Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Śląskie w finale - relacja z eliminacji MMPPK w Rzeszowie

SCKM Włókniarz Częstochowa i ŻKS ROW Rybnik awansowały do tarnowskiego finału MMPPK. Blisko awansu byli również młodzieżowcy z Wrocławia i Rzeszowa.
Radosław Gerlach
Radosław Gerlach

Na kilka godzin przed rozpoczęciem zawodów, okazało się, że w eliminacjach do MMPPK nie wystąpi Łukasz Sówka. Stało się zatem jasne, że bez najlepszego juniora Nice PLŻ, miejscowych czekać będzie arcytrudne zadanie. Z awizowanych młodzieżowców do Rzeszowa nie przyjechał również Mikołaj Drożdżowski, a jego partner - Edward Mazur przez całe zawody w pojedynkę bronił barw Orła Łódź.


Już pierwszy bieg pokazał, że zawody mogą być emocjonujące. Po słabszym starcie, Marco Gaschka wyprzedził na dystansie Mazura i rzeszowianie wygrali inauguracyjny wyścig 5:1. Następna gonitwa, to starcie zespołów Ekstraligowych, które zakończyło się zwycięstwem SCKM'u Włókniarz Częstochowa 4:2. Na kolejne emocje kibice musieli czekać aż do wyścigu szóstego. Wówczas piękną walkę o 3 punkty stoczyli Edward Mazur i Kacper Woryna. Ostatecznie, to wychowanek tarnowskich "Jaskółek" dowiózł do mety zwycięstwo. Co ciekawe, w klasyfikacji końcowej, Edward Mazur w pojedynkę okazał się lepszy od młodzieżowców KMŻ'u Lublin.

Dramaturgii całemu widowisku nadał wyścig siódmy. W nim pod taśmą stanęli gospodarze oraz młodzieżowcy z Częstochowy. Od startu na prowadzeniu była para Artur Czaja - Hubert Łęgowik. Pech sprawił, że na ostatnim okrążeniu "Józkowi" zdefektowała maszyna i PGE Marma Rzeszów dopisała do swojego dorobku nie jedno, a trzy "oczka".

Defekt Artura Czai sprawił, że emocje trwały do ostatniego wyścigu Defekt Artura Czai sprawił, że emocje trwały do ostatniego wyścigu
Walka o awans trwała do samego końca zawodów. Przed ostatnią serią startów na prowadzeniu znalazła się drużyna ŻKS'u ROW Rybnik, która o punkt wyprzedzała Betard Spartę Wrocław, Włókniarz Częstochowę oraz miejscowych. Gospodarze, do awansu potrzebowali podwójnego zwycięstwa nad rybniczanami w trzynastej gonitwie. Bieg padł łupem Krystiana Rempały, ale Marco Gaschka zupełnie nie liczył się w walce o punkty. 

W przedostatnim wyścigu szanse na awans zaprzepaścili podopieczni Piotra Barona. Patrykowi Malitowskiemu na kilka sekund przed startem do wyścigu, zdefektował motocykl. - Nie ukrywam, że jestem mocno zdenerwowany. Ten pech zawsze mnie dopada. Wyrwała mi się linka z manetki od gazu. Zapaliło się zielone światło, a ja nie byłem w stanie wystartować - stwierdził "Malita". Na zakończenie zawodów, formalności dopełnili częstochowianie, którzy ostatecznie wygrali środowe zmagania i są na najlepszej drodze do obrony tytułu.

1. SCKM Włókniarz Częstochowa - 19
5. Rafał Malczewski - 4 (1,3,-,0,-)
6. Hubert Łęgowik - 7+2 (-,2*,3,-,2*)
17. Artur Czaja - 8 (3,d,2,3)

2. ŻKS ROW Rybnik - 18
11. Kacper Woryna - 13 (3,2,3,3,2)
12. Kamil Wieczorek - 5+2 (2*,1,-,1,1*)
20. Robert Chmiel - 0 (0)

