Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Finał DPŚ w Bydgoszczy oczami Jacka Gajewskiego

W sobotę w Bydgoszczy Polacy będą walczyć o wygraną w DPŚ. Wyniki tych zawodów wytypował ekspert portalu SportoweFakty.pl Jacek Gajewski.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

- Jeśli spojrzymy na to, co działo się po drodze do tego finału, to można spodziewać się naprawdę ciekawych zawodów. Zwłaszcza turniej barażowy powoduje, że możemy liczyć dziś na duże emocje. Tor w Bydgoszczy pozwala na walkę i na ogół dużo dzieje się na dystansie. Składy poszczególnych ekip zwiasują wyrównaną rywalizację. Polska, Dania i Australia mają czterech żużlowców na dobrym poziomie. W reprezentacji Wielkiej Brytanii jest także Tai Woffinden, który powinien być również skuteczny - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Jacek Gajewski.

Nasz ekspert uważa, że najbardziej wyrównany skład mają Polacy. Za największego rywala naszej reprezentacji uważa jednak Australijczyków, którzy mają doświadczenia z turnieju barażowego. - Zadecyduje równa jazda całej czwórki. To będzie klucz. Wszyscy muszą zapunktować na poziomie około 10 "oczek". Uważam, że 40 punktów może wystarczyć do wygranej. Jeżeli ktoś będzie mieć słabszy dzień, to może wszystko zaprzepaścić - wyjaśnił Gajewski. - Bardzo groźna może być Australia. Zapoznali się z bydgoskim torem i zrobili to w warunkach zawodów. W przypadku naszej reprezentacji obawiam się początku zawodów. Inne drużyny cały czas były w rytmie startowym. Nasi żużlowcy ze względu na system rozgrywania DPŚ musieli czekać do dziś. Były treningi, ale to nie to samo. Początek może być bardzo ważny. Odrabianie strat po pierwszych biegach nie byłoby korzystne. Liczę jednak, że nasza czwórka pojedzie równo. Bardziej od Duńczyków boję się Australii - dodał Gajewski.

W ocenie naszego rozmówcy, Duńczycy nie podjęli dobrych decyzji kadrowych przed sobotnim finałem. - Nie mam do końca przekonania, jeśli chodzi o ich zestawienie. Moje wątpliwości dotyczą Madsa Korneliussena. Na miejscu menedżera tej ekipy mocno bym się wahał i zastanawiał, czy należy go dziś wystawiać. Owszem, jest w dobrej formie, ale nie miał zbyt często okazji, by jeździć na bydgoskim torze. Specyfika tego owalu powoduje, że może to być problem. Zobaczymy, czy ta decyzja nie będzie kosztować Duńczyków złota - zakończył Gajewski.

Kolejność finału DPŚ według Jacka Gajewskiego:

1. Polska
2. Australia
3. Dania
4. Wielka Brytania

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×