z serca,
          Czytaj całość
          a oponentom (w sumie tym mocniejszym) wydanie 5 stówek na nową rurę, spłynie jak woda po kaczce. Wyznaję zasadę, że cel uświęca środki. Jeśli zdania zawodników są podzielone, to od czego mamy władze GKSŻ i PZM? Przecież te organizacje powinny stać na straży naszej dyscypliny, one powinny sprawować długofalową pieczę nad ochroną min. zawodników. Nie należy się rozdrabniać i martwić o parę srebrników, gdy narażone jest bezpieczeństwo zawodników i jakość dostarczanego nam widowiska. Nie wiem, czy gdyby ktoś z odpowiednią wiedzą i determinacją nie zagłębił się w tłumikową aferę, nie doprowadziłby kogoś przed oblicze temidy. Całe środowisko żużlowe zostało uraczone obecnym tłumikiem, wbrew naszej woli, bez testów i konsultacji. I od dziś wiadomo, iż nie jeden zapłacił za to zdrowiem, a kto wie czy nie życiem. Pytam więc: Czy nie jest to podstawą, aby ten problem raz na zawsze rozwiązać? Co powiedzą dysydenci (w uzasadnieniu) przywracając ponownie do łask tłumik przelotowy? Miłej niedzieli życzę...:)
          • Prorok Zgłoś komentarz
            Tyle się kiedyś mówiło że polska piłka jest skorumpowana,że Lato to łapówkarz itp.A tymczasem widzimy jak na dłoni że w GKSŻ jest ta sama historia.No bo jak wytłumaczyć fakt że do
            Czytaj całość
            tej pory nie ma decyzji o dopuszczeniu nowego tłumika??? Komu to przeszkadza??? Przecież jeżeli tylko ktoś zechce to będzie używał starych! Ale nic z tych rzeczy.Specjalnie nie podejmuje się takiej decyzji aby zagrać na zwłokę bo ktoś przecież wziął za to w łapę.Pomimo że nie ma jednego racjonalnego wytłumaczenia dla niewprowadzenia nowego tłumika to GKSŻ nadal milczy.Chyba nikt nie ma wątpliwości że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.WSTYD!!! Tych padalców z centrali powinno się już dawno wywieźć na taczkach i wymienić na uczciwych ludzi. I nie ma co marzyć o nowych tłumikach w e-lidze w tym roku bo łapówka nie była dana za darmo.
            • Edekbrutal Zgłoś komentarz
              Czytam komentarze niektórych osób i nie wierze. Pomijając fakt przepisów FIM, wojenek BSI z SEC i wielu innych negatywnych zdarzeń w świecie żużla, moja opinia co do tłumika Demskiego
              Czytaj całość
              jest jedna: TO POLSKI PRODUKT KTÓRY NA OBECNĄ CHWILĘ JEST LEPSZY OD KINGA: MA LEPSZE PARAMETRY, UMOŻLIWIA UZYSKIWANIE WIĘKSZEJ MOCY W SILNIKACH, POPRAWIA BEZPIECZEŃSTWO NA TORACH ETC. Tak na prawdę dla mnie nie liczą się te cyferki przy testach tego tłumika - ok, jest dobry - jednak dla mnie jako Polaka najważniejsza kwestia to fakt, że tłumik Demskiego jest POLSKIM produktem, który może zawojować cały rynek żużlowy. Ładujemy polskie pieniądze w ten sport, energii, poświęceń. Zasługujemy na to, by mieć możliwość dostarczania POLSKIEGO PRODUKTU. Kurde, przecież ta gruba kasa wydawana przez polskie firmy, musi też do nas wrócić. Dlaczego zagraniczni zawodnicy nie mogą zostawiać u nas swojej kasy? My jako Polacy, musimy promować nasze produkty, bo tylko w taki sposób zyskamy należny nam szacunek i poszanowanie w speedwayu... Polak ma jednak to do siebie, że "cudze chwali a swojego nie zna"...
              • jaszczomp Zgłoś komentarz
                A nie myslicie ze Polska rura będąca na testach homologacyjnych odbywajacych sie w UK zostala juz dokladnie przeswietlona, i mr.King na 2015r. będzie miał już gotowy projekt??? I to
                Czytaj całość
                strasznie "podobny" do polskiego wykonania
                • rafal Zgłoś komentarz
                  kończąc temat...problemem dla polskiego żużla nie jest BSI i jej wojenka z SEC, nie jest brak homologacji tłumika Demskiego...prawdziwym problemem jest pozycja polskich przedstawicieli w
                  Czytaj całość
                  "ciele ustawodawczym" dla sportu żużlowego jakim jest Komisja Wyścigów Torowych przy FIM, oraz znaczenie samego żużla jako dyscypliny "niszowej" w Fédération Internationale de Motocyclisme...pozdrawiam i dobranoc
                  • Woytek Woycieszek Zgłoś komentarz
                    Ja proponuję w ogóle bez tłumików niech jeżdżą, a wyciszmy sobie uszy.
                    • Łukasz Bzdawka Zgłoś komentarz
                      Ja proponuje wprowadzić je w SEC,moze mocodawcy ligi tez się przekonają!!!!
                      • krispiet Zgłoś komentarz
                        Nic dodać, nic ująć. Panowie żużlowcy - bierzcie sprawy w Swoje ręce
                        • kataryniarz Zgłoś komentarz
                          RAFAL Z LESZNA NAPISAL PRAWDE, PARE KOMENTÓW PONIZEJ. OD SIEBIE DODAM TYLKO ZE NA CHWILE OBECNA BRAK JAKIEGOKOLWIEK SYMPTOMU, ZE JAKIS POLAK JEST WYBITNYM DLA RATOWANIA ZUZLA. POLAK I BSIAWIEC,
                          Czytaj całość
                          JEDEN PIES.
                          • kataryniarz Zgłoś komentarz
                            Rany. Tekst jak z Urbana o wyzszosci Prl nad kapitalizmem...
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×