3. Betard Sparta Wrocław - 17
7. Patryk Dolny - 7+2 (0,2*,1*,1,3)
8. Patryk Malitowski - 10 (2,3,2,3,w)

4. PGE Marma Rzeszów - 17
1. Krystian Rempała - 11 (3,1,1,3,3)
2. Marco Gaschka - 6+2 (2*,0,2,2*,0)
15.Artur Cyło - NS

5. Orzeł Łódź - 10
3. Edward Mazur - 10 (1,3,3,2,1)
4. Mikołaj Drożdżowski - 0 (-,-,-,-)

6. KMŻ Lublin - 8
9. Arkadiusz Madej - 4 (1,1,1,1,w)
10. Michał Nowiński - 4 (0,0,2,0,2)

Bieg po biegu:
1. Rempała, Gaschka, Mazur
2. Czaja, Malitowski, Malczewski, Dolny
3. Woryna, Wieczorek, Madej, Nowiński
4. Malitowski, Dolny, Rempała, Gaschka
5. Malczewski, Łęgowik, Madej, Nowiński
6. Mazur, Woryna, Wieczorek
7. Łęgowik, Gaschka, Rempała, Czaja (d2)
8. Woryna, Malitowski, Dolny, Chmiel
9. Mazur, Nowiński, Madej
10. Woryna, Czaja, Wieczorek, Malczewski
11. Rempała, Gaschka, Madej, Nowiński
12. Malitowski, Mazur, Dolny
13. Rempała, Woryna, Wieczorek, Gaschka
14. Dolny, Nowiński, Malitowski (w/2min), Madej (w/2min)
15. Czaja, Łęgowik, Mazur

Jesteśmy na facebooku. Dołącz do nas! 


TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (5):

  • yes Zgłoś komentarz
    Coby nie mówić i pisać, bieg 14 był jednak dziwny.
    • ksolar Zgłoś komentarz
      Gaschka tragicznie.Praktycznie zero walki na dystansie.Krystian pojechał dużo lepiej.Te zawody pokazały kto powinien jeździć na pozycji drugiego juniora obok Sówki.
      • elodreip Zgłoś komentarz
        Nie no Malitowski nie zrobił nic celowo, bo to pech, potem kłócił się z sędzią ale nie miał racji. Co do Rzeszowa, ten turniej pokazał że Rempała jest tysiąc razy lepszy od Gaschki,
        Czytaj całość
        fajnie jechał po szerokiej, prezentował bardzo efektowną i płynną jazdę, choć dwa razy zdarzyło mu się zostać na starcie. A Gaschka... Wystarczyło żeby w ostatnim biegu uporał się z Wieczorkiem i był by awans.... Rempała zrobił więcej niż w jego mocy bo objechał rewelacyjnego Woryne, a Gaschka na własnym torze przegrał walkę z Wieczorkiem.... Do końca sezonu powinien jechać Krystian, z niego może być rewelacyjny junior, bo z Gaschki nic nie było i nie będzie, za rok skończy juniora to zostanie mu liga niemiecka, bo nawet na Krosno będzie za słaby!
        • stal rzeszow Zgłoś komentarz
          Tu obronie Malitowskiego byłem widziałem oni naprawdę chcieli poprostu pech nawet machał do sędziego bo miał ale że nie włączył znów 2 minut . No cóż taki sport
          • baraboszkin Zgłoś komentarz
            ...co do sytuacji z Malitowskim, poczatkowo myslalem, ze to WTS nie chcial, zeby juniorzy awansowali do finalu i ze to bylo celowe dzialanie, bo dodatkowe starty juniorow WTS-owi nie zawsze byly
            Czytaj całość
            i sa na reke, w zeszlym roku juniorzy Sparty juz taki kwiatek wysmazyli w Lidze Juniorow, zeby tylko nie awansowac do rundy finalowej (przegrali awans jednym oczkiem dzieki jakims defektom Malitowskiego i Dolnego na starcie wlasnie) i dalej nie jestem przekonany, czy to nie bylo celowe, nie wystartowac w biegu z najslabszym Lublinem w osobie samotnego Nowinskiego, gdy ma sie awans na widelcu (?), dziwne, juniorom Sparty to nie pierwszy raz sie zdarza i cos mi tu smierdzi...jedna reka by z tym Nowinskim wygral
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×